Sprzedam suknię ślubną francuskiej firmy Emelie Costa, fason Dune (spódnica
z delikatnym trenem, gorset na szerokich ramiączkach), śnieżnobiała, miła w
dotyku, rozmiar 38 na 176 cm wzrostu.

Pierwsza właścicielka.

Zdjęcia:
http://datina.republika.pl/suknia.html

cena 1100 zł

Anita

======================================
Gdańsk, tel. (58) 324 45 15
kom. 602 262 310

http://datina.republika.pl/suknia.html


· 

 a_r :

szafa z powyrzucanymi ubraniami

         bez pytania zajrzał do środka
         zmięta sukienka w kropki
         upadła pod wieszak
         nie kończąc zdania
[Barbara Gruszka-Zych, "zapinając kolczyki",
 Parol, Katowice 2000; wybór nie według kolejności
 w tomiku]


zajrzał
zmięta sukienka w kropki
odzyskała siły
wygładziła zmarszczki
opuściła ramiączko
uśmiechnęła się szerokim dekoltem

w polemice z krajanką :)))

g.


Grażyna Leśniak:

| szafa z powyrzucanymi ubraniami

|          bez pytania zajrzał do środka
|          zmięta sukienka w kropki
|          upadła pod wieszak
|          nie kończąc zdania

| [Barbara Gruszka-Zych, "zapinając kolczyki",
|  Parol, Katowice 2000; wybór nie według kolejności
|  w tomiku]

zajrzał
zmięta sukienka w kropki
odzyskała siły
wygładziła zmarszczki
opuściła ramiączko
uśmiechnęła się szerokim dekoltem

w polemice z krajanką :)))


Ślicznie czy nie przeciwstawnie. Ale "odzyskała siły"
zbyt dosłowne, prawie wishfull-thinking :) Usunąć
(musiały być, ukryte :).
Odzyskujemy wiarę (wiarkę), że jednak można, krótko.

Szerokich Połonin i niskich Wzgórz!
a_r


oż ale ja jestem wybredna :p
śliczna, ale nie na mnie. nie chce się niepotrzebnie poszerzac w ramionach.


Wiesz co, moja koleżanka miała tę sukienkę, tylko nie na szyję (chociaż chciała, ale koronka była za cienka i zwijała się w sznurek) ale na koronkowych szerokich ramiączkach. Jest niższa od ciebie ale wyglądała PIĘKNIE. Jak chcesz to wyślę ci zdjęcia jak taka sukienka wygląda z takimi ramiączkami. I ona ją szyła.

· 

ja to mam taki stanik sportowy - wydałam troche kasy ale jest super. Oryginalny Nike, wyglada jak krótka bluzeczka a w środeczku ma specjalne wzmocnienia i biust nie lata na prawo i lewo jak w normalnym staniku. Miałam na treningach normalny stanik z szerokimi ramiaczkami i na to bluzka sportowa taka bardziej do ciała przylegajaca, ale nie zdało egzaminu... Ale nie mam też aż tak wielkiego biustu, zebym miała jakieś poważne problemy stanikom sportowym mówie TAK

krakowska, jesli o bluzeczke chodzi, to on miał bardziej pikowana lekką kurteczke bez ramiaczek (taka kamizelke no xD) z suwakiem porstum, troche duzym z duzym tym.. trzymaczem? xD
rekawiczki, czekoladka wiadomo, spodnie moze nie rurki ;/ ttakie aksamitne je miał ;D albo dermowe sama nie wiem ;p ale świecące...
no i pełno krzyżyków.
buty - glany bym odrzucala. jesli ma byc ideal oczywiscie. lepiej byloby swiecące kozaczki ;D black of cors.
moze jescze byc pasek. nie wiem, różne wersje, moze byc taki rzemykowo wiazany (gdzies widzialam na arcie), albo z dużą srebrną klamrą :D
i włoski :D ale to już mniejszy prob ;p

Magianna, nie najlepiej, jak sie w podstawówce robiło (no z materiałem tylko xD) czyli: kartonik w dwa szerokie łuki, zszyć, obszyć materiałem - jeszcze pozostaje kwestia 'wnętrza', ale albo darujesz to, albo ułożysz koliście materiał, podtrzymasz dwoma paskami tekturki cienkiej na krzyż., różyczke od sztucznych kwiatów ew. zrobić z materiału i git :D dla hardkoru - żywa (ale więdnie syzbko bez wody, chyb że wymyślisz jakiś pojemniczek szczelny z wodą, jak są te do bambusów ozdobnych w ikei :D)

Podobno te na szerokich ramiączkach i mocno zabudowane pomniejszają ;) O "budowie" trójkąta :)
A rozpinane z przodu są świetne :) Mam jeden na magnes, ten to dopiero rewelacja :D Chociaż za pierwszym razem mój chłopak nie wiedział, jak go ściągnąć :) Myślałam, że się będzie rozpinał, ale nie. Żeby go rozpiąć, trzeba się trochę nagimnastykować ;)

Ja mam dosyć podobny w kroju pajac z Grisho
http://www.elite-online.pl/katalog/2310_4001.htm
Jest dosyc wygodny, mysle ze ten nawet moze miec troche bardziej wygodna góre, to zależy czy ktoś lubi takie "ramiączka"
Na co trzeba zwrócić uwagę to to że obydwa pajace mają dosyć szerokie nogawki u dołu, z jednej strony jest to wygodniejsze bo można pod spód założyć nakostniki ale z drugiej strony czase ta szerokość mi trochę przeszkadza a jak się podwinie taką szeroką nogawkę to już ładnie tak nie wygląda no i efekt ocieplenia troche inny.
Aha ten moj jest zrobiony z dosyc grubego materialu, dobrze grzeje ale nie wyglada sie w nim tak super, tzn mimo ze brzuch mam wciagnięty to jak mam pajac to wygląda jakbym miała wystający.
Ale ten materiał z którego ten pajac o którym piszesz widziałam "na żywo" i to jest tak jakby takie cieniutkie bucle (jeśli tak się to pisze) i bardzo ładnie wygląda na ciele.
Sama zastanawiałam sie nad spodniami - z tego materiału (http://www.elite-online.pl/katalog/2303da73.htm) - super wyglądają tylko miały za długie nogawki dla mnie i dlatego zdecydowałam się na ten pajac (http://www.elite-online.pl/katalog/2310_4001.htm).

Wszystko zalezy od tego, co akurat jest w sklepie, ale o ile wiem, to możesz też zamówić sobie body (np. w przypadku, gdy p. Piskorska nie będzie miała akurat Twojego rozmiaru). Koleżanka kupowała ostatnio body bez rękawów, na szerokich ramiączkach, za 56 zł - wiem, że na pewno były czarne i bordowe kostiumy. Z tymi wzorkami to raczej średnio, ale muisz się po prostu przejść i dowiedzieć na miejscu.
Co do Heragami, to spróbuj na Gildii albo w takich zwyczajnych drogeriach, czasami mają. A nie wolisz sobie spiąć włosów szpilkami po prostu? Ostatnio to odkryłam i bardzo mnie kręci

Melania ze niechęcią podparła się na dłoniach, leniwie rozglądając się po pokoju. Jej wzrok powędrował na jaskrawą karteczkę z wytłuszczonym napisem: [b]19:00 Impreza u Adama!!![/b] Na twarzy dziewczyny zagościł szeroki uśmiech, przypominając sobie o planach na dzisiejszy wieczór. Dzwonek budzika ponownie zaczął uciążliwie brzękanie. Melania szybkim ruchem wzięła elektroniczna maszynę i po wcześniejszym otwarciu na oścież okna energicznie rzuciła go na łąkę, po czym wolnym krokiem ruszyła do łazienki. Po porannej toalecie zarzuciła na siebie czerwoną bluzkę na ramiączkach i czarne, bardzo szerokie spodnie z dresu. Włosy pozostawiła rozpuszczone przeczesując je tylko szczotką. Jej rodzice jeszcze spali, więc było stosunkowo wcześnie. Kobieta ruszyła w kierunku stajni. Szybkim, acz cichym krokiem podeszła do czarnego ogiera. Jej czuła dłoń delikatnie pogładziła zwierze po grzbiecie. Zapach siana i przemokłego drewna panujący w pomieszczeniu był nad wyraz intensywny. Koń cicho prychnął, gdy Melania zaczęła go osiodłać, jednak nie ukazywał zniecierpliwienia czy niepokoju. Pewnie wyprowadziła go z stajni i przeprowadziła krótką rozgrzewkę, by mięsnie i ścięgna wierzchowiec się rozgrzały. Ciemnym oczom kobiety ukazało się coś połyskliwego wśród ostatnio dość wysokiej trawy mokrej od porannej rosy. Melania przykłucła przy przedmiocie, po czym wzięła go do rąk. Okazał się on budzikiem, która znalazł się nie wiadomo z kąd w jej pokoju. Znów przeraźliwie dzwonił, a wskazówki warjowały. Kobieta przyglądała im się dłuższą chwilę, ze zdziwieniem.
Post był edytowany przez autora dnia 04 22 2006 o godzinie 21:35

Niestety nie mam zadnej fotki ( zepsula mi sie cyfrowka a do komorki musze kupic kabel a jak bede miala jakies to od razu wkleje.
A zrobilam tak :
wzielam bluzke (mamy ) na szerokich ramiaczkach , przywiazalam wstazke a z tylu po obu stronach wycielam nozyczkami malutkie dziurki i tez dalam wstazke.
Takze caly hamak jest odkryty.
Narazie Zuzia na nim nie siedzi tylko podkrada sianko ( i mysli ze ja tego nie widze ) Poki co siedzi pod nim Zobaczymy co z tego wyniknie.

dobra, znowu ja:)
odgięłam tamtego druta, o którym wspominałam, i jest idealnie
ale nie o tym chciałam;)

oglądałam sobie troche tych stron ze stanikami w poszukiwaniu stanika pod suknie slubna - na razie sie nie pali, ale chce to kupic zima, zeby juz przy zamawianiu miec. Nie pomyslalabym o tym, gdyby w 1 salonie pani mi nie powiedziała "jesli sciagnie pani stanik, to zapne suknie, inaczej sie nie da" - w staniku bylam za szeroka w cycu i sie nie dało (jakas nowosc dla mnie - byc za szeroką w cycu ) . Jesli to moze byc taka roznica, to ja chce być mierzona do tej sukni, mając na sobie ten stanik. Żeby potem nie było problemów.

Stanik ma być bez ramiączek. Chciałabym, zeby był usztywniany. Najlepiej, zeby był jeszcze ładny i miły w dotyku, no ale jak patrzę na ofertę, to widze, ze nie mozna miec wszystkiego

moje wymiary 63-64/84.

Macie jakies pomysły?

możesz rozważyć przyszycie go do spodu sukni i w ten sposob wyeliminować ryzyko zsunięcia się

hehe... ja w trakcie wesela przywiązywałam halkę do sukni... bo mi się co i rusz zsuwała
a ponieważ w sukni miałam ramiączka z koronki, to ramionka w staniku wymieniłam sobie na silikony (nie mówię, ze to najprzyjemniejsze, no ale cóż... wolałam tak niż bez) i efekty był fajny

natomiast zastanawiam się nad jedną rzeczą...

bo babki na smolnej - to co przerabiały w stanikach dla mnie to jest to samo na co ja się krzywiłam od lat: na przykład, że mam za szeroko rozstawione miseczki w staniku...
i się tak zastanawiam, czy są jacyś krawcy (to znaczy są napewno, tylko gdzie), którzy byliby w stanie zrobić to samo na staniku przyniesionym przeze mnie?

bo te babki na smolnej fakt że się znają, ale... wybór mają dość ograniczony, a ja lubię ładną bieliznę... i w sumie mogłabym ją sobie kupować gdziebądź i potem zanosić do takiego człeka... (w sensie, żeby zwęził tak jak lubię)

Agutek, ale jak ramiączko w pachę? Ramiączko jest n agórze, a pacha na dole przecież
Co Ci się wrzyna gdzie - dokładnie.

też mnie to zaintrygowało chociaż podejrzewam, że może tutaj chodzić o to, że ramiączka w danym modelu są zbyt szeroko rozstawione i dlatego wrzynają się w pachę.

Właściwie cały rok w piżamach bawełnianych, jak jest naprawdę gorąco, to w wersji krótkiej, ale z normalnie skrojonymi nogawkami, nienawidzę szerokich, luźnych spodenek przez które, jak się powiercę widać mi caaałą pupę


Wersja "do ludzi" równie zabudowana, ale satynowa. Nie przepadam, bo się w polyestrowej satynie pocę, chętnie bym przyjęła w prezencie jedwabną

Koszulek na ramiączkach nie uznaję, bo mi biust wypada. Koszul nocnych, bo mi się zwijają i tyłek widać. Ja taka wstydliwa w spaniu jestem

Zimą flanelowa piżama plus koszulka na ramiączkach z wszytym stanikiem + dwie kołdry + koc elektryczny. Wiosną płócienna piżama plus koszulka z wszytym stanikiem + dwie kołdry. Latem spodnie od piżamy i... tak, zgadłyście, koszulka z wszytym stanikiem + prześcieradło do przykrycia... Jak jest obłędnie gorąco to zamiast spodni od piżamy takie szerokie damskie bokserki, a zamiast prześcieradła wentylator

Nie ma to jak się dostosować do temperatury w sypialni w zakresie od +8*C do +40*C


moniqueee mi się bardzo takie góry podobają tzn. dekoldy w taki szpic, wydaje mi się, że wtedy się wszystko ładnie prezentuje a znacie takie góry z dołami rozkloszowanymi i najlepiej tiulowymi? myślicie, że połączenie góry z koronki z tiulowym dołem to za dużo szczęścia? bo zastanawiam się czy może jednak nie szyć sukienki u tej pani z Rembertowa...nie mam czasu biegać po salonach

W duchu pronovias połączenie tiulu i koronki bylo np. w Jupiter, która była bardzo popularna:
http://www.swistak.pl/auk...el-Jupiter.html

Takie prawdziwe szerokie doły zazwyczaj są z prostymi, gołymi dekoltami. Demetrios też albo bez ramiączek, albo z cieniutkimi, albo opuszczanymi, np. http://www.demetrios.pl/images/xlarge/9597.jpg lub http://album.aufeminin.co...trios-2005.html . Poza tym ostatnio modne było łączenie tiulu z taftą, dlatego trudno znaleźć koronka+tiul. Urszula Mateja ma kilka takich połączeń z literą V, ale wszystkie jakieś udziwnione, moim zdaniem: http://www.modaslubna.pl/salon/loretta.htm
Generalnie, połączenie koronki z tiulem funkcjonuje.

