Christmas.In.Wonderland.2007.FS.PL.DVDRip.XviD-NoName



Pani Saunders utkn??a w Los Angeles. Obowi?zek zrobienia ?wi?tecznych zakupów spada zatem na ojca rodziny, który zabiera dzieci i walcz?c z zimow? aur? panuj?c? w Edmonton próbuje dosta? si? do supermarketu. Kiedy znajduj? w supermarkecie torb? z pieni?dzmi, powraca ?wi?teczny humor... do czasu, kiedy oszu?ci, którzy sfa?szowali pieni?dze, zaczynaj? ich szuka?.
Re?yseria: James Orr
Scenariusz: Wanda Birdsong Shope, James Orr, Jim Cruickshank
Obsada: Patrick Swayze, Matthew Knight, Amy Schlagel, Zoe Schlagel
Gatunek: Familijny, Komedia
Kraj: USA, Kanada
Premiera: 21.11.2007 - ?wiat
Czas trwania: 100 minut

Tech:
Video Format - XViD/2x/897kbps
Frame Rate - 25.00 FPS
Video Resolut - 544x400
Archives - 1 x 49 x 15 MB
Audio Format - MP3 VBR 128kbps 48kHz
Audio Lang - Polish Lector
Subtitles - NA

Screens


Download 200mb parts:

· 

Niezwykle praktyczna i wygodna torba dostosowana do przenoszenia komputerów o wymiarach 15,4". Model wyróżniający się wyjątkową estetyką i jakością wykonania z błyskawicznym dostępem do przedniej kieszeni zabezpieczonej zamkiem magnetycznym. Torba wyposażona w pomysłowy i bardzo użyteczny system kieszeni wewnętrznych i zewnętrznych, który pozwala znaleźć miejsce na akcesoria do notebooka, dokumenty, foldery, bilety, długopisy, telefon oraz inne artykuły niezbędne w pracy biurowej. Propozycja idealna dla osób, które często podróżują, a oprócz komputera przewożą także inne niezbędne akcesoria. Torba wyróżnia się najwyższą jakością materiałów użytych do jej wyrobu, w tym powłoki z nieprzemakalnego nylonu typu 1680D Ballistic. Eleganckie elementy wykończenia, takie jak chromowane zamki błyskawiczne, ergonomiczna rączka oraz praktyczny pasek z rzepem do mocowania na rączce biurotransportera, jak również ukryty zaczep na klucze wyróżniają te produkty na tle markowej konkurencji. Silny, regulowany pasek na ramię z wszytym miękkim elementem antyuciskowym sprawnie redukuje niewygody przenoszenia nawet w całości wypełnionej torby. W środku komputer zabezpieczony jest miękkimi ścianami kieszeni oraz paskiem z rzepem. Mimo swojej pakowności pusta torba jest niezwykle lekka.

Właściwości SENATOR (MT-2062):
Do przenoszenia notebooków 15.4"
Powłoka w całości z nylonu 1680D Ballistic
Ergonomiczna rączka oraz pasek z rzepem do mocowania na rączce biurotransportera
Przegródki na dodatkowe wyposażenie
Dodatkowy wewnętrzny zaczep na klucze
Odczepiany pasek na ramię z nakładką antyuciskową
Estetyczne i wytrzymałe zamki błyskawiczne
W przedniej kieszeni zamek magnetyczny
Wymiary: 39.3 x 10.2 x 30.5 cm
Waga: 1.5kg
Kolor: czarny



Cena : 150,00 zł Wszelkie informacje udziele na PW

Jest ciekawie, ale trochę za bardzo radykalne stanowiska tu widzę. Albo NASCAR, albo high-tech. Nie można by tak bardziej pośrodku? Nie chcę powrotu do lat 60, ale też nie chcę powtórki z sezonu 2002. Chcę czegoś pośrodku, żeby kierowca F1 umiał zmieniać biegi (Raikkonen narzekał na konferencji prasowej, że automat się zepsuł i musiał SAM naciskać guziki; jakoś sobie poradził, bo jest zdolny), żeby wykorzystywał pedał gazu do sterowania, a nie tylko kręcił kierownicą, i żeby komputer w garażu nie decydował, ile obrotów można dać na prostej. Niech sobie aerodynamika, zawieszenie i silnik będą zrobione z czego kto chce, i tak się na tym nie znam, ale kierowca powinien nad tym wszystkim panować, tak jak kierowca jakiegoś Vipera, Panoza czy innego prymitywnego pojazdu.
Problem jest moim zdaniem nie w technice, bardziej w pieniądzach. Budżet dający zwycięstwo (teraz albo w dającym się przewidzieć czasie) musi być na takim poziomie, że stać na to kilka koncernów na świecie. Gdyby porozumienie Concorde miało działać bez zmian, za 10 lat na F1 będzie stać pięć ekip, z tego trzy będą zainteresowane udziałem, bo są jeszcze rajdy i parę innych sposobów dotarcia do klienta. Oczywiście tak nie będzie, bo Bernie nie jest idiotą. Na razie ustalił z FIA i szefami zespołów ogólny plan przywrócenia popularności i jesteśmy świadkami działań taktycznych. Najprościej i najtaniej było zmienić trochę zasady kwalifikacji, zrobili to i jakoś działa. Za tym mają iść zmiany w regulaminie technicznym, ale już widać, że jest silny opór materii. "Materia" wynegocjowała następne pół roku spokoju i miejmy nadzieję, że więcej nie wynegocjuje. Trudno się dziwić silnym, że mają inne zdanie. Jak ktoś ustala budżet około 1 mld w dolarach na parę lat, chce za to mieć jakieś gwarancje, tak jak było dotąd. Każdy z poważnych graczy (Fiat, Daimler, Toyota, BMW, Renault, Ford) wchodzi do F1 żeby zarobić, a nie stracić. Jeśli nie będzie szans na zarobek, pójdzie gdzie indziej, jak Peugeot na przykład. Wtedy straci Bernie E. i dochodzę w ten sposób do wniosku, że ten kurdupel jest jedynym gwarantem przetrwania F1 i jedyną nadzieją dla nas, bo na pewno nie chce pójść z torbami. On jest zainteresowany obniżeniem kosztów i większą atrakcyjnością, a dla wyżej wymienionych ideałem był sezon 2002 - czyli jazda indywidualna na czas ze wspomaganiem, różnią się tylko co do obsady dwóch pierwszych miejsc (albo trzech, albo czterech, gdyby miały się kiedyś ścigać tylko trzy zespoły).
Nie pamiętam, czy na Ultrze był publikowany oficjalny kwit FIA z 15 stycznia o kosztach? Bardzo ciekawy, cały problem wyłożyli jak pastuch krowie, jakbym sam pisał. Są też wnioski i propozycje działań, tylko wziąć i wdrożyć. Zobaczymy, kto wygra, ja kibicuję temu małemu i jego pachołkom z FIA.


GADU:

2:00-3:15 Markus Schulz: zagrał ostro, utrzymywał świetny kontakt z publicznością, wielu kawałków niestety nie znałem, najlepiej się bawiłem przy Larry mountains 54, potem jeszcze był taki fajny wałek z trochę plumkającymi dzwonkami (przed Whiteroom - Someday, może Hanki będzie pamiętał), a pod koniec zarzucił Dogzillę - Without [dub mix] (domyślałem się, że to poleci), jeden z dwóch najlepszych setów nocy



djin:

Gangsta szastał kawałkami Dekaya, Westa, Hardinga, Dogzilli, Hammera&Bennetta i Santiago Nino czy Adama White'a i Andyego Moora. Dziwi mnie tylko fakt, że przez cały set nie zagrał żadnej swojej produkcji (a może to i dobrze hehe). Facio też ogólnie cholernie miły, kulturalny, zawsze uśmiechnięty, trochę z nim pogadaliśmy, dał nam autografy i zrobiliśmy sobie z nim małą sesję zdjęciową



Ja tak może tylko z lekka uściślę to, co zasłyszałem w secie Markusa. Otóż pierwszego numeru prawie w ogóle nie słyszałem, bo w tym czasie zajęty byłem pogadanka z Marco V, fotkami itp. więc pod stage dostałem się kilka minut później, gdy wchodził Matthew Dekay vs. The Proluctors - The Deep Show! Super nutka! Następnie kolejności już nie pamiętam zbyt dokładnie, ale było David West vs. Andreas Hermansson - Laryy Mountains 54 (Original Mix), ale podkręcono dosyć mocno , White Room - Someday (Instrumental Mix), Özgür Can - Connected (Santiago Nińo Dub Tech Mix), Niklas Harding pres. Arcane - Ice Beach, Dogzilla - Without You (Dub Mix Markus Schulz Edit) i jeszcze jakąś niezła nutę, która do tej pory mi chodzi po głowie i skojarzyć nie mogę. Ogólnie to jak chłopaki napisali zagrał zupełnie inaczej niż to ma miejsce w GDJB, wczuł się widać dobrze w energetyczne klimaty.

Co do samej osoby Markusa to faktycznie koleś z niego jest nieprzeciętny! Nigdy bym sobie chyba nie wyobraził takiego scenariusza, że ktoś takie formatu jak on na spokojnie schodzi po swoim secie ze sceny i z uśmiechem na ustach wita nas już niecierpliwie na niego oczekujących. Cierpliwie i spokojnie każdemu kto się zgłosił podpisał bilecik, bluzę czy nawet pasek do spodni ,a jednej dziewczynie nawet widziałem chyba z minutę coś podpisywał, bo literowała mu dla kogo ma być dedykacja. Następnie cała "sesja zdjęciowa", z niektórymi to po kilka razy spokojnie się fotografował i nie robiło mu to najmniejszego problemu. Ogólnie bardzo sympatyczny, każdy z nas podziękował mu za grę, on również nam dziękował za takie miłe gesty w jego stronę, także bardzo pozytywnie.

Jak już też ziomy pisały na pełbym luzie podczas setu M.I.K.E.'a stanął przy scenie obok naszej ekipy i razem z nami się bawił, coś niesamowitego i powiedziałbym niespotykanego! Do tego jeszcze zażartował sobie z Belga, iż ten nie widzi świata poza deckami, naprawdę śmiesznie to wyglądało, jak Markus plastycznie ukazał robotę M.I.K.E.'a (kto widział wie o co chodzi ).

Naprawdę po tej imprezie wielki respect dla gangsty ale i dla mimo że spóźnionego, to dla M.I.K.E. również, bowiem to, co zrobił po zakończeniu grania też na szacuken zasługuje. Otóż baterie w aparacie siadły, więc z fotek z Belgiem nici, ale pomyśleliśmy, że może chociaż grafy się uda zebrać. Pechowo jednak nic do pisania pod ręką nie mieliśmy. Ku mojemu zdziwieniu M.I.K.E. i Woods, który się też tam później przewinął zaczęli szukać po torbach i kieszeniach jakiegoś długopisu, żeby nam te bilety podpisać, widać było, że im na tym zależało, bo jakby nie mieli i nie chcieli dac grafa to by coś tam burknęli i sobie poszli. M.I.K.E. nawet widac było z przykrością na twarzy oznajmiał nam "I don't have" na pytanie, czy ma coś, czym mógłby podpisać się na biletach. RESTECPA dla niego!

O całej reszcie już pisał nie będę, bo wszystko zostało powiedziane z tych ważniejszych organizacyjnych kwestii i co do setów pozostałcyh DJów. Może jak sobie coś ciekawszego przypomnę to skrobnę.


· 

Witam!

Tak sie zlozylo ze ostatnie Swieta spedzilem w Wiedniu. Poprzez pogode oraz
rodzine zmuszony zostalem aby porzucic wygodna jazde samochodem na rzeczy
wygodnej (jak sie okazalo - tylko w teorii) jazdy pociagiem. W sumie gdyby
nie atak zimy klalbym na wybor pociagu, ale widzac w TVPsamochody stoajac w
korach uznalem ze nie warto sie droczyc.

Kilkanascie dni przed podroza nabylismy w kasie bilety. Cena ok. 260 PLN od
lebka (EC, kupowane od razyu na powrot) jest IMHO cena dosc wysokna, za 500
kilometrowa trase. No ale jakos to przezylem.
21 grudnia o godzinie 10:15 pojawilem sie na peronie. Majac nadzieje na
luksusoway tabor (w koncu to je pociag Europejski!) stalem i marzlem
pilnujac malej stertki bagazu, ktora wiezlismy. W koncu na kilkanacie minut
przed planowanym odjazdem zostaly podstawioine dwa wagony, ktore na granicy
mialaby byc zlaczone z reszta skladu. Ciagniete byly one przez EU06.

Zakies bylo moje zdziwienie gdy przyjazrzalem sie wagonom. Zadna rewelacja -
ktos na pmk pisal ze beda Z1.. nie znam sie na austriackim taborze ale
wagony byly... no mowiac wprost srednie. W porowaniu z taborem PKP to byl
hi-tech, ale w Austrii to chyba srednia krajowa. Owszem, byla klima, szesc
miejsc w przedziale ale.... majac wiecej bagazu niz 1 torba - m jac po dwie
torby pdrozne na lebka ciezko sie zapakowac. Cale szczescie w przedziale
byly tylko 4 osoby, wiec czesc bagazu mogla jechac na fotelach.
Ruszuylismy. Poszedlem sobie obejrzec drugi wagon, ktory byl  klasy
"mieszanej". Roznice miedzy 1 a druga klasa: kolor tapicerki.
Niestey, czesc przedzialow byla dla palacych.
Druga niemila niespodzianka byla czestotliwosc postojow. Co to za EC -
przeciez PKP okrada ludzi w bialy dzien, nazywajac ordynarny pospiech
EuroCity i lupiac za niego doplaty.

Jakos dopchalismy sie do granicy. Tam pieciokrotna (!) kontrola paszportowa,
i dluuuugie oczekiwanie. Nie wiem czy to oczekiwanie bylo podytkowane, ale
umrzec z nudowo mozna bylo.  W koncu ruszylismy - czeska kontrola biletow -
i od razu pierwsze burdy: otoz jak wykazalo oje sledztwo Austriacy nie
sprzedaja defaultowo miejscowek gdyz ich nie wymagaja. A Czesi wymagaja.
Wiec awantury, doplaty, spisywanie nuymerow konduktora, etc.
WCzechach wuybralem sie na rekonesans: W cesci kraowskiej oblozenie srednie,
potem warszawska dwoja - podobnie. Wars - kurcze, nie wiedzialem ze on jest
tak absurdalnie drogi. IMHO w pociagu takiej klasy powinny jechac trzy takie
wagon, kazdy z innej firmy, to moze wtedy bylaby konkurencja.
Warszawska jedyna - prawie pusta. Wagony - niby IC, ale nic specjalnego. A
na samym kncu... dwa pusciutkie wagony 2 klasy z Wawy. Wagony stare
(taborowcy - nie bijcie), takie co jezdza na polskich pospiechach. W
przedostatnim prawie po kostki wody, w ostatnim od polowy wagonu lezy sobie
snieg. Ot tak, ktos pewne nie zamknal okien na noc.
Kolejne nimile zdziwienie - pociag niby EC a nie bylo poczestunku....
hmmmm... dlaczego w krajowych IC jest, a w miedzyanrodowocyh nie ma? To
tylko dowodzilo faktu ze byl to pospiech - zwlaszcza ze w Czechach stawal w
kazdej dziurze.

Jednak w koncu z 20 minutowym opoznieniem dotoczylismy sie na Wien
Suedbahbhof.

Wracalismy drugiego stycznia. W Wiedniu ani grama sniegu, za to zmino jak
diabli. Usielismy w wagonach (tabor praktycznie taki sam), jednak ludzi bylo
wiecej. Jako ze bagazu ciut mniej (troche prezentow ubylo) zas przedzial byl
pelen, komfort jazdy byl znaczie obnizony (bazgaze na kolanach pasazerow)  -
zwlaszcza ze ludzi bylo tyle ze jechali na korytarzavch. Im dalej od
Wiednia - tym wiecej sniegu. Przebieg jazdy podobny przez Czechy +30.
No i granica. Patrzymy - stoja trzy wagony Sobieskiego z Krakowa - ale
tknelo nas ze dochodzila juz 14, wiec te wagony powinny jechac z SObieskim
juz przez Czechy do Wiednia.. nasza EU07 juz na nas czekala, jednak jacys
geniuszetrzymali caly pociag, w oczekiwaniu na EP09, ktora pociagnienjego
warszawska czesc. W koncu pojawila sie pozniona warszawska czesc z EP09, i
dokonano przeczepienia nas. W kraju bylo coraz wiecej sniegu, zas nas z
uwagi na remont poslano z ominieciem Trzebinii przez Skawine. Jechalismy
przez puste pola z predkoscia 40 km/h.... nastroje w pociagu niewesole,
zwlascza ze zronilo sie nam +70 i luzie bali sie pociagi do Gdyni czy
Lublina.
Gdy konduktr powiedzial nam ze mamy stac na Plaszowie 15 miut nie
wytrzymalismy i wysiedlismy. Taksowka wrocilismy do domu.
BTW: w Czechach w kiblach byl prad - nie wiem czynie jakis slaby, ale
notebooka udalo mi sie zmusic do pracy na nim.

Generlanie nasunelo sie kilka pytan:

1. Dlaczego pociag klasy EC staje w niewielkich w sumie miastach jak
Trzebinia czy OswieciM, nie mowiac o Czeskich wioskach?
2. Dlaczego walac po ok. 130 PLN za bilet nie poczastuje sie ludzi chociazby
herbata czy kawa, jak ma to miejsce w krajowych IC.
3. Dlaczrego postoj na granicy PL/CZ jest taki dlugi. Czy nie da sie
sprawdzic dokumentow juz w biegu - jak ma to miejsce na granicy A/CZ?
4. Dlaczego w tak reprezentatywnym pociau nie jezdza _tylko_ Z1?
5. Dlaczego trzy firmy (PKP, OeBB i Czesi) nie potrafia sie dogadac co do
sprawy miejscowek?
6. Dlaczego w Czechach mze byc w kiblu prad a w PL nie?
7. Dlaczego nie mysli sie o ludzach jezdzacych z wiekszym bagazem? Przeciez
miedzyanrodowym EC raczej nie jezdza ludzie tylko z aktowka.
8. Dlaczego Czesi i Polacy nie uzywaja wewnetrznego naglosnienia i nie
podaja komunikatow - chocby o opoznieniu pociagu?
9. Dlaczego kierownik pociagu nie zna podwodow opoznienia, skoro w calym
kraju metr sniegu, a ludzie z zagranicy tego nie wiedza i sie dziwia?
10. Dlaczego caly pociag kibluje czekajac na warszawska lokomotywe, podczas
gdy EU-7 dla wagonow krakowskich juz czeka? Przeciez pasazerowie do Krakowa
mogli juz byc w drodze, gdy ci z Warszawy czekaliby na swoja EP09?

I tak dalej i tak dalej.... zwazywszy calkiem spory koszt tej wyprawy
moglbym zalowac ze nie jechalem samochodem. gdybym mial podsumowac wycieczke
EC SObieski do Wiednia skwitowalbym ja tak: "Tylko dla MK"......


Podam jakie i za ile - bo nie che mi się wszystkim odpisywać tego samego na priv.
Ceny możliwe że (bardzo delikatnie) do negocjacji.