No to proszę Suknia oczywiście do poprawki, zaczniemy od tych szerokich ramiączek z koronki. Z tego jednego wysunęła się szpilka. Będą zwężane A, nie umiem zatuszować swojej buzi by nikt nie widział jak wyglądam, więc trudno, pokażę się Wam Mam nadzieję, że nikt tego nie wykorzysta przeciwko mnie



Tren, który ja nazywam, że to "pióra wychodzące z d..." Ale one zostają, tylko je skrócę bo za długie



No i wreszcie ja w kapeluszu i sukience



Nie wiem jeszcze tylko jak wąską tą sukienkę zrobić. Tu na każdym zdjęciu ściągam ją rękami

joasia_de mi również od jakiś trzech miesięcy zaczęły straszliwie wypadać włosy. Gdy przeczesuję palcami włosy zawsze kilka wychodzi. Najgorzej jest po myciu, w wannie pozostaje ich tyle, co na porządną perukę . Używam szamponu leczniczego, odżywki wzmacniającej, łykam kapsułki i nic. Już nie wiem co z tym robić. Czasami wydaje mi się, że mam już bardzo rzadkie włosy, wręcz prześwituje mi skóra

Muszę się pochwalić , że wybrałam się dziś do Blue City i w Emmi Mariage znalazłam suknię bardzo podobną do tej, na którą zachorowałam (pronovias model helena), a przy okazji o połowę tańszą . Nie pamiętam jak się nazywa, ale w grudniu mają się ukazać na ich stronie fotki nowej kolekcji i wtedy na pewno pokażę, o którą mi chodzi. Jedynie w tej będę musiała poprosić o doszycie szerokich ramiączek. Dzisiaj jej nie mierzyłam, bo nie miałam zbytnio czasu, mam nadzieję, że będzie ładnie leżeć.

Grażynko może dla ciebie nie mam pokażnego biustu ale dla mnie przy moim wzroście 156 cm jest od pokaźny i cięzki.
Jesli chodzi o kupowanie to przeciez kupując w inetrnecie zawsze można odesłac lub wymienić. Może powinienaś sama dokładnie zmierzyć swoją mamę sprawdzić tabele rozmiarów danej firmy i zaryzykować kupna w jakimś inetrnetowym sklepie z bielizną, albo wybrac sie z mamą na wycieczke do wiekszego miasta gdzie jeste większy wybór sklepów z bielizną.
Jeżeli chodzi to to że mama nosi tylko staniki z szerokimi ramiączkami to moge polecić Kris Line z serii BIG to sa staniki dla Pań o dużym obwodzie pod biustem jak i duzym obwodzie w biuście, które bardzo dobrze trzymają biust właśnie na szerokich ramiączkach ich rozmiary sięgają nawet do 100 obwodu pod biustem i miski F/G.
Nie pomyśl sobie że jestem związana z ta firmą że tak ją zachwalam ale sama sie przekonałam na sobie o jakości tej firmy i nawet namówiła dwie kolezanki na te staniki i też sa bardzo zadowolone.
Pozdrawiam Karina

wikifiki, mimo wszystko będę twierdzić, że szerokie ramiączka to mit. Są staniki np. 75GG bez ramiączek - i wszystko jest jak należy w nich Moje staniki mają luźno założone szelki a mimo to zachowują kształt i podpierają piersi - a mam rozmiar 75G
Dziewczyny, obmierzcie się porządnie i zerknijcie na kalkulator. 75D to raczej nie jest duży biust przy żadnej sylwetce - może coś z mierzeniem nie tak? Albo z doborem obwodu/miski?

/edit/
Jeszcze mam takie zdjęcie

Daje do myślenia, co?

A ja mam właśnie 75 pod biustem i nawet jeśli mi nie jedzie stanik do góry to rzeczywiście jeszcze wiele by się tam zmieściło w tym obwodzie. Teraz na pewno kupię sobie ciaśniejszy.

A co do szerokich ramiączek słyszałam to samo co mówi Trusia, to konstrukcja stanika ma podtrzymywać piersi a nie grube, okropne ramiączka.

Oj Grażynko nie masz pojęcia ile ten sweterek mi nerwów napsuł

Ale jak nigdy byłam strasznie uparta

Najpierw robiłam słupki przód i tył. Później zszyłam. Obrobiłam dekolt na odoło robiąc na ramionach cieniutkie ramiączka. Póżniej rękaw robiłam od góry. Co trzy rzędy poszerzałam i za kazdym razem łapałam brzeg przodu i tyłu. Mierzyłam często dopasowując szerokość na ramieniu. Rękawy rozszeżyłam dopiero na dole bo osobiście nie kubię szerokich. Dodałam po parę oczek w łańcuszkach między ananaszmi. Dokładniej nie umię opisać. Ale są też gotowe schematy rękawów. Jak zaraz znajdę to wkleję.

Miłego szydełkowania

[ Dodano: Pią 05 Sie, 2005 00:03 ]

Taka mi sie nasuneła refleksja a propo ubioru dla puszystej.
Kilka lat temu znajoma wychodzila za mąz, nalezy ona do osob przy kosci, no i jak kazda panna mloda chcial byc tego dnia wyjatkowa. Nie przecze udało jej sie. Sukienka jak sukienka, na szerokich ramiaczkach odcinana pod biustem, z lejacej sie tkaniny (niestety jeszcze bardziej ja poszerzala), do tego miala rozpuszczone wlosy i dwa warkoczyki po bokach, calosci dopelnial wianek ze swiezych kwiatow.
No coz w jej marzeniach miała przypominać nimfe - w oczach meza moze i tak bylo, niestety pozostali obecni widzieli, przepraszam za skojarzenie Obeliksa.
To byla tylko taka mala dygresja i życze jak najowocniejszych poszukiwan

Tweety! Co sie mazgaisz:) duże jest piękne. Moja przyjaciólka juz od poczatku technikum zbierała na plastyczna operacje biustu (zmniejszenie) Miała cholernego kompleksa:) Na 18 urodziny dostała od nas (kolezanek z technikum 3szt) 18 pieknych świnek skarbonek na datki na operacje plastyczna. Porozstawiała je po domu i od czasu do czasu ktos cos wrzócił. potem A.poznała swojego przyzszłego męza. poznali sie w górach na szlaku i zapamietał ja jako ta co miała najwiekszy biust z nas wszystkich!! Nosiła wtedy 75E. Pobrali sie i dopiero przy okazji wesela namówiłam ja na usztywniany stanik. zawsze nosiła miekkie z szerokimi ramiaczkami. ona mi wmawiała ze to powiekszy biust. A teraz A. przyjeżdza do mnie i co robi, chwali sie nowymi staniczkami. Co prawda troche schudała i biust jej odrobine zmalał ale teraz juz nie chce miec małego )))

A świnki z datkami stoja u niej w domu na półkach:)

przymierzałam go na Piotrkowskiej idac od Centralu poo lewej stronie
przed Nawrot. tam jest taki sklep z bielizną


Tusia_queen a ile ten komplet tam kosztował?pamietasz może?
Bo ja głupia zapomniałam pójść do tego sklepu i sprawdzić.Kupiłam ten komplecik od razu jak go zobaczyłam w galerii.Mam wyrzuty sumienia teraz...tyle kasy!
No ale na mnie leży ok i dobrze się trzyma bez ramiączek.A trudno też jest mi kupić jakiś stanik bo mam hm...szeroko rozstawione piersi
Ale komplecik jest śliczny,stanik ma silikonowe ramiączka pod spodem.
Ktoś pytał o stanik na szelkę na forum.Ten stanik ma dodaną szelkę oprócz zwykłych ramiączek

[ Dodano: Pią Lip 15, 2005 9:02 am ]

witajcie!!
dziękuję za propozycje, niektóre naprawdę suuuper!! a teraz moja relacja:
no więc wczoraj chyba faktycznie był lepszy dzień na przymierzanie, niż poprzednio. zaliczyłyśmy wszystkie 4 salony na Jaracza, tarfiłyśmy na miłe Panie i była naprawdę ok. więc jeśli zdecyduję się na "tradycyjną" suknię to na pewno będzie to: sukienka a nie spódnica i gorset - zdecydowania lepiej się czuję, bez trenu - to już postanowione, ładnie mi w ecru, w bieli nie bardzo... no i nie może to być szeroka spódnica, tylko skromna, gładka, bez kwiatkow doszywanych. Najbardziej podobała mi sie sukienka zwykła prosta, bez niczego na górze (wiecie, bez ramiączek, odkryta), dół gładki, tylko taki jakby udrapowany materiał w pasie, tak na ukos... no na pewno wiecie o co chodzi, mam nadzieje, że dobrze opisałam. w przyszłym tygodniu wybieramy sie na Sienkiewicza, do Poezji i Optimusa. Bardzo Wam dziękuję za podtrzymanie na duchu.

Oto kilka wskazówek byś wybrała suknię ślubną idelaną dla Twojej figury:

Jeśli chcesz sprawiać wrażenie wyższej, wybierz suknię z wysoką linia talii, uważaj nie wybrać stroju zbyt krzykliwego lub z wieloma detalami.
Jeżeli chcesz sprawić wrażenie niższej, włóż suknię z opuszczoną talia z szerokim paskiem lub opiętą fałdałami. Kreację bez ramiączek lub z bufiastymi rękawami są również odpowiednie.
Jeśli chcesz powiększyć biust, wybierz strój z gorsetem i marszczoną lub plisowaną spódnicą.
Jeśli chcesz zmniejszyć biust, wybierz dekolt w kształcie litery V, trapezu lub w kształcie łezki. Unikaj wysokiego stanu i cisnej talii - to akcentuje biust. W wąskiej spódnicy lub sukni w kształcie litery A będziesz wyglądać wspaniale.
Jeśli jesteś zbyt szczupła możesz włożyć suknię z cięzkiego materiału jak welwet, satyna czy mora. Wybierz ozdobną górę z zaznaczoną talią i wąskimi rękawami.
Jesli jesteś pulchna, nie noś marszonej koronki, bufistych rękawów. Wybierz suknię w kształcie litery A z wysoką talią.
Jeśli chcesz ukryć szerokie biodra, wybierz tradycyjny kształt sukni rozszerzanej do dołu lub niec wyższą w kształcie litery A. Zaznacz górną część sylwetki ciekawym gorsetem, tym samym odwracając uwagę od bioder.
Jeśli masz krótki tors, wybierz rozszerzany top lub oniżoną talię, to wydłuży Twoją sylwetkę.

Chciałam sie zwrócić do was dziewczyny z ogromna prośbą. Na poczatku moich poszukiwań sukni ślubnych trafiłam do salonu Najna.
Przymierzałam tam pewną sukienkę- gorset bez ramiączek plus szeroka spódnica w kolorze ecru. W zasadzie jedyną ozdobą były wypukłe aplikacje dwóch róż- całkiem dużych (około 20 cm średnicy każdy kwiat )- jedna na gorsecie, druga na spódnicy. Aktualnie nie mają już tej sukienki w salonie. Ponieważ bardzo mi się ona podobała zwracam się do was, dziewczyny z prośbą o pomoc- może któraś z was natrafiła na taką suknię w internecie?

2 też mi się podoba... i chyba najodpowiedniejsza do mojej budowy by była... szerokie ramiona, wąska talia i szerokie bioderka...
szerokie ramiączka ukryją bary, gorset podkreśli talię, a szeroka spódnica zamaskuje dużą D

ale ja kocham koronki... dlatego ta 1 i 3 mnie prześladują... choć pewnie o 3 nie mam co marzyć, ze się wcisnę i przy okazji nie będę wyglądać jak baleronik

Ja już jestem obkupiona w ciuchy ciążowe. Do końca ciąży musi to starczyć. Dziś w Manufakturze kupiłam:
bluzeczkę turkusową na grubych ramiączkach oraz białe spodnie 7/8. Podobały mi się też jeansy (bo ja mam takie worki na ziemniaki kupione w Tuszynie), sukieneczki i inne ale te ceny

A w domku dodatkowo mam jeszcze: właśnie te szerokie spodnie jeansowe a do tego tunika jeansowa, beżowa sukienka na szelki (bawełna czy coś tam), bluzeczka biała. Kupiłam sobie też spódnicę białą (nieciążową) ale większą a w pasie na gumie więc ok.

A ja sie zapomniałam pochwalic:)

Kupiłysmy dla mojej mamy strój:) gorsecik ale taki na szerokich ramiaczkach(jak bluzeczka) i przecpiekna spódnice. Spódnica mnie zachwyciła jest tak rozszerzana a na dole drapowana. Wszytko jest z satynu takiej grubejw kolorze brudej cegły mieniacej sie złotem:) moja mam ma ciemna karnacje i niebieskie oczy wygląda w tym jak nie moja mama:) śliczniusio.
Do tego buciki na kaczuszcze czrne pantofelki i czarny szal. I juz i slicznie:)

i to czrne mnie nie przeraża, na przekór:)

A spódnica psuje na mnie i bede mogła ja sobie pożyczac:) gorset niestety za mały z 3
rozmiary w biuście:(

ps. dodam ze kupiłysmy strasznie!!! tanio wiecej wiadomości na prv:)

a ja dziś zaszalałam jestem taka szczęsliwa, bardzo potrzebowałam zakupów i co mnie podbudowało to to że co prawda w rozmiar 34 nie wchodzę ale w 36 nadal się mieszcze

1. bluzeczka i spódnica z pretty girl ( tak jak na fotce tylko bluzka satynowa i ciemniejsza )



2. sukienka z orsay, ale fotki nie znalazłam, taka biurowa, szerokie ramiączka, zabudowana i do kolan, kolor brąz

3. koszula na krótki rękaw z cerry dla Marcinka

witam
mam do sprzedania suknię (gorset+ spódnica) wraz z dodatkami: welon, rękawiczki, futerko. Rozmiar sukni: 38, w kolorze białym. Przeznaczona na wysoka dziewczynę (wzrost około:175 cm, w zależności od długości obcasa ), choć niekoniecznie, bo spódnicę można skrócić Przód gorsetu oraz spódnicy ozdobiony koronką wraz z koralikami, które się ładnie błyszczą. Ramiączka od gorsetu mają szeroką gumkę, co sprawia, że się nie wżynają w ciało, można je w każdej chwili opuścić. Halka z kołem jest wszyta w spódnicę. Suknia zaraz po weselu powędrowała do pralni i teraz sobie wisi czyściutka, w pokrowcu na ścianie, żeby się nie pogniotła i tęskni za nową właścicielką.
Cena; 1200 zł do negocjacji
Jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam, napisz, zobacz, przymierz (w Zduńskiej Woli ) to nic nie kosztuje
kontakt: katarzynarychlik@wp.pl








O gustach się niby nie dyskutuje... ale sorry. Choćbym miał się utopić w kościele we własnym pocie, to bym nie poszedł do ołtarza bez marynarki. Co jak co, ale bez przesady. To nie festyn czy kolacja u ciotki, tylko ślub.

wiesz no spoko ja wiem że to nie festyn, miałam na myśli to że i w koszuli z długim rękawem ale bez marynarki mozna równie elegancko wyglądać, i tak bedzie jeśli chodzi o Mojego Kochanego. widzisz ty do ołtarza bez marynarki nie pójdziesz i ja to szanuję natomiast inna osoba pójdzie. poza tym równie dobrze możesz powiedzieć do jakiejkolwiek Panny Młodej aby miała suknię bez dekoltu zbyt wielkiego i aby za dużo ciała jej nie wystawało spod sukni bo to nie elegancko, bo skoro jesteś takim tradycjonalistą to powinienieś wiedzieć że idąc do kościoła kobieta powinna ubrać się schludnie i elegancko a nie np top na ramiączkach czy to wąskich czy szerokich ale jednak ramiączkach które odkrywają wiele ciała. tak jak to w każdym razie widzę i jest to moje zdanie więc się nie obraź czy coś bo to n ie o to chodzi tylko o wyrażenie swojej opinii na dany temat.

Bielizna ślubna

W tym szczególnym dniu, należy także postarać się o wybór dobrej bielizny. Warto postawić na jakość. W końcu, z założenia, ślub bierzemy raz w życiu!
Na rynku jest dostępna szeroka gama bielizny do ślubu. Warto jedank zdecydować się na zakup w miejscu sprawdzonym, gdzie bielizna ślubna stanowi poważny procent asortymentu, ważnym elementem jest miła obsługa, która w każdej chwili służy fachową poradą.

Bielizna ślubna jest ściśle powiązana ze strojem do ślubu. Najpierw wybieramy suknię ślubną, a potem bieliznę, nie na odwrót. Warto wybrać dobrze wyprofilowany i usztywniany biustonosz z nowej kolekcji ślubnej.

W zależności od kroju suknii, jest cała gama biustonoszy, jeżeli wybrana suknia ślubna jest z dużym dekoltem, warto wybrać biustonosz bez ramiączek lub z daleko rozstawionymi. Jeżeli suknia posiada rękawy czy szerokie ramiączka, można wybrać klasyczny krój biustonosza.

Dla suknii z odkrytymi plecami, wybieramy biustonosz zapinany na brzuchu.
Dla suknii na gorsecie bez ramiączek, nalezy wybrac także biustonosz bez ramiączek.
Do suknia z głębokim dekloltem ładnie będzie prezentować sie w w biustonoszu push-up, kóry doskonale zwiera i powiększa piersi.

Jeżeli, zamiast suknii ślubnej, decydujemy się na kostium ze spodniami,
możemy pozwolić na bardziej swobodny dobór bielizny.

Anna, wszystko tak naprawdę zależy od tego co ci się podoba. Na zdjęciu nie widać z abardzo jaką masz figurę, więc ciężko cokolwiek powiedzieć. Wydaje mi się jednak, że te suknie "rybki" zarezerwowane są dla figury idealnej. Jeżeli masz szerokie ramiona to odradzam ci sukienki z odciętym na prosto gorsetem bez ramiączek. Jeśli masz mały biust to zdecydowanie polecałabym suknię, która sprawi, że będzie się wydawał większy itp. generalnie najbezpieczniejsze są suknie w literę A ale tak naprawdę nie da sie ocenić bez zobaczenia cię w tym.

basiagangsta doskonale wiem co czujesz! Nie dość, że chcę schudnąć to nie wiem jaką suknię mam wybrać. Ciągle mam mętlik w głowie. Najchętniej bym poprzymieżała coś jeszcze a z drugiej strony spowoduje to jeszcze większy zamęt. Podoba mi się kilka modeli a przecież mogę wybrać tylko jeden...No i teraz jestem w kropce. Jedyne co mi przychodzi na myśl to biała zdobiona suknia. Ale co poza tym? Tiulowa, wąska, szeroka, z ramiączkami czy bez? Totalnie nie mogę się zdecydować..Z czasem nie jest tak różowo. Chcę suknię z kolekcji 2008 bo później to za późno (co do jakiegoś salonu wejdę to na suknię czeka się 4 miesiące bo są sprowadzane). A ja w maju maturę mam więc to nie będzie najlepszy okres na slubne przygotowania. Dwie tańsze sukieneczki mi się spodobały i będą gotowe po dwóch dniach ale co z tego skoro ja dalej mam problem czy nie wybrać tych droższych (mam wrażenie, że cenę jednak trochę widać). Bardzo męczy mnie problem wyboru sukni.

No właśnie ja wiem że musze mieć jakieś ramiączka, bo mam bardzo szerokie ramiona na pewno zresztą ramiączka dorobie, bo biust mam za duży i jakbym ich nie miała to bała bym sie że mi coś wypadnie... a było takie zdjęcie chyba w najgorszych sukniach ślubnych, gdzie jednek bidulce cały biust wyskoczył! zgroza.

Może ktoś wie jakie ramiączka byłyby najlepsze żeby optycznie zmniejszyć ramiona??

joannadarc85, no a mi sie właśnie zawsze podobały rybki/syrenki ale że mam biodra szerokie nie wygladałam w nich pochlebiająco, dopiero tego typ sukienki, niby-rybki sprawiły że biodra nie są ogromniaste (mam duże wcięcie w talii:( a to przy szerokich biodrach w rybce je baardzo uwydatnia) no i ten tiul wystający to jedyna szansa na taką rybke szkoda że nie mam zdjęć w tej pięknej sukience, ona była jeszcze lepsza, bo opinała biodra ale nie zaokrąglała, i szła prosto w dół, nie rozszerzając sie jak nr 2 dopiero przy samym dole tiul wystawał... cudnie to wygladało

olka84 a jakie miałaś ramiączka?

Szukam dalej tej mojej nr 2 albo podobnej ale nie moge znaleźć... już oczopląsów dostaje...

olka84, po pierwsze - przepiękna suknia. Generalnie nie przepadam za koronkami, bo sprawiają wrażenie ciężkości, dodają powagi i odejmują "lekkości", ale Twoja suknia to co innego. Mimo że jest cała z koronki, pozostaje subtelna. Super. A co do bolerka... z tego co widzę, ślub za półtora miesiąca. Nie sądzę, żeby było zimno. Na Twoim miejscu nie dodawałabym żadnego okrycia, szczególnie, że suknia ma dość szerokie ramiączka. Tak więc sprawa "zakrywania się" w Kościele odpada, no i nie powinno być Ci zimno. A najważniejsze, że suknię będzie można podziwiać w całej okazałości i nie odejmiesz jej uroku żadnym nakryciem. Tak mi się wydaje. Poza tym rzeczywiście ciężko byłoby dobrać materiał do bolerka w tym wypadku... A szal moim zdaniem zupełnie odpada - wydaje mi się, że szal idealnie sprawdza się jedynie w przypadku sukni z gorsetem. U Ciebie szal zabrałby wiele sukience...

A ja powiem tak. skoro masz wąskie ramiona, nieduży biust to odrzuciłabym suknie szerokie dołem, bo to wtedy jeszcze bardziej zwęża ramiona skupiając się na dole. Ja bym szukała jakiejs sukni albo prostej gorsetem i prostej dolem aby nie zwężac dodatkowo ramion( chodzi mi o krój oczywiście) a jeśli chcesz suknie szersza dołem to koniecznie musisz się poszerzyc górą np dodając szersze ramiączka takie na ramiona i dekold łódkowaty. Oczywiście koronka troszkę optycznie powiększa więc spokojnie możesz się na nią skusić a w szczególności w partiach biustu. Nie jesteś aż tak specjalnie wysoka więc skromna suknia dołem cię ładnie wydłuży. najważniejsze jest żebyś nie kupiła suknie dołem szerokiej a górą wąskiej. lWszelkie drapowania, koronki i aplikacje są na biuście wskazane. Zdjęc nie wkleje bo nie mam czasu szperać ale można sobie to wszystko wyobrazić.

Miałam okazje ostatnio być na dwóch weselach,gdzie panny młode były wysoko w ciąży. Pierwsza to siostra mojego T. A więc ona wypożyczyła sobie suknie ślubna, którą specjalnie dla niej poszerzali, więc z tyłu sukni była wielka przerwa ( miała gorset i ten kawałek gdzie idą te sznurki zawiązujące go był strasznie szeroki),a po drugie urosły jej piersi a gorset nie miał ramiączek przez co było jej widać dość dużo a po za tym,ciągle go poprawiała.
Na drugim weselu byliśmy u koleżanki, ale ona wyglądała bardzo ładnie. Miała sukienkę całą ( bez gorsetu) na zamek z tyłu, i naprawdę wyglądał bardzo korzystnie, ale sukienkę kupiła ciążową. po za tym miała w kolorze cappuccino. A siostra mojego T. białą i długi welon.

uffff wreszcie w domu... 4 godzinne zakupy? co to dla nas...

ale mam juz wszystko... i wydalam mniej niz zakladalam jedyne skromne 700 zl ehhh no ale co zrobic

najlepsze w tym wszystkim jest to ze pojechalismy do katowic do tesco... potem do reala do czeladzi bo tam nie bylo wszystkiego... i jak wyszlismy z reala bo tez nie bylo przewijakow (byly ale po 60 zl brudne jak cholera) olsnilo mnie ze przeciez tam jest smyk... i ceny nizsze i wszystko na miejscu

i tak kupilam: (powiedzcie mi czego jeszcze moze brakowac)

- wanienke
-przewijak
-dwa kocyki
-drugie przescieradlo
-ceratke pod przescieradlo
- nozyczki, obcinacz i pilniczek do paznokci
-gruszke do noska
-szczoteczke i grzebyk
- 10 pieluszek tetrowych
- butelke
- szczotke do mycia butelki
-chusteczki nawilzane
-pampersy
- krem do buzi
-oliwke
- szampon
-mydelko
-patyczki do uszu
- sudocrem
- wkladki laktacyjne
- stanik (one sa strazne.. te ramiaczka jak dla starych bab )
- 2 koszule
-szlafrok

do tego jeszcze dokupilam 2 pary niedrapek, proszek lovela i karuzele na lozeczko... i grzechotke z kubusiem

a no i nie zapomnialam o sobie i kupilam sobie bluzke w h&m... ale tak w ktorej bede mogla chodzic pozniej... taki golfik szeroki przy szyi czarny ze swiecaca nitka... to na imieniny tesciowej

musze pochwalic mojego meza kochanego... byl taki dzielny dumna jestem z niego strasznie...tyle godzin wytrzymal

a teraz ide to pakowac do szafek na na na na

Ja byłam bardzo zadowolona z sukni i w ogóle ze współpracy, ale ja jestem mało wymagającą klientką. Moje oczekiwania to: biała, skromna, tuszująca brzunio (6 m-c ciąży), na szerokich ramiączkach.
Wyszło tak (za 5500 zł w 2006).



Suknia była wygodna i śliczna. Ja polecam tę krawcową z czystym sumieniem. Szybko i sprawnie. Sukienkę odebrałam chyba we wtorek, a ślub w sobotę.

miałam ten sam problem we wrześniu, szukałam szukałam i uratował mnie Wallis, niestety nie widzę teraz na ich stronie tej sukienki, ale było to coś podobnego tylko z ramiączkami http://www.wallis-fashion...80860&langId=-1

Wiązana pod biustem, szeroka, tak, że cały brzuszek się zmieścił a byłam w 8 miesiącu. Może warto zajrzec do ich sklepu.

ja w szpitalu używałam głównie koszul szpitalnych i miałam jedną swoją- z "szerokiego" dekolt w serek, tuż za kolano- szara z fioletowym wykończeniem dekoltu

a w domciu od razu wskoczyłam w pidżamki- miałam taką:

i miałam podobną do tej (tez była 3 częściowa- spodnie, top na ramiączkach i bluza z długim rękawem na guziczki), ale w zupełnie innym kolorze

No to ja dodam swoje

hop:

-rożek
-śpiworek (ale taki bez ramiączek, tylko z podwijanym brzegiem)
-pieluchy wielorazowe+otulacze
-papierki jednorazowe do pieluch
-przewijak
-oliwa z oliwek
-mąka ziemniaczana
-waciki Dzidziuś+woda
-gondolka od wózka (służy za przenośne łóżeczko)
-CHUSTA! (nie wyobrażam sobie życia bez niej)
-szerokie łóżko (śpimy we trójkę)
-lampka nocna z czerwoną żarówką
-laktator ręczny

bęc

-łóżeczko (choć robi za stojak pod przewijak;)
-wanienka (za dużo zachodu, Jasiek kąpie się ze mną w dużej wannie)
-wózek (nie wyobrażam sobie schodzenia i wchodzenia po schodach z takim wehikułem, u nas świetnie sprawdza się chusta. I wszystkie schodu i nierówne chodniki moje )
-pampersy

do spisu rzeczy niepotrzebnych (póki co) dodałabym jeszcze wszystkie gadżety typu elektroniczne nianie, monitory oddechu i inne cuda.
I jeszcze butelkę, smoczki wszelkiego rodzaju i wszystkie utensylia do nich.

Ach co to był za bal...
Moja kiecka była jak najbardziej na miejscu i lśniłam brokatem jak należy
Nawet czułam się bardzo swobodnie,gdyż prawie co trzecia pani na imprezie była mniej lub bardziej puszysta
Z jedzonka to popróbowałam wszystkiego po troszce-no mogłam sobie darować ciasto, ale Kochani bawiliśmy się do 5 rano a można było i dłużej tylko mój był już 25 godzin na nogach i do pracy na nockę ,więc wracaliśmy do domciu .Dodam,że rok temu impreza zakończyła się przed 9 rano
Suknię miałam z odzysku-sprzed 6 lat Lekko poszerzyłam w biuście i git. Długa, lekko rozszerzana ,z rozcięciem z przodu,na szerokich ramiaczkach-kolor bakłażan. A do tedo dokupiłam takie brokatowe fiu-bździu,narzutkę ze zwiewnymi rękawami i efekt cudo a kasa została w kieszeni.
Szkoda wydać 300zł za kreację która za rok będzie za duża -prwda?
Co do balu to o półnoćy kolędując poszliśmy do Kościoła a potem w tej cudownej leśno-bieszczadzkiej scenerii był pokaz sztucznych ogni-tak piękny,że łzy mi same płynęły -niewiem,czy to z mrozu ,czy ze wzruszenia...
Cdn...