Fotki znajdziecie tu : http://diesel-tuning.pl/laptopy/

Arno Active Book F2
Kupiony 03.2008r. Laptop+WIN XP za 3349 zł

Matryca 15,4” TFT Wide XVGA [1280x800x16,7 mln kolorów]
najnowsza technologia matrycy Glare Type, waga 2,65Kg
Procesor Intel® Core® 2 DUO T5450
(mobilny 1.66GHz, FSB 667, 2MB cache)
Bezprzewodowa karta sieciowa Intel 3945 AGM2
Obudowa z panelem graficznym (10 wrorów do wyboru)
Pamięć 1024MB RAM DDR2 66
Karta graficzna nVidia® GeForce 8600GT 512MB RAM DDR2 TV OUT
Twardy dysk 120GB 5400 obrotów SATA
Nagrywarka DVD Dual Layer (CD+CDRW+DVD+DVDRW)
Dźwięk 8 kanałowy 3D, wbudowane głośniki stereo, SPDIF,
Karta sieciowa 10/100/1000Mbps,
kamera internetowa 2 MPX,
Interfejs 4 porty USB 2.0, Express Card, 1 port IEEE1394, czytnik kart 3w1, Bluetooth,
Gwarancja 3 lata w systemie 2+1, system Door to Door
Bateria LI-ION 11,1V 4800 mAh
Oprogramowanie Windows XP Home na płytce
Podobny model tego producenta znajdziecie tu:
http://www.sklep.arno.pl/...VE_BOOK_F2.html

Do sprzedaży za : 2100 zł ( z torbą media-tech ) oczywiście zasilacz i kartonik w komplecie + to co na zdjęciach

******************************************
Maxdata 372850 NB 2G ECO 4510 IW
Kupiony 06.2007r.

Model: ECO 4510 IW
Procesor: Intel Core Duo T2350, 1.86GHz, FSB-533MH
Pamięć cache [kB]: 2 MB
Pamięć RAM [MB]: 2 GB DDR2 667 MHz
Dysk twardy [GB]: 120 GB 5.4 k
Karta graficzna: Intel 945 GM Express
Wyświetlacz: 15.4'' WXGA(1280 x 800)
Sieć: Motorola SM56 Data Fax Modem
Realtek RTL8100CL 10/100 MBit/s
WLAN 802.11 a/b/g 54 Mbit/s
Napędy: DVD+/-RW DL
Wprowadzanie danych: Klawiatura, touchpad

Porty: 1 x Express Card Type
1 x Modem (RJ - 11)
1 x LAN (RJ-45)
3 x USB 2.0
1 x IEEE-1394 (FireWire)
1 x VGA extern, S-Video
1 x Speaker (line - Out)/ SPDIF
czytnik kart (SD, MMC, MS)
USB Port - Bar
Kensington Lock
Karta dźwiękowa: High Definition Audio System

Wymiary [mm]: 358 mm / 258 mm / 38 mm
System operacyjny: Windows Vista Home Basic
Waga [kg]: 2.81 kg
Gwarancja [m-cy]: 24 mięsiące ( więc jeszcze ok. roku)

Bateria LI-ION 11,1V 4000 mAh

Dane ze sklepu:
http://www.best-bazar.pl/...vdrw_vba_372805

Do sprzedaży za: 1450 zł zasilacz i kartonik w komplecie + to co na zdjęciach

***********************************************************
Laptop LG FS-2A4GY
Klasa procesora: Intel Core Duo
Kod procesora: T2080
Prędkość procesora: 1,73 GHz
Częstotliwość szyny FSB: 533 MHz
Pojemność pamięci podręcznej: 2 MB
Technologia Centrino Duo: Tak
Pojemność dysku: 120 GB
Zainstalowana pamięć: 512 MB + 512 MB
Rodzaj pamięci: DDR2
Częstotliwość szyny pamięci: 667 MHz
Maksymalna wielkość pamięci: 4096 MB
Ilość banków pamięci: 2 szt.
Ilość wolnych banków pamięci: 1 szt.
Przekątna ekranu LCD: 15,4 cali
Typ ekranu: TFT WXGA CrystalBrite
Maksymalna rozdzielczość LCD: 1280x800
Typ karty graficznej: Intel 950GMA
Zainstalowana pamięć wideo: 224 MB
Dodatkowe informacje n/t zainst. pamięci: Przydzielana dynamicznie do 224MB
Karta dźwiękowa: 24-bit Azalia (High Definition Audio)
Napędy wbudowane: DVD Super Multi drive Double Layer (DVD-RAM, DVD+/-R/+/-RW)
Typ gniazda rozszerzeń: 1 x PC Card Slot (typ I/II)
Urządzenia wskazujące: Touchpad
Rodzaj baterii: Li-Ion (6 Cells)
Złącza I/O: 4 x USB 2.0; 15-stykowe D-Sub (wyjście na monitor); S-Video; FireWire (IEEE 1394); wejście na mikrofon; wyjście słuchawkowe; RJ-11 Modem 56K V.92; RJ-45 1x10/100/1000BaseT Gigabitethernet; Wejście zasilania (DC-in); S/PDIF (współdzielone z wyjsciem słuchawkowym)
Bezprzewodowa karta sieciowa: Tak
Typ bezprzewodowej karty sieciowej: IEEE 802.11a/b/g
Bluetooth: Nie
IR (podczerwień): Nie
Czytnik kart pamięci: Tak
Typy odczytywanych kart pamięci: MultiMedia Card; SecureDigital Card; MemoryStick; MemoryStick Pro

Dołączone oprogramowanie: Norton Antivirus; Power DVD; Nero
Stacje dokujące (opcja): LG Replikator Portów
Zainstalowany system operacyjny: Microsoft Windows Vista Home Basic PL

Szerokość: 358 mm
Głębokość: 259 mm
Wysokość: 27 mm
Masa brutto: 2,6 kg
Dodatkowe informacje: W-LAN Antena: Dual Hexa-band Antenna; Bateria: 6 Cells (Li-Ion); Zabezpieczenie przed kradzieżą Kensington Lock

Gwarancja jednoroczna na LG do 16.07.2008r
Do sprzedaży za: 1480zł
zasilacz i kartonik w komplecie + płytki ori z oprogramowaniem

Komputery w kartonikach - używane delikatnie, nie porysowane - nie śmigane! Sprzedaje prywatnie.

wg rozdzielnika

Dotyczy: modyfikacji siwz na dostawę urządzenia do wyposażenia warsztatowego
(nr sprawy: TECHN/59/2008)

ZAPYTANIE:
„ Czy podnośnik musi posiadać kolumny, czy wystarczy aby system unoszący był wsparty o technikę kolanową? ( przykład na załączonej str. – zał nr 1)?”
ODPOWIEDŹ:
Podnośnik musi posiadać kolumny.
ZAPYTANIE:
„ Ze względu na eksploatację podnośnika w warunkach polowych jest poddany czynnikom atmosferycznym. W związku z tym naszym zdaniem podnośnik musiałby być galwanizowany. Czy galwanizowany podnośnik jest brany przez Państwo pod uwagę?”
ODPOWIEDŹ:
Nie wymagany jest galwanizowany podnośnik
ZAPYTANIE:
„ Czy wysokość podnoszenia może wynosić 1750 od posadzki?”
ODPOWIEDŹ:
Nie, zostaje zachowany parametr z WET
ZAPYTANIE:
„ Czy wysokość najazdów w spoczynku może wynieść 350 mm?”
ODPOWIEDŹ:
Nie, zostaje zachowany parametr z WET
ZAPYTANIE:
„W związku z przetargiem na dostawę urządzeń do wyposażenia warsztatowego TECHN/59/2008 zwracam się zapytaniem czy termin dostawy podnośnika 25 t z części 2 zamawiający może przedłużyć do 75 dni?”
ODPOWIEDŹ:
Termin dostawy do 50 dni jest obowiązujący, nie możemy przedłużyć do 75 dni.
ZAPYTANIE:
„ Jak zamawiający zamierza w części 4 poz nr 2.2 „ zestaw narzędzi mechanika samochodowa” zał.1 do siwz gdzie, w kolumnie „ Nazwa produktu” podano bardzo szczegółowy opis artykułu nr 96 02 01 28 z katalogu producenta STAHLWILLE z określeniem ścisłego ukompletowania i podaniem konkretnych rozmiarów zestawie, złożenie oferty zgodnie z zapisem art 7 ust i art. 22 Ustawy w związku z zapisem o równym traktowaniu wykonawców” wykonawców „ utrudnieniu tolerancji”, wobec braku możliwości zastosowania jakichkolwiek tolerancji w ukompletowaniu oraz rozmiarach konieczności zaoferowania w ofercie przetargowej tylko określonych produktów, znanego zamawiającemu producenta z katalogu którego skorzystano przy opisie, z/w na to iż opisany w ten sposób przedmiot zamówienia narzuca konieczność dostosowania artykułów w sporządzonej ofercie, o identycznych parametrach technicznych ( zachowanie wszystkich ściśle podanych rozmiarów ukompletowania w zestawie zachowania ściśle określonych ilości?).
Zamawiający dokonał opisu przedmiotu zamówienia poprzez dokładne wskazanie cech charakterystycznych tylko dla producenta STAHLWILLE a zatem..” komplet kluczy nasadowych 3/8”, chromowanych w osobnym opakowaniu nasadkami o rozmiarach: 7,8,9,10,11,12,13,14,15,16,17,19,21,22mm nasadkami do świec z wkładką gumową oraz. 20,8mm, 16mm, nasadkami trzpieniowymi sześciokątnymi o rozmiarach 3,4,5,7,8,10mm, min. dwoma przedłużaczami różnej wielkości z przegubem i grzechotką przełączania lewo-prawo i ten wyrób wybrał jako odpowiadający Jego potrzebom, podając tę cechą jako jedyną, którą należy się kierować przy wyborze produktu czym spowodował konieczność zaoferowania w ofercie przetargowej tylko produktu wskazanej Firmy z/w na to iż opisany w ten sposób przedmiot narzuca konieczność zaoferowania ściśle określonego kompletu, produkowanego tylko w nakazanej Firmie. Wobec wskazanego z katalogu STAHLWILLE wybranego przez Zamawiającego wyrobu i braku możliwości zastosowania w takim ukompletowaniu zestawu innego producenta nie można zaproponować innego produktu, niż szczegółowo opisany z/w na dostępność tego produktu w tej jednej nakazanej Firmie.
W standardowej produkcji opisany przez zamawiającego „ komplet kluczy nasadowych 3/8”, chromowanych w osobnym opakowaniu nasadkami o rozmiarach: 7,8,9,10,11,12,13,14,15,16,17,19,21,22 nasadki trzpieniowe sześciokątne 3,4,5,6,7,8,10 dwa przedłużacze różnej wielkości, pokrętło przesuwane typu „ T”, przegup kardana oraz grzechotka przełączalna lewo-prawa”, różnica więc polega na innych rozmiarach nasadek oraz tym, iż nasadki od świec 20,8mm i 16mm koniecznością umieszczenia w jednym opakowaniu wszystkich wymienionych powyżej elementów jest cechą charakterystyczną tylko dla Firmy STAHLWILLE ponieważ inne Firmy nie produkują tak dużego opakowania które mogłoby pomieścić tak dużo elementów.
Zastosowanie zatem tak nieprawidłowego opisu przedmiotu zamówienia w powyżej zamieszczonej pozycji zał. 1 do siwz nosi znamiona naruszenia art. 29 ust 3 Ustawy kontekście podanego „ pochodzenia” poprzez opis oraz art. 7 ust 1 i art. 22 ust 2 w związku z zapisem o „ równym traktowaniu wykonawców” wykonawców utrudnianiu uczciwej konkurencji”
Czy zatem wobec powyższego Zamawiający zmieni w poz 2,2 „ Zestaw narzędziowy mechanika samochodowego” zął 1, część 4 i długości zaoferowania standardowego kompletu 3/8” w osobnym opakowaniu w ukompletowaniu „ nasadki” 6,7,8,9,10,11,12,13,14,15,16,17,18,19,22, nasadki trzpieniowe sześciokątne 3,4,5,6,7,8,10, dwa przedłużacze róznej wielkości, pokrętło przesuwane typu „T” , przegub kardana oraz grzechotka przełączalna lewo-prawa” z możliwością osobnego umieszczenia nasadek do świec 20,8mm i 16mm w „ skrzynce narzędziowej lub walizce” okr. w warunkach technicznych – zał. nr 9?”
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający doprecyzowuje w załączniku ofertowym nr 1 siwz, część 4, poz 2.2
( załącznik nr 9 siwz – Opis Warunków technicznych) – dopuszcza standardowo produkowane komplety kluczy 3/8”, chromowanych w osobnym opakowaniu z nasadkami o rozmiarach: 6,7,8,9,10,11,12,13,14,15,16,17,19,22 mm, nasadkami trzpieniowymi sześciokątnymi o rozmiarach 3,4,5,6,7,8,10mm, min dwoma przedłużaczami rożnej wielkości, pokrętłem przesuwnym „T” z przegubem kardana oraz grzechotką przełączenia lewo-prawo.
Nasadki do świec z wkładką gumową o rozmiarze 20,8mm i 16 mm mogą być umieszczone osobno w skrzynce narzędziowej lub walizce.
ZAPYTANIE:
„ Jak zamawiający zamierza w części 4 zał 1 – poz 1 „ zestaw narzędzi elektromechanika samochodowego” zgodnie z zał. nr 10, gdzie podano bardzo szczegółowy opis będący dokładnym opisem z katalogu znanej na rynku polskim Firmy STAHLWILLE, umożliwić złożenie oferty zgodnie z zapisem art. 29 ust 3 Ustawy w kontekście podanego „ pochodzenia poprzez opis” oraz art. 7 ust 1 i art. 22 ust 2 w związku z zapisem o „ równym traktowaniu wykonawców” wykonawców „ utrudnianiu uczciwej konkurencji” wobec braku możliwości zaoferowania produktu innej Firmy niż nakazano?
Zamawiający dokonał opisu przedmiotu zamówienia poprzez dokładne wskazanie cech charakterystycznych producenta STAHLWILLE z zatem…” szafka warsztatowa( wózek..) ,, z umieszczonymi kasetami posiadającymi możliwość wyjmowania i przenoszenia” i ten wyrób wybrał jako odpowiadający jego potrzebom, podając tę cechę jako jedyną którą należy się kierować przy wyborze produktu czym spowodował konieczność zaoferowania w ofercie przetargowej tylko produktu wskazanej Firmy ze względu na to iż opisany w ten sposób przedmiot narzuca konieczność zaoferowania wózka warsztatowego – szafki z „ umieszczonymi kasetami posiadającymi możliwość wyjmowania i przenoszenia” produkowanymi tylko w nakazanej Firmie. Wobec wskazanego katalogu STAHLWILLE wybranego przez zamawiającego wyrobu i braku możliwości zastosowania szafki warsztatowej – wózka innego producenta nie można zaproponować wariantowego produktu tylko tej jednej wskazanej Firmie.
W standardowej produkcji wózki narzędziowe występują z szufladami wyposażonymi we wkłady tzw „wytłoczki” z umieszczonym każdym narzędziem w osobnej przegródce, zapewniającą łatwą dostępność podczas wykonywanych prac zabezpieczenie podczas transportu oraz szybką ocenę brakujących elementów bez zbędnych czynności już po wysunięciu szuflady. w przepadku konieczności przeprowadzenia czynności naprawczych bądź serwisowych poza miejscem umieszczenia wózka w Jednostka Wojskowych wykorzystuje się do tego celu skórzane torby przenośne mechanika na pasku z przegródkami do których zabiera się niezbędne narzędzia z szuflady. Torby mechanika umieszczone SA na stałe w dolnej części wózka w największej z szuflad. Ten wypróbowany sposób pozwala dotrzeć w każde miejsce z możliwością łatwego dostępu do narzędzi bez konieczności otwierania dodatkowych zamków , często zabrudzonymi i śliskimi wózka w kasetony, potrzyma niezgodność z Ustawa opisaną powyżej wobec oferty a próba zastosowania zapisów art. 29 ust 3 przedmiotowej Ustawy o „ uzasadnionej specyfice przedmiotu zamówienia” w tym przypadku nie ma zastosowania i w związku z tym zapis o wyposażeniu wózka w kasetony należy traktować jako przypadkowy.
Zastosowanie zatem nieprawidłowego opisu przedmiotu w powyżej zamieszczonej pozycji zał 1 do siwz nosi znamiona naruszenia art. 29 ust 3 przywołanej na wstępie Ustawy w kontekście podanego „ pochodzenia” poprzez opis oraz art. 7 ust 1 i art. 22 ust 2 w związku z zapisem o „ równym traktowaniu wykonawców” wykonawców „ utrudnieniu uczciwej konkurencji”
Czy zatem wobec zamieszczenia przedmiotowego opisu charakterystycznego tylko dla firmy STAHLWILLE zamawiający zmieni opis dla poz. 1 „ Zestaw narzędzi elektromechanika samochodowego” zał 1 część 4 okr. w warunkach tech. zł. 10 punkt 16 dopuści zaoferowania szafki warsztatowej ( wózka) na kółkach min 2 kółka skrętne, z hamulcem, 5-6 szuflad z wkładami na narzędzia” z możliwością rozmieszczenia narzędzi w szufladach?
Pod rozwagę zamawiającego podaję fakt iż przedmiotowy opis..” szafka warsztatowa (wózek).. z umieszczonymi kasetami posiadającymi możliwość wyjmowania i przenoszenia..” był umieszczony w postępowaniu przetargowym w trybie PN na dostawę urządzeń warsztatowych” – nr spr 116/L/MON/ZZSL/PN/ZO2007 prowadzonym 2007 roku przez Agencje Mienia Wojskowego 00-911 Warszawa ul Nowowiejska 26A i w wyniku zadanych zapytań został uznany niezgodny z zapisami art. 29 ust 3 Ustawy w kontekście podanego „ pochodzenia” poprzez opis oraz art. 7 ust 1 i art. 22 ust 2 w związku z zapisem o równym traktowaniu wykonawców” i „ utrudnianiu uczciwej konkurencji”
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający doprecyzowuje w załączniku ofertowym nr 1 siwz, część 4, poz 1
( załącznik nr 10 siwz – opis warunków technicznych) – narzędzia winny być umieszczone w zamykanej na klucz szafce warsztatowej ( wózku) na kółkach, min 2 kółka skrętne, z hamulcem. Blat szafki ( wózka) pokryty materiałem odpornym na uderzenia oraz środki ropopochodne. Szuflady wyposażone w wytłoczki wykonane z odpowiedniego materiału ( np. gąbka, tworzywo sztuczne) zabezpieczającego narzędzia przed ich przemieszczaniem podczas transportu Szafka ( wózek) wyposażony w kasety, lub innego rodzaju trwałe i praktyczne opakowania ( pojemniki), służące do transportu narzędzi w przypadku braku możliwości przemieszczenia szafki 9 wózka)
ZAPYTANIE:
„ Załącznik nr 9 poz 14.8 Szczypce samonastawne 240mm, chromowane z rękojeścią dwukomponentową. Jakie mają być – do rur tulejek, izolacji?”
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający doprecyzowuje w załączniku nr 9 SIWZ, pozycję 14.8 - szczypce do rur samonastawne 240mm, chromowane z rękojeścią dwukomponentową.
ZAPYTANIE:
„Załącznik nr 9 poz. 2.20 Ściągacz dwuramienny do zacisków akumulatora. Jaka ma być szerokość? 10-60mm, 10-70mm czy 10-100mm?”
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający doprecyzowuje w załączniku nr 9 SIWZ, pozycję 2.20 – ściągacz dwuramienny do zacisków akumulatora o szerokości min 10-60mm
ZAPYTANIE:
„Załącznik nr 9 poz 2,24 z nazwy chcecie Państwo klucz typu tzw „Francuz” Z opisu wynika że jest to klucz tzw „Szwed’ który ma być?”
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający doprecyzowuje w załączniku nr 9 SIWZ, pozycję 2.24 – w pozycji jest „klucz płaski nastawny tzw. „FRANCUZ”, chromowany o rozwartości szczęk do 20mm, z podziałką”, a powinno być: Klucz płaski nastawny tzw „ SZWED”, chromowany o rozwartości szczęk do 20mm z podziałką
ZAPYTANIE:
„ Część I zadanie 2 – destylarka Wydajność jest do 20 dcm3/h. Produkowane są do 18 dcm3/h. Czy mogą być 18dcm3/h?”
„ Część 1 - poz 2 Czy ze/w na określenie niestandardowego parametru wydajności destylarki określonego na min 20dcm3/h Zamawiający dopuści parametr określający wydajność na min 18-20 dcm3/h? W przypadku braku zmiany parametru bezwzględnie należy podać producenta takiego urządzenia lub oznaczenie handlowe pod jakim jest sprzedawane?”
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający doprecyzowuje w części 1 załącznika ofertowego nr 1 SIWZ zadanie 2- Destylarka wydajność min 18 dcm3 wody destylowanej na godzinę.
ZAPYTANIE:
„ Część 4 zadanie 1 i 2 Żądanie Państwa dokumentacji technicznej i instrukcji obsługi. SA to narzędzia ręczne, przy których nie ma dokumentacji technicznej oraz instrukcji obsługi. O co chodzi?”
ODPOWIEDŹ:
W przypadku gdy z obowiązujących przepisów wynika obowiązek dołączenia do wyrobu dokumentacji technicznej i instrukcji obsługi, winna ona być dołączona w języku polskim, nie jest wymagana w przypadku produktu o prostej i nieskomplikowanej konstrukcji np. narzędzi
ZAPYTANIE:
„ Część 1:
- poz 1 ze względu na fakt iż urządzenie ma służyć jako prostownik do ładowania akumulatorów oraz wspomagać rozruch silników proszę podać wartość prądu rozruchu
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający doprecyzuje w załączniku ofertowym nr 1 siwz część 1 poz 1 ( załącznik nr 5 siwz warunki techniczne) – Parametry elektryczne urządzenia – 3.5 min prąd rozruchu 340/550A.
ZAPYTANIE:
„Część 3
- poz 1 Czy ze/w na określenie niestandardowe parametry Zamawiający dopuści urządzenie o parametrach wysokość spoczynkowa podpórki max 470mm i wysokość robocza podpórki min 680 mm lub „wysokość spoczynkowa podpórki max 680mm i wysokość robocza podpórki min 1170mm?”
ODPOWIEDŹ:
Zamawiający doprecyzuje w załączniku ofertowym nr 1 siwz część 3 poz 1, załącznik nr 8 siwz- warunki techniczne:
-ptk. 12,2 – wysokość podpórki w położeniu spoczynkowym max 680mm
- ptk. 12.3 wysokość podpórki w położeniu roboczym min 1170 mm
ZAPYTANIE:
„ Część 4 poz 1 czy zapis „ okres gwarancji urządzenia min 2 lata od daty podpisania protokołu przyjęcia przez odbiorcę” odnosi się do opisanych narzędzi i oznacza ich gwarancje określona na minimum 2 lata?
Co zamawiający rozumie pod pojęciem „ dokumentacja techniczna i instrukcja obsługi urządzeń w języku polskim oraz „ kopia certyfikatu zgodności lub deklaracja zgodności” w
odniesieniu do opisanych narzędzi?
- poz 2 Czy zapis „ okres gwarancji urządzenia min 2 lata od daty podpisania protokołu przyjęcia przez odbiorcę „ odnosi się do opisanych narzędzi i oznacza ich gwarancje określona na min 2 lata?
Co zamawiający rozumie pod pojęciem „ dokumentacja techniczna i instrukcja obsługi urządzeń w języku polskim oraz „ kopia certyfikatu zgodności lub deklaracja zgodności” w odniesieniu do opisanych narzędzi?
ODPOWIEDŹ:
1.„okres gwarancji urządzenia min 2 lata od daty podpisania protokołu przyjęcia przez odbiorcę”, odnosi się do wszystkich opisanych urządzeń oraz narzędzi i oznacza ich gwarancję określoną na min 2 lata
2.Pod pojęciem „certyfikatu zgodności lub deklaracja zgodności” w odniesieniu do opisanych narzędzi należy rozumieć, spełnienie wymagań zawartych w Ustawie z dnia 30 sierpnia 2002r o systemie oceny zgodności ( Dz.U.166 z dn 07.10.2002 nr 1360 z dn. 30.08.2002r o systemie oceny zgodności).