Chyba łatwiej mi powiedziec,czego nie cierpie...

Otóz w momencie,kiedy chłopak ubiera się "na pedałka", to u mnie już jest skreslony.
Nie lubie oczojebnych kolorów u chłopaka;różu;ostrej czerwieni;jakiś dziwnych wymyślnych butów,które równie dobrze załozyłaby dziewczyna;przepaseczek;białych opiętych spodni i stringów;drogówkowo pomarańczowych spodni; plamki na plamce połączonej z kratką...I bluzeczek na takich szerokich ramiączkach,które mają na celu ukazanie owłosionych pach i bicepsów..

Zima.Stoje na peronie.Otulona w płaszczyk,szalik i czapke.Żeby zapomniec o mrozie rozglądam się.I widzę gorącego chłopaka-luźne,czerwone,dresowe spodnie,opuszczone na biodra (jak biodrówki),spod których wystają czarne bokserki(nie wiem,czy bardzo dopasowane i opiete majtki moge nazwac bokserkami), lekko przykrótka koszulka(zeby odslonic seksowny brzuch )rozowa, i malutki szaliczek, zawiązany przy samej szyi-rózowy,w kratke...
Cóż...tego typu chłopakom mówie stanowcze nie.

A ja przez cały rok śpię, w samych bokserkach - jak dla mnie jest bardzo wygodnie. Jeszcze jak jest cieplej przez półwieczoru i całą noc mam szeroko otwarte okno - nad ranem jest cholernie zimno, ale także tak zajebiście. Tylko takie numery to raczej tylko wiosną, albo latem robię.

A co do dziewczyn, lubię widzieć jak dziewczyna śpi w takich krótkich spodenkach - prawie majtkach, i do tego kosulka na ramiączkach. ;)

Pozdro.

Staraj się nosić wysokie obcasy nawet do krótkich szortów, w ten sposób nice wysmuklisz nogę i przede wszystkim łydkę.
Poza tym możesz nosić sukienki bez ramiączek które ooptycznie wysmuklają nogi
Poza tym zrezygnuj z długości spodni 3/4 i zwężanych rurek czy marchewek
Możesz wybierać spódniczki rozkloszowane i szerokie, skoro jesteś szczupła w tali doskonale wyrównają proporcje Twojej sylwetki.
Staraj się w lecie wybierać buty które odkrywają palce

Więc to chyba tyle:)

[ Dodano: Sro 04 Cze, 2008 ]
* nice = nieźle

ja jestem bardzo zadowolona z nosidelka.. Od 2 miesiaca nosilam w nim Natale.. Duzo czytalam na ten temat zanim kupilam nosidelko i WAZNE ZEBY DZIECKO NIE BYLO W NIM DLUZEJ NIZ GODZINE .. a proponuje nosidekla trzyfunkcyjen tzw mona nosic dziecko na brzuchu przodem i tylem don i na plecach jako plecak jak dziecko skonczy rok.. Nosidelko to tez duze obciazenie dla kregoslupa noszacego i na dluzsze wypadny nie polecam , ale do sklepu blizuitko jaknajbardziej.. Wazne by nosidlo mialo grube szerokie ramiaczka , bo te waskie nie daja egzaminu gdyz wrzynaja sie w ramiona..

Mi pomogalo dokladnie cos przeciwnego: kupilam sobie kilka bezfiszbinowych, bezszwowych biustonoszy, na szerokich ramiaczkach i nawet w nich spalam aby nie ucieraly sie sutki o koszulke nocna. Bolaly mnie strasznie Masuj je sobie delikatnie codziennie za pomoca oliwki aby skora cie dodatkowo nie swedziala. I pociesz sie ze to minie pewnie w drugim trymestrze.

Mamo-Emilki, nie martw sie, moje piersi po 10 m-cach karmienia wygladaly jak z plemienia afrykanskiego, no flaczki po prostu (z ladnego D) i potrzebowaly roku po karmieniu aby dojsc do siebie plus cwiczonka, i odpowiednie preparaty oraz tabsy z estrogenem. Ale odchodowalam jeszcze ladniejszeniz byly i teraz modle sie o cud ;) hihihi

[ Dodano: 2007-06-21, 20:40 ]

ja smaruje zazwyczaj oliwka i kremami , a obwisu sie boje no ale albo karmienie albo piekne piersi....jedyne co wiem to ze po porodzie trzeba nosci naprawde dobre staniki z bawelny comają szeroki ramiączka , no i smarowac , poprosic męza o masaz to napewno sie ucieszy tylko moze miec ochotę na cos więcej a my po porodzie to poza masazem chyba na wiele sie nie zdamy:)

Ja wiem że ona z tyłu nic nie daje, ale z przodu wydaje mi się że tak. Gyby jej nie było przod i tył wyglądałby niezbyt ciekawei. Przynajmniej tak mi się wydaje.

Jak będe na pierwszej przymiarce w styczniu to ją odepne i zorbie fotke i zobaczycie jakby to wyglądało


Agnieszko, przesledzilam z zainteresowaniem twoj watek i postanawiam wtracic moje trzy grosze:
sukieneczka jest sliczna i jest ci w niej ladnie i "do figury". Ja tez bym wybrala ja z ramiaczkami... bardzo ozdabiaja gore sukni, no i pomysl, ze w tancu nie bedziesz sie czula skrepowana, i nie bedziesz myslala o tym czy ci spadnie czy nie... szeleczka to praktyczny pomysl.

Poza tym taka szelka duzo daje na szrokie ramiona (mimo iz sadze ze twoje az takie szerokie nie sa...) bo optycznie wydluza i zweza...

co do twoich emigranckich rozterek, to dokladnie cie rozumiem, tez jestem emigrantka i poczatkowo zlapala dola, ale teraz juz jest dobrze... Trzeba sie przyzwyczaic to tego trybu zycia i nawiazac nowe znajomosci...
mam nadzieje ze piatkowe wyjscie ci sie uda ja tez w piatek wychodze w babskim towarzystwie

Widzę, że Wy już niedługo... ?yczę udanych ostatnich przygotowań.

Nad suknią myślę dopiero wstępnie, bo przeraża mnie myśl o jej poszukiwaniu. Mam duży biust i odpadają modne gorsety bez ramiączek (a wszędzie są głównie takie). Suknie z szelką też odpadają. Lubię ten fason, ale nie wytrzymam w takiej sukni całej nocy (będzie mi obcierać szyję), a nie planuję się przebierać. Cienkie ramiączka też odpadają. W sumie mało co zostaje. Chciałabym też, żeby dół sukni nie był zbyt szeroki. Nie jestem miss szczupłości, ale mam proporcjonalną i kobiecą figurę i chciałabym to jakoś fajnie podkreślić.
Mam jednak nadzieję, że coś się znajdzie. Planuję poszukać czegoś jesienią/zimą, jak będą wyprzedaże...

jpuasz zapraszam na ślub to zobaczysz sobie fryzurkę na żywo


Miałam taki zamiar I najprawdopodobniej skorzystam z zaproszenia

Co do sukienki - jesli nie możesz wkleić fotek, to chociaz opisz jaka jast - dłaga, krótka, jaki kolor, jakie ramiączka, dopasowana, czy szeroka no wszystko

A dziećmi się nie przejmuj - to pewnie stres pierwszego dnia

Ale ramiączka tylko w razie czego bez nich będzie ładniej miom zdaniem

A zapomniałam jeszcze pochwalić bukiet też będę miała kalsyczny różany

Tem szal na chłodniejsze dni to wykombinowałam że pożyczę od siostry, ona ma taki ładny szeroki, koloru ekri (nosi go zimą do kurtki) nie przejmuję sie że może nie pasuje czy coś, jak będzie zimno to się nim owinę i już, a poza tym to na pewno będzie

Komplecik już zamówiony - całość około 160 zł, więc chyba do wytrzymania (w Triumphie przymierzałam całkiem gładką bardotkę za 100 zł).
Ten model Lupoline miałam już okazję mierzyć, tylko w nieco za dużym rozmiarze. Wygląda ślicznie, jest dość sztywny, ma oczywiście slikonowe paseczki "antyposlizgowe", ale jakoś i tak im nie ufam - jak dotąd nigdy mi się nie sprawdziły w praktyce. Całe szczęście moja sukienka ma dość szerokie ramiączka i na pewno krawcowa wymyśli coś, aby tak dopasować rozstawienie ramiączek biustonosza i sukni, żeby nic nie wyłaziło
Najgorsze w zakupach internetowych jest jednak czekanie...

A mnie się własnie wydaje ze jesli masz szerokie ramiona to mozna je zwyczajnie okryc szalem, ale nie polecam sukien typu- łodki i ramion opuszczanych.. one własnie przyciagają uwage na ramiona i optycznie je powiększają, Ja Cię widze w sukni bez ramiączek, typu gorset ale jednoczesciowej...

Każda z sukienek mnie się bardzo podoba, 2 i 1 bardziej niż 3. Jeśli masz bardzo szerokie biodra, to 2 raczej odpada, bo ona zdecydowanie uwidacznia biodra. Co do małego biustu i obaw z utrzymaniem sukienki, ja też mam podobny problem i na pewno do sukienki będę doszywała cieniutkie ramiączka (typu spagetti) do założenia na weselu. Do kościoła zaryzykuję i pójdę bez ramiączek. Myślę, że suknia nie spadnie

Właśnie zerknełam..bardzo ładna suknia edys...tak tylko sobie myślę nad ramiaczkami? może troche bardziej szerokie? Czy nie? Ja w ogóle mam problem z "górą", czy długi rekaw, krootki, czy ramiączka( szerokie? czy wąskie??:)
I sama w końcu nie wiem...

...ale suknia ładna:)

wróciliśmy, byliśmy u znajomej moich rodziców która ma salon z sukniami i garniturami

naprzymierzałam sie sukienek a przyszły mąż mierzył garnitury
strasznie mi sie spodobała jedna taka dopasowana, na ramiączkach i gdzieś na wysokości połowy ud robi sie taka rozkloszowana, dosyć szeroka, od góry do tego rozszerzenia jest koronkowa.. sliczna tylko droga przez te koronki i ja bym dół zmieniła na jakis skromniejszy
umówiliśmy sie na przyszłą sobote i zastanowimy sie jak ma ostatecznie wyglądać, może mniej tej koronki i dół chyba zrobimy taki żeby z tyłu był do ziemi a z przodu krótka

Monika, współczuje Ci, sama wiem jak przeżywałam swoją stłuczke

co do anemii to mi lekarka zaleciła jeść dużo czerwonnego mięsa, pewnie żeby zapobiec
powiedziała że mam dość niską morfologie ale w normie więc musze więcej jeść tego mięsa, moreli
o buraczkach słyszałam od koleżanki więc zaczęłam pić, wole te buraczki niż codziennie czerwone mięso na obiad, tymbardziej że o wiele bardziej lubie kurczaka

uciekam szykować sie na wesele

Witajcie dziewczyny
Ciesze sie ze wasze usg wypadly pomyslnie, ze dzieciaczki zdrowe a i u Was wszystko gra Masz racje Marta ze usg to najpiekniejszy film jaki przyszli rodzice moga zobaczyc. Ja przy ostatnim z radosci mialam lzy w oczach oczywiscie ze szczescia
Bozenko ja tez ostatnio mialam problem z kreacja na wesele i wiesz co zrobilam... kupilam normalna wyjsciowa kiecke w rozmiarze takim zeby brzusio mial wygodnie i pozwezalam ja tam gdzie byla za szeroka (glownie w biuscie ) troszke podciagnelam na ramiaczkach (tak sie sklada ze jestem raczej z metra cienta) i musze przyznac ze wyszlo (chyba nie sklamie) rewelacyjnie a co najwazniejsze wygodnie mimo tego ze mialam w pasie (a raczej tam gdzie powinien byc pas jak to napisalas) +30 cm. Tak wiec nie zalamuj sie na pewno cos wykombinujesz.
Pozdrawiam serdecznie

Tosia_, ja mam odwrotny problem- stanik zakładam na łopatki bo one bardziej odstają ale domyślam się że to nie jest fajne jak coś się tak majta przy bieganiu- wiem że są takie specjalne staniki sportowe unieruchamiające biust w czasie ćwiczeń- też taki mam, ale po to by mi cycki nie sflaczały i jest bardzo wyodny. to właściwie bardziej elastyczna bluzeczka niż stanik, i na szerokich ramiączkach. Chyba nawet na allegro można je dostać

Staniczek
jest brązowy te kwiatki to hafcik rozmiar 90E napisano ale jest większy ja mam F i jeszcze mam trochę luzu, szerokie ramiączka bardzo wygodne i z tyłu zapinany na 3 haftki, no i niedrogi

no dzieje się Halu dzieje się

a jeszcze
pytam zucha kochasz mamusię ? - NIE!!!! - a kogo kochasz? MIAŁMIAŁ

Jorskie oczy wpierw szeroko rozszerzone kajaniem się goga teraz zwężyły się niesamowicie. Pierwszym czynnikiem za to odpowiadającym było światło... Mimo, że słońce nigdy mu nie przeszkadzało, phi! Można by powiedzieć, że je lubił... To jednak jakże pustynne, było stanowczo zbyt 'podkręcone'.
Drugi powód był raczej oczywisty... A więc wystarczyło warknąć na te ludzkie świnie i oni z uśmiechem na ustach otwierają bramy... KURWA MAĆ! Pieprzone 4 złote monety poszły się jebać tylko o to, że próbowaliśmy być mili... KURWA!
Co chwile nerwowym ruchem poprawiał ułożenie 'ramiączek' plecaka. Ciężar zawarty w nim powodował, że paski wpijały się w barki jora powodując ból, niewielki acz irytujący.
Cóż... orki, a więc te zielone kurwysyny są gdzieś tutaj? Cóż... Infernus słyszał nieco o nich i szczerze mówiąc wolał żeby żadni 'jacyś orkowie' nie stanęli im na drodze...

Mam zamiar sobie kupić okulary ( jedne muchy a drugie "policyjne), szeroki pasek czarny, buty czarne coś podobnego do kowbojek tylko że z zaokrąglonymi końcami, czółenka lub buty z "odkrytym palcem", jeansy, i parę T-shirtów bądź też bluzek na ramiączkach. I może by się przydały jakieś luźne spodnie takie bojówki :D

Szczyt buractwa? Hmm... zaczeski starszych panów, którzy nadaremno próbują ukryć swoją łysinę.


To się nazywa "na pożyczkę"!