W związku z powyższym przesyłam obowiązujące strony załączników- opis warunków technicznych SIWZ. Zmiana naniesiona została w załączniku nr5,6,8,9,10,
W związku z powyższym Zamawiający przedłuża termin składania ofert do 10.04.2008 r. do godz. 9.00. Otwarcie ofert odbędzie się: 10.04.2008 r. o godz. 10.00.

zał.1 na 1 str. załącznik nr 1
zał 2 na 8 str załączniki
zał 3na1str- rozdzielnik –a/a
DOWÓDCA

cz.p.o. ppłk Andrzej SZPONAR



21 - 25 Lipca w Lubiążu koło Wrocławia
Slot Art Festival
www.slot.org.pl

warsztaty :
1. ARTYSTYCZNE PROJEKTOWANIE UBIORU
2. HTML
3. JĘZYK MIGOWY
4. KOWALSTWO ARTYSTYCZNE
5. METALOPLASTYKA
6. TKANINA ARTYSTYCZNA
7. EFEMERYDA 4
8. RYSUNEK
9. SNYCERSTWO 1
10. SNYCERSTWO 2
11. GRAFIKA
12. WYPLEĆ TO SAM
13. TOREBKI
14. MASKI GIPSOWE
15. KORALIKI
16. CERAMIKA
17. CAMERA OBSCURA
18. MYDŁO
19. ŁUCZNICTWO
20. INSTALACJE
21. 'STARA' KSIĘGA - PAMIĘTNIK
22. SAMOPOZNAWCZE 1
23. SAMOPOZNAWCZE 2
24. WARSZTAT GEPETTO
25. BATIK
26. J. ANGIELSKI
27. PASTELE
28. MASKI z gazet
29. FILM
30. DZIENNIKARSKIE
31. RZEŹBA w GLINIE
32. FORMY ARTYSTYCZNEGO ZDOBIENIA SZKŁA
33. WYROBY SKÓRZANE
34. DJ'ing
35. ARCHITEKTURA
36. FIRE SHOW
37. POJKI
38. MOTOCYKLOWE
39. SERCE JUNAKA
40. SIATKÓWKA
41. PING PONG
42. WARSZTAT CYRKOWY
43. SZACHY
44. BADMINTON
45. RPG
46. ZOŚKA
47. TEATR
48. TANIEC DAWNY
49. AEROBIC
50. TANIEC
51. TAŃCE SZKOCKIE I IRLANDZKIE
52. PANTOMIMA
53. TEATR
54. IMPROWIZACJA w TAŃCU
55. WOKAL 1
56. WOKAL 2
57. IMPROWIZACJA - FORTEPIAN
58. ŚPIEW ZESPOŁOWY
59. PERKUSJA
60. KONGA
61. REALIZACJA DŹWIĘKU
62. GITARA

koncerty :

INFO :: MAŁA SCENA
->21 lipca (środa)
Body - Mind Relation
Pan Czasu
Frog OFF

->22 lipca (czwartek)
Pneuma.t.cube
Rumor
El-vehiculo

->23 lipca (piątek)
Rhema
Chico
Milczenie Owiec

->24 lipca (sobota)
40 synów i 30 wnuków jeżdżących na 70 oślętach
Ave Lion
Naaman

->25 lipca (niedziela)
Letko
Kevin Arnold
Full Power Spirit
-
INFO :: DUŻA SCENA

->21 lipca (środa)
Anastasis
Będzie Dobrze
Bakshish

->22 lipca (czwartek)
Qltura
Jumbo Jet
Crackers Band

->23 lipca (piątek)
Transobapticato
Anton & The Watergirls
Leaf

->24 lipca (sobota)
Pytki Doś
Frühstück
Fire Fly

->25 lipca (niedziela)
Freak of Nature
Tlen
Verra Cruz (ex - DUST)

club_scena :

->21 LIPCA :: house & jazzy hop

dj jassovah w latach 96-97 brał udział w pierwszych cyklicznych imprezach techno we Wrocławiu "Technodelic Vinyl Night" - współtwórca serii imprez "Techno Attack" w podziemiach wrocławskiego zamku leśnickiego' 98-99 / house, d'n'b - współtwórca kolektywu "Drumfunk Hooliganz" oraz organizator serii imprez pod tym szyldem, 2000 - 2002 / nu jazz / trip hop / - współpraca z jazzmanami skupionymi wokół wrocławskiej jivy - założenie sound systemu "body moving" - organizacja wydarzeń multimedialno art clubowych "body&soul" we wrocławskich klubach "Gumowa Róża" i "Metropolis". Od 7 lat współorganizuje slot art festival, organizator wielu warsztatów i jamów dj'skich, supportował i grywał m.in. Z : Paul Spain & Mc Kencho (nz), Mark Hollinger (devout artist, de), Gemini, Skalpel.