Nie wiem, czy to buractwo, czy brak gustu, szyku, kultury, ale mnie śmieszą takie rzeczy:

- kreszowe dresy Nice lub Addidans do mokasynek lub brązowych butów
- a la militarne spodnie marki "bomber" (rzecz powszechna wśród 40-letnich panów)
- takie dziwne kozie czapeczki łatane z paru skrawków noszone także przez 40-letnich panów
- tatuaże i piercingi u ludzi, którzy z kryminałem czy alternatywą nie mają nic wspólnego
- plecaki-kwadraciaki z wypisanymi długopisem nazwami ulubionych zespołów
- naszywki anarchistyczno-kontestujące u dzieciaków, które grzecznie maszerują do szkoły i mają bogatych rodziców
- koszulki na ramiączkach pod prześwitującymi koszulami
- skórzane kamizelki
- pomaranczowe twarze dziewcząt przesadzające z tapetą
- drewniane chodaki u mężczyzn
- krótkie spodenki u leciwych staruszków

Niestety szeroko rozumiane buractwo zyskuje coraz wiekszy poklask. Zauważyłem (pewnie nic nowego), że w środowisku 15-20 lat im ktoś głupszy, im posiada uboższy zasób słów, tym większy szacunek dla niego, a jedyna dziedzina życia, która potrafi pobudzić nieliczne komórki tych osobników do aktywności intelektualnej to kopulacja, telefony komórkowe i techniawka.

Robię top, zabrakło mi włóczki na ramiączka, wykończenie i ze 3 cm tyłu :( Stoję więc przed następującymi możliwościami:
a) dokupię taką samą włóczkę (ale motek 100 g, co ja z resztą zrobię?)
b) dokupię taką samą włóczkę (i zamiast powycinanego topu zrobię bluzkę z duzym dekoltem - dorobię plecy zamiast ramiączek i szerokie szelki)
c) dorobię innym kolorem tej samej włóczki pas pod biustem dookoła + szelki/ramiączka + obrzucę dekolt. Inny kolor to cytrynowy przy czarnej całości.

Pomóżcie, bo mi już para uszami bucha z tego myślenia... :blagam:

agulia
Aha! :) W zeshlym roku mialam podobny problem. Myslalam tez robic, ale na drutach. W koncu uszylam najprostszą tunikę z bialego atlasku podszewkowego, przepasalam zlotymi cienkimi tasiemkami, a skrzydla zrobilam na ramiączkach z szerokiej gumy, obszytej taką samą podszewką. Taki niby plecaczek. Skrzydla robilam z tektury, owiniąlam folią aluminiową (taką kuchenną) i na gorę skrzydla owinalam taką samą tasiemką. Pantofelki tez obszylam materialem i zrobilam z tasiemki takie sznurowania do kolanka. Aniolek byl przecudny. W kazdym bądz razie trzeba uwzględnic, zeby skrydla byly lekke, nie przeszkadzaly w siadaniu i nie przeszkadzaly innym dzieciom.

e tam u nas w szkole faceci mieli zakaz chodzenia w szerokich spodniach brzuchy odsloniete tez byly zakazane i bluzki na ramiaczkach (za to mi sie dostalo kiedys ) Musielismy chodzic w bialych tenisowkach z biala podeszwa i identyfikatorami bo inaczej nie wpuszczali do szkoly

[ Dodano: 2007-03-07, 20:34 ]

Dziewczyny a ja bieliznę pod sukienkę ślubną wynalazłam w salonie "esotiq" hm... w sumie nie wiem czy dobrze to napisałam. Mają salon np. w Pestce, Panoramie. Mam standard 75b i niestety szeroki rozstaw. W wielu sklepach mierzyłam i kiszka nic nie pasowało. A tam super leży biały z odpinanymi ramiączkami na gumie.Troszkę koronki typ hm chyba balkonik. Koszt 69 zł. Polecam ta firmę.

Dzięki, dziewczyny

Na początku chciałam tak, jak w oryginale.. bez paska. Ale pogadałam z krawcową i stwierdziłyśmy, że swobodniej będzie z czymś przez szyję. Ona chciała ramiączka dać, a ja powiedziałam, że chciałabym taki szeroki pasek.

Później przy kolejnej przymiarce krawcowa "na próbę" jako propozycję doszyła te szeleczki z tyłu i muszę stwierdzić, że to był super pomysł, bo sukienka się bardzo fajnie trzymała
No i obyło się bez bólu szyi.. bo przy tylu koronkach i ciężarze sukienki by było bardzo prawdopobne.

Asiu mogłaś spisac co to za model stanika przymierzałaś.. mogłabyś kupić w necie sporo taniej


Martuś, nie spisałam, bo przeszkadzała mi jeszcze jedna sprawa - straaasznie szerokie ramiączka. Zupełnie nienadające się do letnich sukienek. Poza tym ja chcę tylko jeden biały staniczek, reszta ciemne, bo większość ciuszków mam w brązach, czerniach i szarościach. Ale kupiłam też białe bluzeczki do pracy i potrzebowałam białego. No i mam
Poza tym zprawdzałam w necie... W polskim necie. I różnice cenowe są tak niewielkie, że nie ma sensu. A czasami nawet drożej wychodzi z netu (np. właśnie w przypadku mojego stanika).

Oczywiście następnym razem wybiorę się do Yoshi przed Twoim przyjazdem do Polski to sobie pozamawiam u Ciebie te angielskie cudeńka

Tymczasem ona poprawiła ramiączka od sukienki oraz fryzurę, po czym przeniosła wzrok na chłopaka, bawiąc się swoją szklaneczką pełną bursztynowego trunku. - Opowiedz mi coś o sobie - powtórzyła niemalże z rozbawieniem, uśmiechając się jednokącikowo. - Jestem totalnie pokręcona, mam dużo przyjaciół, ale bywa, że ich tracę, ale nie na długo - uśmiechnęła się, wzruszając szeroko ramionami. - Co chcesz wiedzieć?


P.S. http://photos.nasza-klasa...3465e085ea.jpeg
Ja mam mieszane odczucia


gdyby do tych mega szerokich dresików dodać taką białą, obcisłą koszulkę na ramiączkach byłoby o wiele lepiej ; d

Tic: 195cm.. w koszykówkę graj.

gram

ta dziewczyna przede wszystkim potrzebuje szybkiego przebycia okresu dojrzewania a nie żadnej bluzki na ramiączkach


kiedyś trenowałam kosza ; D

ale z tą obcisłą koszulką ładniej by się prezentowała.
w takim stroju całym na szeroko nie ma nic kobiecego. ; D

Zmora, mnie te pióra też już się podobają. To tylko tak na początku miałam, że chciałam je wszystkie wyrzucić

Ramiączka, jak widzisz na zdjęciu, są różnej szerokości. Na mojej prawej ręce jest szersze (tak oryginalnie szerokie jest), na lewej jest spięte agrafką. Zdecydowanie korzystniej wyglądam, gdy te ramiączka są węższe. Dlatego krawcowa w salonie będzie je zwężać do prawdopodobnie takiej szerokości jak to na zdjęciu. Będą one szły na szyję, tak jak na zdjęciu, bo muszą ukryć mój stanik i szelkę na karku (więc tu jeszcze ta szerokość będzie uwzględniała szerokość ramiączka stanika).

Jakie kwiaty i kolor? Nie mam pojęcia. Wiem, że muszą być proste. Podobają mi się bukiety z kilku kwiatków tylko związanych razem (jak te gerbery na zdjęciach). Marzy mi się kolor czerwony, żółty albo pomarańcz w bukiecie. Bardzo lubię wesołe barwy. Nie podobają mi się natomiast róże. Nie ma konkretnego powodu. Po prostu tak mam, że w bukietach ślubnych róże odpadają

Temat przewodni? Nie zastanawiałam się nad tym. Natomiast chcę mieć żywe kwiaty na stołach i w dekoracjach, więc np wazony z kilkoma kwiatkami tylko na stołach, bardzo by mi się podobały, np tak jak tu: (tylko to zaproszenie zasłania ten wazon)


A Mój myślałam by miał czekoladowy garnitur, bo sukienka jest lekko ecru. Niestety kolor garnituru jego poznam dopiero w marcu, bo teraz za nic nie wyciągnę go na zakupy garniturowe (on twierdzi, że ma jeszcze czas ).

Co do koszul Muzzy to do mnie też przyszła przesyłka. Ja zamówiłam dwie L i piżamę. Koszule są ok piżamy jeszcze nie mierzłam, zrobię to dzisiaj wieczorem.

Przyszły też zamówione przeze mnie staniki do kamienia http://allegro.pl/item495...miacej_85c.html Również są dobre, to znaczy takie zwykłe bawełniane, bez drutów, odpinana klapka na pierś, szerokie ramiączka. Jak za tą cenę uważam że są jak najbardziej w porządku. Z drugiej strony nie mam porównania w innych bo to są pierwsze jakie przymierzam ale wydaje mi się że wystarczą. A jak już będę bardziej doświadczoną mamą karmiącą to mogę się zaopatrzeć ewentrualnie w jakieś inne.

ja polecam stanik do karmienia Triumph Mamabel, kosztuje na allegro 78 zl ale naprawde warto. Dzis zalozylam tak na caly dzien zeby zobaczyc jak sie go nosi i jest naprawde wygodny, ma szerokie ramiaczka i ladnie trzyma piersi razem
dzis rozmawialam w SR z polozna o jej uslugi prywatnie w szpitalu gdzie pracuje to koszt 600 zl

Ja kupiłam sobie w h&m, nie do karmienia, ale z idealnie zdatnym kopertowym dekoltem, na szerokich ramiączkach, a bez rękawów, bo w szpitalu i tak będzie super gorąco. Czarna, typu sukienka, odcinana pod biustem. jest takaładna, że już w niej śpię. Dla mnie to było bardzo ważne, żeby nie wyglądać jak kupka nieszczęścia w jakiejś smutnej koszulinie.

Agim, czyli jeśli dobrze rozumiem, to te "skrzydełka" to ramiączka
One są ok, pod warunkiem że jesteś drobną osobą i masz drobne ramiona, gdyż bardzo poszerzają ramiona i całą sylwetkę. Jeśli masz szerokie ramiona i drobne biodra to nie będzie to korzystne, bo dodatkowo podkreśli szerokie ramiona.

Dziewczyny, ten kapelusz był fajny, ale jak przyjaciółka o nim usłyszała to stwierdziła, że już mi na mózg padło coś i że chętnie to zobaczy by się pośmiać No ale ja cały czas twierdze, że mi się podobał, ale niekoniecznie muszę go mieć

pusiaczek, ja biust dosyć spory mam, ale nie będę go odkrywać aż za bardzo. Osobiście źle bym się czuła będąc w kościele z gołymi ramionami. Nigdy, nawet jako nastolatka, nie chodziłam nawet w bluzce na szerokich ramiączkach do kościoła. Zawsze był krótki rękawek. Tak samo postępowałam będąc na wakacjach w różnych krajach, szczególnie muzułmańskich. Szanowałam ich zwyczaje, mimo iż nie znam ich religii i nie wyznaję jej. Po prostu z szacunku dla nich.
Może pogadaj z mamą czy babcią, co one sądzą o tym? Czy dla nich panna młoda z gołym biustem czy ramionami to obraza? Wiem, że dla nich wesela się nie robi, ale bądź co bądź chociaż w małym stopniu należałoby uszanować uczucia najbliższych. Ale to moje osobiste zdanie i proszę nie bierz go do siebie.

Kupiec nigdzie nie zniknął. Wyglądało na to, że to raczej on obwiał się zniknięcia Tygrysicy. No bo przecież wzięła jego suknie i nie zapłaciła za nią. Wojowniczka opowiedziała o nieprawidłowościach stroju.

- Hmmm. W takim razie może taka? - Kupiec podał dziewczynie oliwkową suknie z szerokimi rękawami na ramiączkach, długą do kostek. Byłą również uszyta z jedwabiu, jednak na pierwszy rzut oka było widać, że będzie za wąska w talli i klatce piersiowej.

A może trzasnąć tego handlarza, żeby w końcu sprzedał jej to, co na nią pasuje?

Chociaż Tygrysica zdradzała cechy poirytowania, handlarz nie wyczuwał zagrożenia. No bo przecież co mu może zrobić kobieta? W każdym bądź razie mowa podziałała i kupiec wyszukał w końcu coś odpowiedniego.

- No to proszę, niech pani przymierzy tą. - Powinna być w porządku. Wełna, szerokie rękawy, długa do kostek, niewielki dekolt, suknia na ramiączkach, granatowy kolor. Pewnie kupiec wcześniejsze skunie proponował dlatego, gdyż miał nadzieje sprzedać je chociażby z powodu tego, że były jedwabne. (Coś mi z tym zdaniem nie wyszło, ale mam nadzieje, że się rozczytasz) Tygrysica jednak nie należała do damulek kupujących drogie rzeczy, żeby tylko pokazać, że je na nie stać. Kupiec miał pecha trafiając na klientkę chcącą po prostu kupić coś na swój rozmiar.

***

Sukna pasowała prawię idealnie. Po jakimś czasie noszenia jej powinna się rozciągnąć tak, że będzie już wygodna. Tygrysica nadal będzie musiała uważać, żeby nie stawiać kroków dłuższych niż 25 centymetrów.

***

- I jak? Pasuje? 100 sztuk srebra poproszę. - Ciekawe, czy kupiec wiedział, że przed oblężeniem za tą samą sumę można było kupić całe ubranie składające się ze spodni, kubraka, koszuli, paska i butów.