dj vester jako dj gra od 1999r. Swój pierwszy poważny kontakt z muzyką miał w szkole muzycznej, ucząc się gry na perkusji... Jednak zawsze pasjonowały go możliwości elektroniki oraz możliwość ingerencji w gotowy materiał, który moze zabrzmić zupełnie inaczej. Na początku swojego dj'owania chodził po imprezach klubowych z torbą płyt i pytaniem czy może zagrać, potem przyszedł czas na samodzielnie organizowane imprezy: Don't Panic (2002) Spectrum of Beats (2003) Impulse Of Tunes (2003-04) Limone Essence (2003) Drum'n'Bass Explosive Night's (2004) The Atomizer (2003) Klimatyzator (2003) Sunday Lounge (2003) Przez ten czas miał okazję grać w większości miejsc we Wrocławiu. Szybko nawiązał kontakty z dj'ami z całej Polski i tak zaczęły się występy z czołowymi dj'ami w kraju, plenery, a w końcu rezydentury: Outside Dziwne Dni Stof Metropolis Na Solnym (GrooveTherapy, 2004) Central Pub (Katy Wr., 2003). Jako dj nie zamyka się muzycznie, najczęściej gra na imprezach hausowych, czasem gra acid techno, minimal, a także łagodniejsze klimaty: lounge, nu jazz. Ostatnio przechodzi fascynację breakbeat'em i d'n'b. Podczas jego setów dominuje spontaniczność i inwencja twórcza. Jest wykładowcą we wrocławskiej szkole dj'skiej "DjSqul". Zwycięzca ogólnopolskiego konkursu POP DJ- kat. Clubbing (wydanie płyty CD z autorskim mixem, dodawanej w Walentynkowej promocji Idea POP) W inauguracyjnym programie telewizyjnym "DjBitva" zdobył podad trzykrotną przewagę wśród pozytywnych opinii publiki głosującej za pomocą sms'ów. (Interaktywna telewizja ITV / 2004)

dj kwik eklektyk jest rezydentem klubu [Metro] gdzie karmi klubowiczów muzyką d'n'b w szerokim tego słowa pojęciu. Jest też w jego setach miejsce na abstrakcyjny hiphop i jazzopodobne dźwięki. Wyznaje dwie winylowe filozofie Đ kompromis (ale nie za wszelką cenę) pomiędzy zawartością case'u i dancefloorem oraz : ăwhat is a dj if s/he can't scratch?Ó

dj ojo http://www.ojo.dj/

->22 LIPCA :: d'n'b

dj kriss / evolution / z muzyką techniczną związany od ośmiu lat, połamane bity gra od 2001 roku. Pierwszy raz swoje możliwości zaprezentował we wrocławskim WAGONIE na imprezie cyklicznej o nazwie "Connected". Grał również na inauguracyjnej imprezie Midnight Groove 1 w Katowicach. Jego styl określany był jako "horror drum'n'bass". Przychodząc na jego set usłyszysz ciężkie i bezkompromisowe brzmienia z samplami wywodzącymi się rodem z klasycznych kompilacji hardcore techno.

dj matti / evolution / jego styl to rolling tech & hard step przygodę z winylami rozpoczął w 2002, jego sety to głównie atmosferyczny i rolujący d'n'b opatrzony czasem miłym wokalem, miejsca w których grał - SLOT ART FESTIWAL 2003 , STREFA 22 / Kraków, WAGON / Wrocław, SEKTOR / Łódź i innych polskich klubach.

dj kenny mitchell / survivor rec. / usa / mieszka na Brooklinie, ale jego muzyczna działalność ma zasięg globalny. Jest nie tylko dj'em ale również producentem muzycznym. Od kiedy w 1986 r. po raz pierwszy stanął za dekami, nigdy ich nie porzucił. Jego mixów: funky tech house, drum'n'bass, Bugged Out Beatz słuchało tysiące ludzi w całej Europie, Azji i Ameryce Północnej. Brał udział m.in. w The US OPEN, RADIOACTIVO, EMERGE, INDUSTRIAL REVOLUTION, BERLIN LOVE PARADE, FREAKSTOCK, GREENBELT w/ GOLDIE, DJ RAP I NINJA TUNE POSSE, EDINBURGH FESTIVAL, CONTRA CORRIENTE, CULTURAL SHIFT UK & USA. Poza USA miał okazję grać trasy w JAPONII, ANGLII I NIEMCZECH. Był producentem takich artystów jak HYDRO czy multi - platynowej grupy DELIRIOUS, której towarzyszył w czasie "D-Tour". Po latach za dekami i wielu produkcjach na zlecenie, Kenny Mitchell zaczął tworzyć i grać swoje własne kompozycje, które ukazały się na krążku (Survivor Records)

dj anatomic g / niemcy Jest dj'em ponad 10 lat. Grał w klubach, na festiwalach w niemalże całych Niemczech, Szwajcarii i Anglii. Jego ulubione style to d'n'b i funky a także groovy house. Pracował nad różnymi albumami jako kooproducent w tehillah-records-label. W Berlińskim Avastar Club co drugi tydzień ma własną imprezę gdzie gra funky elektrogrooves od downbeat do Elektrosoul, od D&B do housetunes.

-> 23 LIPCA :: reggae fusion

dj embe gra dub, techno dub i d'n'b , udziela się w kolektywach didżejskich: ZARASWSATAWAJ!, DUB RESISTANCE, współtworzy post punkowy CONCRETE MIXER SOUND SYSTEM do którego produkuje muzyke, gra na basie w hardcorowym ONE WAY

positive ferment sound system / Anna "anJAH" Jasińska- selekcja i trąbka, Tomek "Tom Alla" Tylka - nawijki i selekcja,Maciek "Tylski" Tylka - nawijka i skrecz, Dominik "Zasad" Zasada - selekcja i nawijki to dźwięki roots reggae, raggamuffin, dancehall. Od prawie dwóch lat praktykują w jamajskim rzemiośle, pfss to mieszanina muzyki z płyt oraz wokali i żywa trąbka. Przez ten czas zagrali m.in. u boku zjednoczenie SS, djLEO, dreadsquad SS, pablo27, wokalnie wspomagali MaleoReggaeRocers.

wrocław crew (Selektaz & Mouse Studio) selektor Bobo Dread & Senselekta mc's Da Mouse, Nimba, Kamila sekektaz (bobo dread & senselecta) nie ograniczają się muzycznie prezentując szerokie spektrum twórczości jamajskiej, zaczynając od ska, poprzez reggae/dub/dancehall/, kończąc na soca, jungle oraz d'n'b, czasem nawet hip-hop - jamajski oczywiście... Pierwsze imprezy zaczynali w 2000 roku, od 2001 jako Selektaz występują głównie we wrocławskim klubie Madness, zapraszając ekipy z całej Polski oraz z zagranicy. Grali z nimi m.in. Gentleman, Da Killa, Ragganoia, Kingston, Eye'n'Eye, 27 Pablo, Bass Medium... & more. Na swoim koncie, już jako połączone siły Wrocław Crew(Selektaz & Mouse Studio) mają nagrodę publiczności na pierwszym ogólnopolskim 100% Vinyl Reggae/Dancehall Clashu w Krakowie(wrzesień 2002r.) Bobo Dread wraz z Oborą Records z Poznania jest organizatorem Anty Babilon Clashu we Wrocławiu, który zapisał się w historii polskich pojedynków, jako przełomowy ze względu na soją orginalną formułę(zawody M'cs).

Mouse Studio to trzyosobowa formacja muzyczna (Da Mouse, Nimba i Kamila). Powstało w 2000 roku. Od tego czasu prężnie się rozwija. Mouse Studio tworzy własne produkcje podkładów z muzyką dancehall, reggae i hip hop. Posiada również własne interpretacje znanych jamajskich rytmów. Od połowy 2002 roku współpracują z wrocławskim Selektaz (Bobo Dread & Senselekta) tworząc Wrocław Crew - prężnie działający sound system grający muzykę jamajską w oryginalnym typowo zachodnim stylu. Na imprezach Mouse Studio wzbogaca granie efektami generowanym komputerowo i stanowi wokalny trzon wrocławskiej ekipy.

dj jula gra od pięciu lat, na stałe jest zatrudniona w klubie Madness, gra ska, rock steady, jamaica ska i w ogóle wszystko co się wiąże ze ska...

dj Qfell

->24 LIPCA :: praise party // jam session

m.in.:
dj jassovah / wrocław
body moving / wrocław
dj kenny mitchell / survivor rec. / USA
positive ferment ss / łódź

CODZIENNIE: wizuale 247 crew :: vj mico vj blendym [info]

CODZIENNIE CHILL OUT

sztuki wizualne (info niebawem) :
Teatr
Dkf
Sztuki plastyczne
Wykłady
Spotkania z twórcami
Spektakle
Wystawy

------------------

Cena :

-> 01.06 - 05.07 2004 :: 80 zł (bilety grupowe 70 zł)
-> na miejscu festiwalu :: 90 zł karnet / 25 zł dzień

dzieci:
-> do lat 12: wjazd za darmo
-> 12-14 lat: wjazd za pół ceny
-> powyżej 14 lat: płacą tak jak dorośli

Samandhi Events prezentuje: Energizer Night with Hydroid - 15 listopada 2008 w klubie Art Cafe - Toruń

Jeszcze dobrze nie ochłonęliśmy po ostatnim wydarzeniu, a już zapowiadamy kolejne. Niesieni na fali wielu pozytywnych opinii kontynuujemy cykl Energizer Night. Charakteryzuje się on wysokim poziomem muzycznym, sławą zaproszonych gwiazd, a także wieloma dodatkami. Wszystko po to, aby każdy z Was czuł się tej nocy wyjątkowo oraz miał jak najwspanialsze wspomnienia, bo jak wiecie - tylko one nam pozostają.

Na 15 listopada 2008 Samandhi Events zapowiada kolejne klubowe wydarzenie roku. Po zgłębieniu wszystkich opinii i komentarzy, nie pozostało nam nic innego jak zaprosić specjalistę od progresywno-transowych rytmów. Tylko tej nocy i tylko w klubie Art Cafe w Toruniu, prosto z Izraela, DJ który przenosi muzykę na zupełnie inny poziom... Itay Steinberg czyli...