1
I do tego kasa


I jeszcze... szeroko pojęte wychowanie

W Polsce była walka o mundurki... Pan Mundurkowy powinien przyjechać i odwiedzić szkoły moich dzieci. Przypuszczam, że z szoku musiałby w szpitalu wychodzić
Dzieciaki chodzą w czym chcą, i nikt się nie czepia, nikt nie ma pretensji... Mnie osobiście bardzo się to podoba, bo rozwija w dzieciakach indywidualizm. Dlatego sama też się raczej moich dzieci nie czepiam - chodzą, w czym chcą, a ja im na siłę ciuchów pod swoje gusta nie kupuję - bo i po co? Już nawet moja mama się nauczyła, że zakupy wnukom robi się wyłącznie pod ich obecność, oraz w atmosferze wolnej od komentarzy i uwag

Natomiast jest jedna rzecz, która mi w tutejszym wszechobecnym luzie wyjątkowo nie pasuje... Otóż w znakomitej większości ludzie chodzą do pracy ubrani po cywilnemu - co jest ok w wielu sytuacjach, jednak czasem dla mnie jest niedopuszczalne.
Jako przykład podam kancelarię notariusza, w której podpisywaliśmy papiery przy zakupie domu. Owszem, było lato i panował upał, ale pan notariusz bez krawata, w koszuli rozpiętej pod szyją i z podwiniętym rękawem rozłożył mnie dokumentnie Do tego doszła jego sekretarka, w koszulce z ramiączkami, za to bez stanika, spódniczce ledwo zakrywającej jej majtki, z gołymi nogami i w klapkach. Sorry, ale poczułam się bardziej jak w knajpie przy plaży, niż w poważnym biurze. Możliwe, że mam pewne zboczenie, bo polowa mojej rodziny to prawnicy i od zawsze się w tym środowisku obracam i - jak żyję - nie widziałam takiego obrazka w żadnej kancelarii czy prawniczym biurze

chciałam się pochwalić moimi udanymi wczorajszymi zakupami . W Goodwill'u, czyli czymś w rodzaju ciuchlandu, kupiłam sobie prześliczną, bardzo ciemnobordową długą suknię z tafty, na ramiączkach, z tyłu wielki dekolt aż do pasa + sznurowanie, szeroka spódnica długa do ziemi - kosztowała mnie cały majątek, czyli $8
a do tego jeszcze kupiłam wielką maskotkę Garfielda, i japońsko-chińsko-podobną czarną bluzkę ze stójką, całkość w wielkie gałązki wiśniowe, różowy polarek dla córy mojej przyjaciółki i jakąś jeszcze jedną czarną bluzeczkę. Wszystko razem aż za $15

#3 od wstręciuchy seksowny a nie pozbawiony stylu... tylko te szerokie ramiączka od stanika

Osobiście wolę na ramiączkach - wąskich, szerokich, obojętnie. Kostiumy z rękawami 3/4 mam na zimę, kiedy nawet po rozgrzewce jest ciągle mega zimno.

a wiecie co ja bym jeszcze chciala?
czerwona zwiewna sukienke taka za kolano do tanca na szerokich ramiaczkach i dekolcie w serek ehh i do tego takie czerwone pointy

[b][red]POST ZEDYTOWANY[/red][/b]
wyjasniam: Tekst napisany pismem pochyłym jest zmieniony lub dodany. Miłego c zytania życzę.

Jak nie ma Haru, to ta sesja nie ma dla mnie sensu. Nie wracam do tego syfu co był wcześniej.

A wy moje drogie panie, Lori i Efrene, skutecznie [i]zraziłyście do siebie[/i] Haru. A teraz to się do mnie nie odzywać i o nic nie prosić.

[i][b]Proponuję wam ząłożenie sesji dla waszej dwójki, wasz świat, wy będziecie boginiami i bedziecie mogły wszystko Będziecie mogły wszystko, bedziecie po prostu IDEALNę, SUPER! Nie? WSZYSTKO MI WOLNO I WSZYSTKO MAM![/i][/b]

Radzę przeczytać jeszcze raz ten tekst, do którego link podał Huggy. ZACZNIJCIE MYŚLEĆ [i]drogie panie, doskonale znające się ne RPG[/i]! Jestem [i]zdenerwowany[/i] ja także, bo MG nie ma. Gratuluję!! Jesteście [i]osobami widzace potrzeby innych i doceniającymi ich wysiłek[/i].

Pamietasz Lori jak sieczepiałaś Myladre, że zachowuje sie jak mag nie kapłan.
A skąd nagle u łowcy kolczuga? Co ty wojownik?! Zamiast krytykować innych zastanów się nad sobą? [i]Pomyślałaś może, że kolczuga hałasuje? Na mój gust jak w niej jesteś odejmij sobie minimum 2 od umiejętności cichego chodzenia. A zresztą po co ci ta umiejętność jeśli cały czas nosisz to na sobie?[/i]
"Skoro umiem strzelać z łuku to potrafierzucać braniami?" - to jest tekst blondynki [i]udającej, że gra w RPG, bo nie wie co to Role Playing Games(Odgrywanie postaci)[/i]!
I nie miej do mnie pretensji "łowczynio" że odgrywam swoją postać jako kogoś potrafiącego dowodzić. Patrzyłaś może na umiejętności Sancho? [i]Zwróciłaś uwagę na to, że przed przybyciem do Rethis był jednym z dowódców? Nagle ma wszystko zacząć zlewać? Podaj logiczny pwoód dlaczego? Czy jeszcze nie dojrzałaś na tyle by czytać ze zrozumieniem?[/i]
A ty znajdź mi w tych 170 stronach gdzie napisałaś o tej swojej mithrilowej koszulce? Bo to nie kolczuga skoro na szerokich ramiączkach. Haruka tego szukała, nie znalazła.
[i]Spójrz czasami dalej niż na czubek swojego nosa i zauważ, że jest ktoś wiecej niż ty na tym świecie. Czy to dla ciebie za trudne?[/i]

No i ty się jeszcze umiejętności i ekwipunek są niedopasowane do postaci! Dotarło [i]Efrene po co lista ekwipunku i historia? Może przez to, że kobieto "logicznie" myśląca[/i]?

A teraz ode mnie [i]póki co z daleka, bo nie zamierzam być miły dla was panie. NA SZACUNEK I ZAUFANIE TRZEBA ZASŁUŻYĆ.[/i] A od Haru tym bardziej [i]z dala ze swoimi pretensjami[/i]!!!!
Post był edytowany przez autora dnia 11 27 2005 o godzinie 20:27

A ja mam za to do dzisiejszego dnia fazy na punkcie tej jej bordowej (?? ) sukienki na szerokich ramiaczkach wyszywanej zdaje sie na brzegach tej ktora zawsze zakladala na czarna sukienke dluga do ziemii te ktora miala na Live at Loreley Wiecie o co chodzi prawda ??

taką sukienkę na szerokich ramiączkach, z przodu wzorek i koraliki w rządku.
nie umiem wklejać zdjęć, pokazałabym Ci

Licho a gdzie konkretniej na Smolnej? Jaki jest dokładny adres oraz nazwa sklepu?

Rany... smolna jest króciutka, to jest na przeciwko wyjścia z liceum Zamojskiego (w sensie po drugiej stronie ulicy niż zamojski), malusieński sklepik (takie pomieszczenie 3 x 4 m)

Cecha charakterystyczna to ruda baba (właścicielka) zwana przez niektórych panią Hanią a przez innych rudą (i wredną) małpą. Podobno miewa złe humory i wtedy bywa niezbyt miła. Ja akurat trafiłam chyba na jej dobry dzień, bo nie miałam do niej większych zastrzeżeń. Fakt, że jest święcie przekonana o swojej nieomylności i fachowości, ale już z większymi bufonami zdarzało mi się pracować i przeżyłam.

Generalnie wiem, że narzekają na nią dziewczyny posiadające małe obwody. Ja przy swoim 75 nie mogłam narzekać. A o dziwo nawet mi nie zmniejszyła obwodu
Generalnie najpierw dobrała mi stanik, jak to ona nazwała "korekcyjny", dostałam szczegółową instrukcję co i jak mam upychać, poprawiać, podciągać, naciągać

Po trzech tygodniach miałam się zgłosic ze stanikiem na poprawki. Sie zgłosiłam, stanik pomaszerował do krawca, zwęziła mi odstęp między miseczkami (o cudzie , zawsze miałam wrażenie, że wszystkie miseczki są dla mnie za szeroko rozstawione), dodatkowo go zwęziła. Nosi się rewelacyjnie, po pół roku nadal zapinam wyłącznie na pierwszą haftkę (dalej mi nie przychodzi do głowy sięgać). Stanik jest firmy Fellina.

Reansumując. Na pierwszy raz - żeby ustalić rozmiar, dostać instrukcje co robić ze stanikami i biustem, zrehabilitować biust po latach zadręczania go zbyt małymi miseczkami - serdecznie polecam.

Jeżeli ktoś natomiast wie lepiej czego chce, nie założy np. szerokich ramiączek, głębokich miseczek, czarnego, białego (niepotrzebne skreślić), a w ogóle to ma jedyny słuszny rozmiar 75C lub 80B i niech ona mu nie wmawia, że 65G w ogóle istnieje, a tym bardziej że jest właściwy dla danej osoby - to stanowczo odradzam.

Ja z pewnością po następne staniki będę już łaziła gdzieś indziej (za mało mam odwagi, żeby na razie zamawiać netowo), ale w przypadku, jak mi się coś istotnie w życiu zmieni, to pomyślę czy się do niej ponownie nie przejść.

Panie o typie figury klepsydra powinny wybierać szczególnie te typy ubrań, które pozwalają na podkreślenie nienagannych proporcji ich ciała oraz świetnie zarysowanej talii.

Spódnice
Panie-klepsydry mogą wybierać spośród wielu rodzajów spódnic, ponieważ prawie we wszystkich fasonach będą wyglądały dobrze. Najodpowiedniejsze jednak będą dla nich spódnice o krojach, które pozwalają na delikatne podkreślenie talii (spódnice z wysokim stanem, pasem w talii), dopasowane i opinające się na biodrach i udach sięgające przed lub do kolan. Panie klepsydry mogą nosić także spódnice szyte z koła, z falbanami, plisami czy zaszewkami oraz spódnice-bombki z połyskliwych materiałów np. satyny.

Spodnie
Podobnie jak przy spódnicach, mało jest modeli spodni, które nie pasowałyby paniom o tym typie figury. Mogą to być zarówno spodnie z podwyższoną talią o szerokich nogawkach, jak i wąskie, dopasowane rurki-biodrówki. Wybór zależy wyłącznie od gustu i upodobań.

Bluzki
Zdecydowanie najlepsze bluzki dla pań-klepsydr to te z silnie zaznaczoną talią, mające odpowiednio wymodelowane zaszewki na linii biustu i talii oraz dobrze wyprofilowaną linię ramion, by nie tuszowały atutów tego typu sylwetki, jakimi są proporcjonalne i kształtne ramiona. Panie-klepsydry mogą nosić także tuniki z długim lub krótkim rękawem, przewiązane chustą lub szerokim pasem w talii, w połączeniu z wąskimi spodniami np. dżinsami.

Sukienki
Panie-klepsydry świetnie prezentują się w sukienkach na ramiączkach, odciętych pod biustem delikatnym pasem i lekko rozchodzących się ku dołowi, o długości do kolan. Dobre dla klepsydr są także tzw. małe czarne czyli sukienki o klasycznym kroju, dopasowane do ciała, do kolan - w połączeniu z dobrze dobranymi dodatkami ta sukienka może stać się ulubionym strojem każdej pani-klepsydry.

Dodatki
Szczególnie ważnym elementem garderoby każdej pani o tym typie figury powinny stać się paski, którymi - w zależności od wybranego stroju - będzie mogła podkreślić talię.

Jakie kolory ubrań są najodpowiedniejsze?

Przy tym typie figury zdecydowanie nie ma ograniczeń w doborze kolorów, powinny być one jednak jaśniejsze np. żółcie, beże, błękity, turkusy czy maliny.

Usztywniany na szerokich ramiączkach koniecznie, bo powiedzmy że mam czym oddychać.

hmm zabudowany z szerokimi ramiączkami ktory utrzyma moj biust w ryzach i go spłaszczy

no wiec... strzelectwo sportowe się kłania...
dlek strzelecki to takie miękkie pole, tam gdzie ramiączko od stanika (panowie użyczyć od żony na strzelanie:D )
cykl celowania powinien trwać 10 s

1.złożenie sie, oczy patrzą na bok, przy prawidłowej postawie przyrządy powinny być juz skierowane w stronę tarczy

2. wdech wydech teraz oczy patrzą w przyrządy celownicze

3. wydech, bezdech, strzał i obserwacja celu prze ok3 s po strzale, samo celowanie nie może trwać więcej niż 7 s, spust ściągamy 3 paliczkiem (spust ma byc pod taka górka co masz na palcu) przy ruchy miedzy 1 a 2 paliczkiem

Stojak
generalnie stopka powinna być regulowana jej koniec zawsze powinien znajdować sie w tym samym miejscu niezależnie od postawy(w stojaku powinna być opuszczona do dołu)... karabinek powinien być wsparty o klatkę, im więcej punktów podparcia tym lepiej stopy na szerokości ramion (warto zaznaczyć sobie jakaś taśmą podległość jaka jest miedzy naszymi kopytkami) chyba ze szerzej (postawa niemiecka) ale wtedy lekko przekrzywiony karabinek stronę strzelca... przy sprężynach chwyt średnio mocno lecz pewny... przy gazie mocny... i zawsze taki sam...

klęczak
przede wszyskim równowaga... prawa pieta miedzy posadkami lewa noga wysunięta do przodu... lewa ręka oparta o kolano... stopka mniej wiecej równo

leżak
panowie nie myślą o paniach :D jak najwięcej punktów podparcia przede wszystkim biodra lewy łokieć powinien znajdować sie przed broda odległość łokciów zawsze taka sama też polecam jakaś taśmę, kat miedzy ręką lewa a podłożem ok 30 stopni, nogi szeroko, prawa ma być przedłużeniem linii celowania... stopka w górze...

jak coś więcej mi się przypomni to dopisze...