HYDROID - Izrael

Strona www: http://www.myspace.com/hydroid



Jest to to jeden z najmłodszych, ale zarazem najzdolniejszych ludzi jacy pojawili się w ostatnich latach na elektronicznej scenie muzycznej. Urodził się 5 kwietnia 1986 r. w Ramat-Gan w Izraelu. Od 16-stego roku życia zajmuje się produkcją muzyki elektronicznej. Niewiele później rozwinął on swoje możliwości muzyczne tworząc kawałek Drown to Depth. Była to jego pierwsza produkcja nagrana dla wytwórni Electronic Dance Music. Jego życie nabrało tempa, gdy został zauważony przez samego Markusa Schulza. Itay pracuje dla wielu znaczących wytwórni m.in.: Ultra, Armada, United, Tsunami, Somatic Sense, czy Lost Language. Jego muzyka w chwili obecnej supportowana jest przez największe nazwiska takie jak: Armin Van Buuren, Markus Schulz, Tiesto, Ferry Corsten, Paul Van Dyk, Paul Oakenfold czy Above & Beyond . Itay miał nawet zaszczyt remixować utwór legendarnej, holenderskiej gwiazdy, jaką bez wątpienia jest Ferry Corsten. Remix ten zyskał uznanie i miejsce w case'ach wielu DJ'i. Młody Izraelczyk jest uważany za producenta, do którego należeć będzie przyszłość. Jego utwory i remixy znalazły się już w takich zestawieniach jak: Markus Schulz „Miami 05” Mix Album, Trance Master Series, czy Dream Dance Series. Hydroid jest wschodzącą gwiazdą, niemniej jednak występował już na wielu imprezach na całym świecie, m.in.: w Stanach Zjednoczonych, Polsce, na Cyprze, czy w Indiach. Reprezentujący Izrael na arenie muzyki tanecznej, jest talentem, który coraz częściej jest doceniany i dostrzegany podczas koncertów, mimo grania u boku słynniejszych od siebie DJ’ów. Jego muzyka określana jest mianem jako trance/progressive. Ostatnio Hydroid był gwiazdą eventu EnTrance 2008.

Zobacz film:

http://www.youtube.com/watch?v=PJEnJBDU9QI

Następny didżej nie potrzebuje zapowiedzi. Obecny od zawsze na klubowej scenie Polski, nawet wtedy, gdy ta jeszcze nie istniała. Już ponad 20 lat bezkompromisowej przygody za sterami w najlepszych klubach Polski, a także największych eventach. Rezydent wszystkich dotychczasowych edycji X-Session. Człowiek, który muzyką wskazuje kierunek, w którym powinniśmy się poruszać...

THORN



Arek przyszedł na świat w 1972 roku. Pochodzi z Torunia i mieszka tu do dziś. Graniem zafascynował się już jako nastolatek. Na początku były kluby studenckie i nie tylko w rodzinnym mieście. Wkrótce nadszedł czas na występy w innych miejscach w Polsce. W połowie lat 90-tych wyjechał zagranicę. Przebywał głównie w Holandii i Belgii, gdzie zafascynował się trancem. Pod koniec lat 90-tych wrócił do kraju i do grania. Pod nickiem Thorn występuje od 2001 roku. W ostatnich latach współpracował z kilkoma agencjami artystycznymi, a od lipca 2004 roku związał się z Agencją „Sentence”. Próbuje swoich sił również jako producent (własne produkcje, remixy).
Występował w wielu klubach w Polsce oraz m.in. na takich większych imprezach jak: Tiesto CEE Tour/ Hala Ludowa, Wrocław (2005), Mayday Prototypes/ Spodek, Katowice (2005), EnTrance/ Hala Łuczniczka, Bydgoszcz (2006), ATB & Friends in Concert/ Arena Poznań (2005), dwie edycje Ozon Festival/ Pola Mokotowskie, Warszawa (2005), Miller Time/ Toruń (2005), Energy One/ Toruń (2004), 4 edycje X- Session/ Toruń (2003 i 2004), Club Rotation Part III/ Spodek Katowice (2002), From East To West djs Tour (2002), American Bull Extreme Festiwal (2002), RMI Summer Party/ Arena, Poznań (2004), Wake Up!/ Warszawa (2004), Extreme Night/ Piła (2005). Udało mu się zagrać z wieloma zagranicznymi djami, nie sposób wszystkich wymienić (m.in.: Tiesto, Marco V, Ferry Corsten.)
W połowie 2004 roku Thorn i Angelo Mike zaczęli wspólnie pracować nad materiałem w studio. Pierwszym efektem ich pracy był „First”, który ukazał się na oficjalnej składance „Mayday Polska 2004”. Kolejne produkcje to „Mango” oraz „Abyss”.
Muzyka: Jest przeciwny „szufladkowaniu”. W rzeczywistości to próba, i zawsze w pewnym stopniu nieudolna, opisania przy pomocy słów muzyki, jej bogactwa, różnorodności. To, co oferuje w swoich setach to bezkompromisowe trance’owo – progresywne brzmienia, ale pojawiają się również numery „techniczne”. Najważniejsze dla niego to iść własną drogą i nie ograniczać się do jednego gatunku. Wciąż poszukiwać i ewoluować. Zarówno duże imprezy, jak i mniejsze kluby stanowią dla niego każdorazowo wyzwanie. Podchodzi do nich zawsze z równie wielką pasją. Innymi słowy:
„Nie ustawaj w walce, nie zatrzymuj w tańcu, bo nie usłyszysz muzyki.” /William Wharton/

AFTERWHITE

strona www: http://www.myspace.com/afterwhite

To didżej bardzo konsekwentny w swojej wizji budowania mixu. Doskonale wie jak wprowadzić Was w świat imprezy... Spokojnie lecz energetycznie, powoli ale potężnie - to pokrótce cechy charakterystyczne jego stylu gry.



Pseudonim artystyczny "Afterwhite" to gra słów bo tak naprawdę nazywa się Adrian Zabielski. Jest DJ-em i producentem z Torunia. Swoją karierę rozpoczął w 2006 roku podpisaniem pierwszych releasów i pierwszymi zaproszeniami do pokazania swoich umiejętności za konsolą. Od tego momentu jego kariera rozwijała się błyskawicznie. Kolejne releasy, kolejne imprezy (Soundport, Subway, Trance4Mation, 10Dance oraz wiele innych...). Upór i wytrwałość w dążeniu do celu spowodowała, iż Adrian stał się rozpoznawalną postacią na touńskim rynku dj'skim. Dało mu to szansę zagrania m.in. z Mikiem Koglinem czy 4Strings, a także szansę poznania innych uznanych dj'ów i producentów, m.in. Paula Millera, Henshę czy Underwatera. Jego muzykę wydawały takie labele jak: Cellection Music, Emotive Vibes, Branded Digital, Timeline Music, Daif Records, Colorfull Recordings, WayToDream Records i inne... Adrian stara nie zamykać w jednym gatunku muzyki, stąd zainteresowanie takimi gatunkami muzyki klubowej jak trance, house, techno, progressive, minimal, chillout a nawet d'n'b.

ENTHUSER

strona www: http://www.myspace.com/enthuser

Enthuser oprócz wielkiej miłości do muzyki znany jest także z wierności płytom vinylowym. Miksując właśnie z nich oscyluje w gatunkach techno, trance i progressive - lecz łączy ze sobą tylko najmocniejsze i najbardziej energetyczne wydania. Pewnie właśnie dlatego jego styl jest często porównywany do muzyki prezentowanej przez wielkiego didżeja i producenta – Sandera Van Doorna.



Michał, bo tak ma na imię, urodził się w 1988 roku. Głównie jego styl opiera się na brzmieniach tech-trance, aczkolwiek jego sety są bardzo różnorodne, można w nich usłyszeć wszystko od łagodnych rytmicznych upliftingów po energiczne brzmienia techno. Z muzyki czerpie ogromną radość, za konsolą staje się prawdziwą maszyną do grania i świetnie bawi się wraz z publicznością poruszając się i gestykulując w rytm muzyki. Uwielbia mixować muzykę z vinyli, jak sam mówi nie ma nic lepszego od wertowania sterty płyt przed imprezą, oraz nachylaniem się nad torbą podczas grania wybierając odpowiedni numer, który będzie świetnie pasował do poprzedniego. Jako dj cały czas stara się być lepszy, jego styl grania charakteryzuje się długimi przejściami i częstą zmianą utworów a sety różnorodnością. W swoim rodzinnym mieście Toruniu Enthuser jest znany nie tylko jako świetny dj, ale również jako organizator imprez spod szyldu „Trance4mation”.

PRESSYA

Aby choć częściowo złamać dominację mężczyzn za konsolą mamy dla Was niespodziankę. Jedyna tej nocy kobieta - prosto z klubowej stolicy Polski - Poznania. Myślę, że nie potrzeba się tu dużo rozpisywać... trzeba to zobaczyć!



Natalia urodziła się w 1986 roku. Swoje pierwsze kroki z muzyką elektroniczną zaczęła stawiać w roku 2003 eksperymentując z różnymi gatunkami. Jednak na poważnie swoją przygodę za deckami rozpoczęła w 2007 roku. Jest osobą, która nie zamyka muzyki tylko w jednej szufladce. Ostatnio najbliższa jest jej muzyka z pogranicza proggressive trance/progghouse/electro.

Ostatniego z zaproszonych gości mieliście okazję poznać już na wcześniejszej edycji. Jest najdalej wysuniętą na Południe jednostką Samandhi Events. Tommy K, to krzewiciel kultury klubowej i organizator imprez, dzięki czemu na pewno będzie wiedział jak Was rozgrzać na parkiecie. W swojej działalności nie ogranicza się tylko do rodzinnego miasta Radomia, lecz wypływa daleko poza jego horyzonty

Tommy K



Urodził się w 1982 roku. Na poważnie wziął się za didżejkę w 4 klasie liceum, kiedy to pierwszy raz miał styczność z hardware’owym sprzętem. Podstawy znał, ponieważ wcześniej zagłębiał się w muzykę korzystając z takich programów jak MJStudio i Tracktor. Umiejętności szlifował grając po krakowskich klubach. Do tej pory dane mu było zagrać z wieloma didżejami z zagranicy m.in. Alexem Morphem, Carlem B czy Joni Ljungqvistem, a także z czołówką Polski: Angelo Mike, Thornem Dianą D’Rouze, Alan Whitem i wieloma innymi. Muzykę, którą prezentuje obecnie nazywa „szeroko pojętym progressivem”, lecz nie pogardzi dobrym trancem oraz mocniejszymi tech-bitami.