A ja myślę ze czasem taki stroj w odpowiednim zestawieniu jest sexy.
Np.szerokie dresy , sposzczone na bioderka i jakas bluzeczka na ramiaczkach , na ramiona zarzucona bluza , na rece opaska ,na głowie daszek i mozna fajnie wygladac . Ale, żeby jeszcze dało sie nas odroznic od chłopcow

1.uzywanie tamponow (tak wiem...)
2.noszenie stringow
3.zakladanie miniowek, krotkich szortow, topow bez ramiaczek
4.przekluwanie uszu (druga dziurka itp) lub nosow, jezykow...
5.ostry makijarz
6.wracanie pozno (o ktorej)
7.chodzenie z chlopakami
8.calowanie sie itp
9.wychodzenie na imprezy
10.wyjazd na wakacje bez rodzicow

napiszcie tez ile macie lat, i co robicie w razie zakazu.

to może zacznijmy od tego, ze mam rocznikowo 17 lat.
1. co do tamponów to moja mama sama nie używa, ale nigdy mi nie zabroniła. dziwiła się, że nie potrafie wyjść na imprezę bez tampona, bo sama przyzwyczaoja jest do podpasek, ale nie widziałą w tym nic złego. ot, ma nowoczesną córke haha ;dd
2. stringi? nosilam od 13 roku zycia? ^^ nigdy sie nie czepiala, moze jedynie o to, ze sa 'za krotkie' [zawsze mam majtki dopasowane do biodrowek], czyli do gloych plecow, ale nigdy do stringow jako bielizny. teraz przestalam je nosic sama z siebie.
3. do ciuchow sie nie czepia, miniowki, spodenki, raczej nosze tylko latem, a latem nikt nie czepia sie do odkrytego ciała raczej ; ), bluzek bez ramiaczek nie nosze, mam za szerokie bary ;p haha. do dekoltów tez nic nie ma, nawet jesli jest duzy - zawsze mowi, ze jak ma sie co pokazywac to sie to pokazuje ; ).
4. w uszach mam standardowo po jedenj dziurce + w prawym uchu druga, sama mi ja robila, wiec tez nie widze problemu. o innych miejscach wspominalam jedynie i nosie i tez nie pokazywala sprzeciwu. mysle, ze gdybym wyskozyla z pępkiem/jezykiem/karkiem czyms takim, musialabym po prostu dluzej ja pomeczyc ; )
5. co do makijażu to na co dzień, tylko kredka, tusz i podklad, wiec nie ma sie o co czepiac. na imprezy maluje sie ciemno, ale nie mocno, wiec tez nic nie mowi. tym bardziej, ze jej sie podoba ; ).
6. powroty. od 15 roku zycia nie mam z nimi problemow. u siebie, w dzien normalny, 22, jezeli jest impreza to do 3 moge spokojnie, w miescie, w ktorym sie ucze, albo zostaje u kogos na noc, albo przyjezdza po mnie tata/siostra tez kolo 2/3.
7 i 8. wypytuje co i jak, czeka, zebym go zaprosila, jezeli jej sie spodoba nie ma nic przeciwko, wiadomo, musi byc w tym wszystkim umiar, subtelnosc, ale bez przesady, w sumie daje mi wolna reke.
9. nie robi problemu. jezeli wszystko jest zaplanowane, nie krece, nie wracam pijana, wie, ze ktos mnie odprowadzi, jest ok ; )
10. zalezy jak daleko. z biwakami nad jezioro nie robi problemu, nigdzie dalej nie probowalam ;p
ogolnie nie mam problemow w z rodzicami. staream sie w miare uczyc, nie wracam do domu w dziwnym stanie, nie dzieje sie ze mna nic zlego, wiec pozwalaja mi w sumie na wszystko o co prosze - w ramach normalnosci mojego wieku. wiedza, ze dorastam, ze powinnam moc co raz wiecej, i ze co raz wiecej mam w glowie.

agusia_85, to świetnie jeśli ci się podoba, to warto. Ja dzisiaj się zdenerwowałam, bo poszłam odebrać sukienkę na poprawiny, przymierzam, a tu ramiączka za szerokie i źle przyszyte i strasznie brzydko. Kazałam poprawić, zobaczę jak to wygląda w poniedziałek. ehhh.

tak, cena 4100 jest zabojcza...ta druga piekna, przymierzalam ja, ale mam szerokie ramiona i musialam miec jakies rekawki, albo szersze ramiaczka...

atunia mi się suknia ogólnie podoba ale te ramiączka wyglądają strasznie, są za grube


Zgadzam sie z tym, ramiączka sa za szerokie.

Druga wersja dekoltu, strasznie splaszcza Ci biust .

Moze przymierz suknie bez ramiączek

No może i nie wypadnie, ale ja ramiona mam szerokie od wiosłowania i siatki i żeby je optycznie zmniejszyć to właśnie ramiączek potrzebuje...

dorcia4, ja mam szerokie ramiona i cienkie ramiaczka wcale nie pomagaly...dopiero takie szersze optycznie je zmniejszyly...

dorcia4, ja mam szerokie ramiona i cienkie ramiaczka wcale nie pomagaly...dopiero takie szersze optycznie je zmniejszyly...

To zależy od budowy jedną poszerzą drugą nie. Czasami wyglądają zbyt masywnie a czasami cienkie giną...

lakier do paznokci bezbarwny ( czasem jakas mala dziueczke mozna zakleic i jest ok )
korektor nakładany pod makijaż na to podkład na to puder sypki więc nie poprawiasz Go w trakcie wesela
grzebień- szczególnie jeśli panna młoda ma grzywkę fryzura zalakierowana u fryzjera nie da się wepchnąć grzebienia chyba że do grzywki jedynie potrzebny
Lakier do włosów jak pisałam wyżej fryzjer nalakieruje odpowiednio
Lusterko jest w toalecie na sali makijażu przy stole sie nie poprawia
chusteczki matujące
chusteczki higieniczne
art. tzw higienicznych, czyli wkladka, tampony, czy podpaski. Nawet nie tyle, ze dla panny mlodej, ale jak by sie ktorejs z dziewczyn "cos" przytrafilo, to lepiej miec to w pogotowiu:)
antyperspirant
Perfumy
kremik do rak jak zamierza się przy kadym myciu rąk tachać ze sobą torbę do łazienki
Puder
Szminka/błyszczyk
wykałaczki lub nić dentystyczną, odświeżacz do ust
Woda termalna by spryskać makijaż ... nadaje on świeżości w trakcie, poczekaj aż wyschnie i wtedy puderkiem jak są chusteczki matujące i dobry makijaż nie polecam pryskać wodą termalną chusteczki wystarczą w upełności
klej do przyklejania tipsów
pilnik do paznokci
Wsuwki
komplet agrafek
Igła i nitka
Taśma klejąca/dwustronna hmm nie mam pomysłu na co miałaby sie przydać
Plaster i plaster przeciw odciskom
w przypadku noszących soczewki kontaktowe mini zestaw do soczewek + na wszelki wypadek dodatkowe soczewki
tabletki do bólu głowy ogólnie od bólu o szerokim specteum i moim zdaniem wystarczy bez opcji poniżej
tabletki na zgagę
tabletki na dolegliwości żołądkowe hehehehe
coś p/w komarom
stopki silikonowe do butów jak są rozchodzone i sprawdzone po domu i stopki sa potrzebne wkleic od razu w domu jak juz nogo rozbola będzie musztarda po obiedzie
Buty na zmianę jeżeli pierwsze są nie wygodne ja miałam jedne i było rewelacyjnie
Zapasowa para pończoch lub rajstop
zapasowe ramiączka do biustonosza
Zapasowa koszula dla męża nie mieliśmy i nie była potrzeba chyba że latem miałaby być strasznie przepocona
Parasol


teraz ja mam nadzieję, że nikt się nie obrazi napisałam swój komentarz do niezbędnika na podstawie tego co ja zaobserwowałam u siebie, rzeczy typu buty zapasowe koszule parasol o ile bym ktos brał polecam zostawić w bagażniku samochodu a nie w torbie która zabiera świadkowa na salę...
Miałam igłe i nitke ale lepiej sprawdził się komplet agrafek bo na samym początku wujek urwał mi mocowanie trenu kto by to szył a tak 2 agrafi i szalałam dalej

Ja szyłam, przede mną moja szwagierka, przed nią jej szwagierka.
Generalnie nasłuchałam się achów i ochów tyle, że trudno pojąć, potem jeszcze znalazłam wątek na gimbli, bardzo pozytywny.

Napewno szyje tanio. Cena sukni u niej to 1/3-1/5 sukni salonowej. U mnie halka była w cenie, za welon dopłacałam. Na miejscu kupowałam tez podwiązkę.
Szyje starannie.
Bardzo mi się podobało koło w halce (nie sprawiało żadnych problemów)

Nie szyje sukien ze sznurowaniem.
Nie szyje sukni wieczorowych.

Moja opinia: rewelacyjnie radzi sobie z tradycyjnymi krojami sukien ślubnych. Ale jeśli ktoś (jak ja ) chce głównie udziwnienia (inny kształt gorsetu), to musi je sobie wybić z głowy.
Suknia była wygodna, nie zsuwała się. Przy korzystaniu z toalety nie było trudniej niż w normalnej sukience wieczorowej (pomimo moich obaw)
Halka niestety pomimo zapewnień się zsuwała (podczas tańców), teraz bym poprosiła o przymocowanie jej do sukni. W trakcie wesela po prostu zrobiłyśmy w halce dziury i przywiązałyśmy ją do sukienki za te troczki do wieszania sukni na wieszaku

Generalnie całość wyglądała tak:
1. spotkanie: pokazałam zdjęcie, powiedziała mi gdzie i ile koronki kupić. I że mam zaznaczyć że koronka do wycinania.
2. spotkanie: przyniosłam koronkę, zdjęła miarę. Doprecyzowanie szczegółów sukni (tych związanych z szyciem: czyli czy ramiączka w sukni czy nie i jakie, jak szeroka na dole itp).
3. spotkanie: pierwsza przymiarka. Koniecznie zabrać buty i stanik. I osobę do doradzania. Jeszcze sporo szpilek, ale już z grubsza widać jak to będzie wyglądało. Doprecyzowanie gdzie jakie ozdoby, co z welonem (długość, obszycie itp).
4. spotkanie: odbiór. Ostateczna przymiarka. Koniecznie zabrać buty i stanik i osobę do oglądania

Sabina nigdy nie podaje ceny przed, zawsze po. Bardzo uczciwie. To zdanie i moje i szwagierek. Materiały, o ile nie są udziwnione - sciąga sama. Po koronkę wysyła, aby panna młoda wybrała taką, jak jej się podoba. W moim przypadku jeszcze nie mogła mnie gryźć

Nie mogę powiedzieć, że jestem Sabiną zachwycona tak samo jak moje szwagierki, ale gdybym miała jeszcze raz dokonywać tego wyboru (Sabina czy salon), to ZDECYDOWANIE jeszcze raz wybrałabym SABINĘ.

Zmieniłabym:
- mocowanie halki
- rozmieszczenie wyszywek z koronek (w sensie doprecyzowała ile chcę i gdzie)
- od razu podkreśliła i uściśliła, na której nodze będzie podpięcie (akurat na tej nodze wypadł szew, bo Sabina nie wiedziała, że strona podpięcia ma dla mnie znaczenie i potem trzeba było ten szew maskować wyszywkami)
- kształt dekoltu (bo inaczej go sobie wyobrażałam)
- na odbiór sukni zabrałabym stanik i buty

No wlasnie z tymi ramiaczkami tez jest problem, bo ja bym zostawila tak jak jest ale mojej mamie bardzo sie nie oodobaja i powiedziala ze wygladaja jak od stanika
Zasugerowala wlasnie szersze ale ja nie umiem sobie wyobrazic tej suknmi z szerokimi ramiaczkami...

takiek nie znalazłam , ale mam inny pomysł, brazowa z niebieskim wzorkiem na dole. tylko czy nie będę w niej za poważnie wyglądać? jest cała prosta, jak ołówek, na ramiączkach, nie błyszczy się. czy lepsza różowa jasna lśniąca i szeroka?

hmm . 2 pary getrów do kolan [ tych do tańca ;] ]
bluzeczke jakąś . najlepiej na ramiączkach ze sciagaczem na dole .
jedna szeroka bluzke .
bezrekawnik [ na wiosne juz ]
buty : balerinki i kozaczki jakieś na wiosne i jesień .
i jescze kilka bluzeczek :PPP

Martuś, nie spisałam, bo przeszkadzała mi jeszcze jedna sprawa - straaasznie szerokie ramiączka.

no to są niestety uroki staników o większych literkach miseczek

ja widziałam w bluzce na szerokich ramiączkach, mini (albo krótkich spodenkach), adidasach i grubych frotowych skarpetkach powyżej kolan Temperatura na dworze to było jakieś 35 stopni...

I znów robi się OT

no to wieści od lekarza super

co do upałów Niko w dzień w samej pieluszce albo pieluszka plus bluzeczka na ramiączkach szeroka taka a i tak spocony strasznie a śpi nie najlepiej w takie upały niestety

Stali blisko obok siebie, wtulajac sie w ramionach. Zagubieni w swoim
prywatnym czasie i przestrzeni. Na zewnatrz swiatl biegl wlasnym torem..
lato, upal... spiew ptakow... drazniacy nozdrza zapach igliwia na granicy
dwoch obszarow - zielonego, iglastego i zlotego piaszczystego. I woda,
szaro-niebieskawa jak okiem siegnac. Ale oni tego nie widzieli
wlasciwie....stali urzeczeni soba wpatrujac sie we wlasne oczy... napawajac
sie chwila... Tu i teraz zawezilo sie do miekkiego, przytulnego kokonu
utkanego z wyobrazen, marzen, oczekiwan, nadziei i snow. ..... Ta chwila....

Dotknal delikatnie jej twarzy, wsunal palce miedzy wlosy. Przyciagnal jej
mala krucha glowe do swoich ust. Nie musieli nic mowic, wszystko zostalo
powiedziane juz wczesniej, a to co nie zostalo powiedziane powinno zostac w
milczeniu i domysle.. moze kiedys....
Oboje wiedzieli, ze jutro kazdy pojdzie w swoja strone, ze nigdy nie beda ze
soba razem, na stale.. byli jak te dwa motyle. Smutne, a zarazem piekne. Ona
poczula jego usta - cieple miekkie i takie.. przytulne. Wsunela w nie swoj
ruchliwy jezyk, buszujac tu i tam. Taka prosta pieszczota, a jakze
podniecajaca... zwlaszcza z nim....
Objeli sie ciasniej, przylegajac cialami do siebie...poczula, jak jego
meskosc robi sie twardsza i wieksza. Pocalunki staly sie bardziej namietne..
bardziej natarczywe...jego usta zsunely sie na szyje wpijajc sie w delikatna
skore, czasami kasajac. Wiedzial, ze ona to uwielbia.. ze ja to podnieca.
Powoli zaczal sciagac ramiaczka bluzki.. jedno... drugie... teraz juz tylko
opuscic kawaleczek materialu..... juz.... oto sa. Jego dwie ulubione
zabawki, male ale jakze slodkie - ze sterczacymi sutkami na bacznosc. Zawsze
powodowaly chec draznienia i bawienia sie bez konca. Takie twarde male
kuleczki na szczycie...Zaczal dotykac je najpierw palcami, delikatnie, potem
coraz mocniej... potem lizac jezykiem. Ona tez nie pozostala bezczyna.
Obiema rekami mocowala sie z zamkiem od spodni....paskiem....slipkami.
Wreszcie ubrania opadly. Zsunela sie na kleczki, wziela malego do ust.
Wodzila delikatnie jezykiem dookola, dotykajac czubka.. ssac....Brala go w

szybciej. Z jego ust wyrwal sie jek, najpierw cichutki potem coraz
glosniejszy. Obiema rekami piescila teraz jego klejnoty, zapamietale ssac
malego. Kiedy pierwsza biala kropelka pojawila sie na czubku, pomyslala - o
nie, tak latwo to ja ci skonczyc nie dam..
Oderwala sie od niego gwaltownie, lowiac po drodze zdziwione spojrzenie.
Stanela w odleglosci metra i zaczela sciagac resztki ubrania, pieszczac przy
tym swoje piersi i wyginajac sie lubieznie. Potem jej rece zsunely sie na
dol, polozyla sie na plecach rozwierajac szeroko nogi. Palcami jednej reki
rozchylila wargi ukazujac rozowa dziurke, otwarta szeroko i zapraszajaco.
Wlozyla tam jeden palec, wyciagajac go po chwili i oblizujac. On poczul ten
zapach. Podzialalo jak najlepszy afrodyzjak (czym chyba w istocie bylo...) -
niemalze rzucil sie na nia. Wessal sie w pachnaca, morka cipke, goraczkowo
sprawdzajac jezykiem wszystkie zakamarki. Jego palce po chwili znalazly sie
wewnatrz, powtarzajac drzacy taniec jezyka. Jej oddech stal sie glosny,
urywany, przechodzacy w jeki. To tym bardziej go podniecilo i zachecilo do
szybszej akcji. Czul juz niemal bol w nabrzmialym czlonku...az z jej ust
wyrwal sie krzyk a potem szept - prosze, zrob to teraz , nie moge juz dluzej
czekaaaaac!
Wiodl teraz jezykiem z jej szparki znaczac mokra droge na gladkiej skorze
brzucha...potem miedzy piersiami....po szyi....i wpil sie w usta. Ona objela
go nogami, zaplotla stopy na jego plecach. Wszedl gladko i gleboko w goraca
cipke, az do dna. Czula, jak za kazdym lekkim uderzeniem jego wlosy lonowe
draznia lechtaczke... ocieraja sie lekko.. drazniac i wywolujac fale
podniecenia plynace przez cale cialo...coraz czestrze, coraz
intensywniejsze...kiedy zamknela oczy i powoli zblizala sie do konca
wbijajac nieswiadomie paznokcie w jego skore - on nagle zmienil zdanie. -
chce wziac cie od tylu - powiedzial chrapliwie poczem zlapal ja w pasie i
obrocil na brzuch. Przyciagnal brutalnie jej dupcie i wbil czlonka do
srodka. Poruszal sie jak zwierze, powodujac nawet na pocztaku bol. Potem
zlapal ja obiema rekami za piersi szarpiac niecierpliwie, coraz mocniej,
coraz intensywniej. Wyciagnela reke do swojej cipki, chciala poczuc jego

zaczela palcami piescic lechtaczke...- jeszcze, jeszcze, predzej - jeczala.
Zamknela oczy i pozwolila sie uniesc wzbierajacej fali pozadania.. coraz
wyzej.. i wyzej... jakby z oddali uslyszala swoj wlasny krzyk... potem jego,
i cieply mocny strumiec uderzajacy wewnatrz niej.
Poczula sie szczesliwa, na ta jedna malutka chwile. On oparl glowe na jej
plecach i dyszal wyczerpany. Szeptal cos do ucha czule.... Opadli na piasek.
Oboje strali sie nasycic swe zmysly tym co wlasnie przezyli, zdajac sobie
sprawe, ze to piekne uniesienie moze sie juz wiecej nigdy nie powtorzyc.
Chcieli zapamietac wszystko... zeby zostalo przynajmniej w pamieci kiedy juz
kazde z nich ubierze sie i odejdzie w swoja strone...


Fasony sukni ślubnych
Wszystkim przyszłym pannom młodym, którym zależy na jak najlepszym wyglądzie polecamy krótki przegląd najmodniejszych fasonów sukien ślubnych:

MODEL KLASYCZNY
charakteryzuje się doskonale dopasowanym stanem i szeroką spódnicą opartą na halce. Część gorsetowa jest z reguły bez rękawów, z delikatnymi ramiączkami lub bez. W zależności od mody i proporcji figury dół gorsetu może być zakończony w szpic lub półokrągło. Ten model może występować w wersji jedno lub -częściej spotykanej- dwu częściowej.
Dla kogo? Ten model sukni można polecić osobom o wzroście średnim lub wysokim, raczej szczupłym, choć osoby o pełniejszej sylwetce również mogą wyglądać w tym modelu korzystnie (należy jednak zwrócić szczególną uwagę na proporcje i inne szczegóły). Raczej odradzamy ten fason pannom niskim i krągłym oraz tym co nie posiadają wyraźnie zarysowanej talii.

--------------------------------------------------------------------------------

MODEL EMPIRE
to suknia o stanie odciętym pod biustem i spódnicy wykonanej z delikatnie lejących się tkanin. Równie elegancka z rękawem krótkim jak i długim. Linia odcięcia często bywa podkreślona ozdobną pasmanterią.
Dla kogo? Jest to dobre rozwiązanie dla osób niskich - optycznie wyszczupla i podwyższa. Model ten nie wymaga wyraźnego wcięcia w talii. Osoby wąskie w biodrach mogą sobie pozwolić na lekkie przymarszczenie spódnicy.

--------------------------------------------------------------------------------

MODEL PRINCESSA
dopasowana do sylwetki za pomocą tzw. francuskich cięć, biegnących od góry do samego dołu. Z reguły dość mocno rozszerzana. Ostateczny efekt szerokości spódnicy można uzyskać dopasowując odpowiednią tiulową halkę. Model ten prezentuje się doskonale i bez halki, wtedy suknia miękko opada w dół układając się równocześnie w fałdy. W tego typu sukience warto pokusić się o tren. Szczególnie na nim, długie, biegnące od dołu do góry cięcia wyglądają szczególnie efektownie.
Dla kogo? Tego typu sukienkę polecamy wszystkim pannom młodym, które będą chciały optycznie wyszczuplić i wydłużyć sylwetkę.

--------------------------------------------------------------------------------

MODEL SYRENA
charakterystycznym elementem tej sukni są wyraźnie podkreślone biodra i rozszerzony od kolan dół.
Dla kogo? Tego rodzaju suknię mogą założyć wyłącznie panie o nienagannej linii bioder, zarówno z przodu jak i z profilu.

--------------------------------------------------------------------------------

MODEL LITERA "A"
suknia dopasowana w biuście za pomocą zaszewek bocznych, rozszerzająca się ku dołowi, bez wyraźnego podkreślenia talii. Linia dołu sukni to trapez.
Dla kogo? Model odpowiedni dla osób wysokich, zarówno szczupłych jak i bardziej puszystych.

--------------------------------------------------------------------------------

MODEL PROSTY
jest to sukienka o spódnicy prostej, nie poszerzanej ku dołowi. Dopasowana zaszewkami bądź krojona z cięciami francuskimi. W celu zapewnienia swobody ruchów powinna posiadać rozporek lub pęknięcie od linii kolan.
Dla kogo? Model odpowiedni dla osób wysokich o wyraźnie podkreślonej figurze i nienagannej linii bioder

Źródło: http://www.rodzice.polki....l,10007907.html

Edipresse Polska S.A.

Marzy Ci się sukces w karmieniu piersią? To możliwe! Najważniejsze, byś uwierzyła w siebie i przestrzegała kilku zasad, a przezwyciężysz wszystkie trudności.
Krótki urlop macierzyński, codzienny pośpiech i nadmiar obowiązków nie sprzyjają karmieniu piersią. Można jednak utrzymać laktację nawet przez dwa lata po porodzie – jak zalecają specjaliści w dziedzinie żywienia dzieci.

Systematycznie, cierpliwie, małymi krokami możesz wiele osiągnąć. Skorzystaj z naszych rad.

1. Nie rozstawaj się z noworodkiem
Moment, gdy tuż porodzie osuszony i nagi trafia w Twoje ramiona, jest najlepszym czasem na przystawienie go do piersi. Pierwsze karmienia stymulują wydzielanie dwóch ważnych hormonów – prolaktyny (odpowiedzialnej za produkcję pokarmu i relaksującej kobietę) i oksytocyny (powodującej wypływ pokarmu z piersi i ułatwiającej zachowania macierzyńskie).

2. Ucz się od położnych
Wykorzystaj pobyt w szpitalu na naukę prawidłowego przystawiania dziecka do piersi. Za każdym razem spytaj, czy dziecko ssie prawidłowo, poproś o wskazówki, wypróbuj różne pozycje.

3. Karm co najmniej osiem razy na dobę
Przystawiaj malucha tak często, jak tego chce (także w nocy) i wtedy, gdy Twoje piersi są przepełnione. Pozwól mu opróżnić jedną pierś, potem zaproponuj drugą. Kolejne karmienie rozpocznij od tej, która była ostatnia. Niektóre dzieci potrzebują 10-15 minut, by się najeść, inne – ponad pół godziny. I jest to normalne.

4. Nie dawaj dziecku smoczka
Nie stosuj też kapturków ochronnych na brodawki, bo zakłócają one mechanizm ssania. Jeśli musisz podać maluchowi odciągnięty pokarm, zrób to za pomocą kubeczka, a nie butelki.
5. Odciągaj pokarm
Opróżniaj piersi przy nawale mlecznym i by pobudzić laktację. Rób to regularnie, jeśli jesteś rozdzielona z dzieckiem, a także gdy musisz wcześnie wrócić do pracy.

6. Nie dopajaj malucha
Pokarm zawiera wystarczającą ilość wody (w czasie upałów wystarczy częściej karmić). Słodkie herbatki i woda z glukozą odbierają apetyt. Jeśli maluch mniej zje, Twoje piersi wytworzą mniej mleka.

7. Nie myj brodawek mydłem
Są one natłuszczane i dezynfekowane przez wydzielinę gruczołów, które znajdują się na otoczce, a potem przez siarę. By nie zmywać tych cennych substancji i nie wysuszać skóry, myj piersi samą wodą.

8. Noś wygodny biustonosz
Powinien być z naturalnego włókna, przewiewny, na szerokich ramiączkach, dobrze podtrzymujący piersi. Obcisłe biustonosze, z fiszbinami mogą powodować zastój pokarmu. Odpinane miseczki pozwalają dyskretnie karmić w każdej sytuacji.

9. Wybierz dobrego pediatrę
Weź pod uwagę jego stosunek do karmienia piersią. Niestety, wielu lekarzy przenosi zasady karmienia sztucznego na karmienie naturalne. Prowadzi to do szybkiego dokarmiania dziecka, a w konsekwencji do wczesnego odstawienia go od piersi.

10. Korzystaj z rad innych mam
Jeśli mają one dobre doświadczenia, spotkania z nimi są bardzo pomocne. Takie szanse stwarzają np. grupy wsparcia zorganizowane przy poradniach laktacyjnych.

Dyskusja na temat karmienia piersią toczy się tutaj http://staraczki.pl/viewtopic.php?t=174

Już od godziny skanowałam i poprawiałam moje zdjęcia. Oderwałam teraz wzrok od monitora. Moje spojrzenie padło na sukienkę przewieszoną przez krzesło. Leżała na nim jeszcze torebka... Tak z niej byłam zadowolona, aparat już wszyłam ( Adrian czasem bywa cudowny, to cacuszko jest pokryte masą perłową ! ) i maska (ale jak się uprze to... wampira szlag trafia, czy to nie dziwne jak trudno Sie odzwyczaić od ludzkich powiedzonek... mało nie pomyślałam "człowieka" ). Kolejny rzut oka na maskę ( nie lubię ukrywać twarzy... ale tym razem nie mam wyboru). Wstałam i wyłączyłam komputer. (eh trzeba Sie wreszcie przebrać) szybkimi ruchami się ubrałam. Stanęłam przed lustrem i przejrzałam się. Pokiwałam głowa z zadowoleniem. Nowokupiona sukienka po kostki leżała na mnie doskonale. Cała uszyta z doskonałej koronki, miała głęboki dekolt i wysokie wcięcie niemal po udo, materiał był cieńszy w tali i na szerokich ramiączkach. Nie miała rękawów ani zabudowanych pleców. Kiedy się poruszyłam sukienka miękko zafalowała, wycięcie z boku ukazało koronkowa podwiązkę na prawym udzie i moje wysokie szpilki z długimi paskami oplatającymi moje zgrabne nakrapiane łydki. Światło zamigotało na masie perłowej którą pokryte były gwiazdki, zdobiące niemal każdy element mojego stroju. Były na butach (tam miały ledwie parę milimetrów średnicy) kolię (jeszcze mniejsze) kolczyki, obręcz spinającą moje miedziane włosy (tam juz duże 5 cm średnicy), pasek, torebkę i bransoletki (takie jak w koli) na moich długich muślinowych (oczywiście białych) rękawiczkach. Masa perłowa zdobiona była także maska zza które wyglądały zielono- brązowe oczy. Dziś były one bardziej brązowe co zwiastowało złość i niepokój (nie dobrze. Zamknęłam oczy. Kiedy je otworzyłam były już wściekle zielone. Biel sukienki uwydatniała jeszcze moje piegi. Ostatni raz poprawiłam sukienkę uśmiechając się figlarnie do swojego odbicia. W tym momencie usłyszałam pomruk podjeżdżającego samochodu ( i niech ktoś mi powie ... ) Chwyciłam torebkę, jeszcze jeden aparat ( a co niech mają mi co zabierać ! ) Wtarłam w nadgarstki i za uszy trochę moich robionych na zamówienie perfum i owionął mnie zapach mięty i pomarańczy (choć na chwilę zabijając tą cholerną konwalię !)Włożyłam płaszcz (biały i wyszywany w perełki a co !)i buteleczkę perfum do torebki, zamknęłam drzwi i zbiegłam po schodach.

Przed budynkiem stał biały samochód. Przystanęłam i uśmiechnęłam się ( i za to zawsze lubiłam Adriana !). Wsiadłam, w środku obicia były skórzane, oczywiście białe. Na stoliku stał kieliszek 0Rh- (ciekawe czego Adrian może chcieć...) uśmiechnęłam się złośliwie. (Coś mi się zdaje kochanie że się potargujemy...) Jeszcze nie zamknęłam drzwi a samochód ruszył z piskiem opon. (Młodziak widocznie chce mi zaimponować. Ma pecha) Obok mnie na siedzeniu leżał, naprawdę pięknej roboty sztylet. Dopiero po paru minutach udało mi się oderwać od niego wzrok. Ze złością rzuciłam go na przednie siedzenie. ( i jak ja mam tym walczyć kretynie ?! Zresztą doskonale wiesz że nie lubię tego, przekupstwa też) Zacisnęłam zęby, zamknęłam oczy i ponownie spróbowałam przywrócić im barwę jasnej zieleni. Nie było to trudne. Chwyciłam kieliszek i opróżniłam go. Usiadłam wygodniej i zatopiłam się w myślach. Uśmiechnęłam się na myśl (że przecież mogłam pojechać karocą z pseudodyni zaprzężoną w dwanaście śnieżnobiałych rumaków... też by pasowało

--
"Nasze życie jest tym, czym czynią je nasze mysli" M. Aureliusz

Post był edytowany przez autora dnia 05 29 2005 o godzinie 13:28