Oczywiście nie mogło zabraknąć rezydentów cyklu Energizer Night. Toruńską publikę znają jak własną torbę z płytami. Dobrze wiedzą jak podnieść temperaturę na dancefloorze, by słupek rtęci osiągnął maksimum. Mowa tu o nikim innym, jak...

ADD'MINDS



To duet. 1/2 to See G: urodziłem się 6 czerwca 1984 roku bo innego wyjścia nie miałem. Pochodzę z Torunia, lecz miejscem urodzenia był kuter rybacki. Od najmłodszych lat przejawiałem zainteresowanie muzyką. Budując z garnków perkusję - oprócz rytmu wybijałem... mamę z równowagi. Od 7 roku życia uczęszczałem na lekcje gry na pianinie. Po roku zmieniłem instrument na keyboard i od razu zafascynowałem się jego możliwościami. Był to zresztą mój pierwszy kontakt z „muzyką elektroniczną”. Przygoda z klawiszami trwała 10 lat. W tym czasie wiele razy występowałem przed publicznością, zdobywając różnego rodzaju nagrody i wyróżnienia w różnego rodzaju obciachowych festiwalach.

Przełom nastąpił w liceum, kiedy to zaczęły się wypady z przyjaciółmi nad morze. Tam odnalazłem siebie w klimacie nocnych klubów i dyskotek - a przede wszystkim - elektronicznego grania. Decydującym momentem, kiedy to w pełni otworzyłem się na muzykę była trzecia edycja imprezy pod nazwą X-Session. Wtedy po raz pierwszy naprawdę dotarły do mnie prawdziwie trance`owe pulsacje. Głębia dźwięku oraz energia płynąca w powietrzu zatrzasnęły się w pamięci na zawsze i od tego momentu zdałem sobie sprawę, że nie ma już odwrotu.

Większość swojego wolnego czasu poświęcam dla muzyki, a kiedy ponad 48 godzin nie mam możliwości jej słuchania - ciężko choruje. Eksperymentuję w różnych odmianach muzyki elektronicznej, często kierując się w jej progresywne strony. Bardzo zależy mi na promocji pozytywnej muzyki, czemu upust daje jako współtwórca Projektu Energizer oraz boss Agencji Artystycznej "Samandhi".

Drugi z duetu - Fala - to człowiek zagadka... pojawia się i znika... i niech tak pozostanie.

Pragniemy nadmienić, iż organizowane przez nas imprezy prezentują szerokie spektrum muzyki klubowej. Kolejność występów oraz line-up nie są przypadkowe, dzięki czemu impreza od początku do końca ma charakter progresywny. Jest to swego rodzaju całość. Każda kolejna edycja kształtuje gusta muzyczne uczestników.

Impreza odbędzie się w jednym z najpiękniejszych miast w Polsce - Toruniu, w klubie Art Cafe, położonym w samym centrum przepięknej Starówki, którą można podziwiać z zapartym tchem...



Gorąco zapraszamy wszystkich znajomych i nieznajomych, ludzi przyjaźnie nastawionych, których jednoczy dobry beat pędzący 4 na 4.
Możemy Was zapewnić, że oprócz muzyki kładziemy duży nacisk na otoczkę całej imprezy i w tym aspekcie na pewno nie zabraknie niespodzianek. Naszą pasją jest wywracania klubu do góry nogami i tak też będzie tym razem.

UWAGA!!!
Liczba miejsc ograniczona - do nabycia 175 biletów - kto pierwszy ten lepszy! Przedsprzedaż biletów rusza 16 października i potrwa do wyczerpania zapasów, nie dłużej jednak niż do 12 listopada.

PRZEDSPRZEDAŻ BILETÓW:
Sprzedaż biletów odbywać się będzie na zasadzie przedpłaty. Zamawiający zostanie wpisany na listę gości, po wpłacie na konto kwoty 15 złotych. W tytule przelewu należy podać dane personalne i adresowe osoby zamawiającej oraz ilość zamawianych biletów. W celu potwierdzenia zamówienia konieczne będzie również wysłanie e-maila z danymi zamawiającego (te same, co w tytule przelewu) na adres: agencja-samandhi@prokonto.pl
Na tej podstawie zamówienie zostanie zrealizowane tzn. przy wejściu na imprezę będzie lista osób, które zapłaciły za bilet. Koniecznie prosimy o zabranie dowodów osobistych!!!


Numer konta oraz dane niezbędne do realizacji przelewu:

69 2030 0045 1110 0000 0154 9990 Bank Gospodarki Żywnościowej S.A. (BGŻ)
Agencja Artystyczna „Samandhi”
ul. Powstańców Śląskich 55
87-100 Toruń

Wszelkie pytania należy kierować na adres agencja-samandhi@prokonto.pl

Jest możliwość rezerwacji kanap i stolików.

Kanapa 6-osobowa: 20 zł

Stolik 4-osobowy: 15

Rezerwacje trzeba odebrać najpóźniej do godziny 21:30 w dniu imprezy.

Rezerwacje i informacje pod nr: 664-099-279

Info podsumowujące:

Data: 15 listopada 2008
Miejsce: Toruń, klub Art Cafe przy ulicy Szerokiej 35 (położony w samym centrum uroczej Starówki)
Start: 20:00
Wstęp: 15 PLN w przedsprzedaży, w dniu imprezy (o ile będą jeszcze bilety) - 20 PLN

Moja tudzież nasza opowiesc (Mandaryny Yetiego i moja) rozpoczyna się już w piątek ok. godziny 16 na PKP we Wroclawiu. Tam to odebrałem opróżnionego ze wszystkich drobniakow Mandaryne który najwyraźniej wpadl w oko kolejowym lumpom. Po spotkaniu szybkie zakupy najpierw na jednej nodze do galeri gdzie to Mandaryna obczail miejscowe rekiny a ja zakupiłem ciuch a potem jeszcze szybciej do miejscowego monopolu sprawdzic ile piw nam się zmiesci w torbie. Niezadzylismy się obejzec a już przyjechal pociag Yetiego. Wiadomo buzi buzi troche przytulanek i już czekaliśmy na pociag do mojej meliny *pod Wrocławiem* Dobrze nie zdążyliśmy odjechac a Bachor już podrywal pana konduktora, jednak on był nie ugięty i nie robily na nim wrazenia machania reka i buziaki ze strony smutnego już Rafala.
Droga do domu minela szybko i sprawnie, w koncu czas się nie dłużył, za każdym razem gdy chłopaki pytali ile do domu zawsze dziwnym trafem zostawalo tylko 20min Podróż umijaly nam miejscowe *umilacze* tylu Warka oraz miejscowe dziadostwo siedzące naprzeciwko nas. Jak to stwierdzil Rafal dziadek był strasznie zniesmaczony nasza niekurturarna postawa, no ale nie ma się co dziwic, ponieważ sam sisior stwierdzil ze w dzisiejszych czasach młodzież jest strasznie niekulturalna oraz niewychowana co pokazaliśmy robiąc straszne zuo w miejscowym monopolu w sobote, ale o tym w dalszej czesci.
Gdy już dotarliśmy na miejsce przeznaczenia, chłopaki nie mogli wyjsc z podziwu w jakim to pieknym miescie mieszkam Kuba już nagral sobie w pobliskim parczku gdzie to na stare lata będzie przyjeżdżał grac w szachy!
Nie zdążyliśmy dobrze wejsc do domu a już z niego wybyliśmy grac w siatkowke jednak największym minusem było to ze A nie było siatki B było nas tylko trzech i C byliśmy troszeczke zawiani i ciezko było trafic w pilke.
Tak nam dobrze szlo ze po 20min poszliśmy do sklepu po kolejne umilacze czasu oraz po babcijne kanapki z pomidorem (specjalnie dla Kubo )
W domu czas Mijal bardzo szybko. Wszyscy wiedza ze inaczej czas plynie na melinie Oprocz wspomnianych wczesniej puszkowych wspomagaczy, nasze gejowskie gadki umilaly nam jeszcze grube walki trensowe z „wyrywającym z kapci basselinem” oraz „przesłodzonym cukierkowym wokalem” typu Demono oraz, wykonawcy nie pamiętam ale walek zapamiętam już chyba do konca zycia, bo chłopaki odlecieli chyba 100x bardziej niż przy Above & Beyond na samym CF, Forever Young.
I tak Chlopaki latali a ja leciałem z lewa reka ścierając cytryny na tarce do ambrozji która już się rozrabiala w kuchni
Gdy już wszystko zostalo opróżnione a nasze miny nabraly smutnego wyrazu nadszedł czas aby położyć się spac, ponieważ na 2gi dzien miał nas czekac nie lada wyczyn bo trzeba było latac 12h na imprezie nie mówiąc już o oszczędzaniu sil na samego befora.
Tak wiec podzial wyglądał następująco! Jak zdążyłem zauważyć chłopaków ciągnęło do siebie już od samego początku wiec udostępniłem im sypialnie rodzicow gdzie mogli się soba delektowac cala noc, ja natomiast udalem się do mojego skromnego cieplego łóżeczka które kiedys mi połamała kolezanka ale mniejsza z tym.
Noc minela jeszcze szybciej niż myślałem, bo nie zdążyłem się położyć spac a już musialem się obudzic za sprawa Rafala który to już niespal od 6:43 a jak on nie spal to już nikt nie spal. Jednak ja dalej chciałem być twardy i grzecznie do niego powiedziałem „rafal spier*** z mojego pokoju ku*** i daj mi spac”. Rafal grzecznie przeprosil i poszedl do pokoju budzic wszystkich muzyka.
Wracajac do naszych papużek nierozłączek to dobrze ze wypilem w nocy troche wiecej i nic nie słyszałem bo straszne orgie musiały się dziac w pokoju obok, pokoniewaz od razu gry Kuba wstal z lozka dostal porannych nudności on trzymal się wersji ze to przez pomidory ale ja już tam swoje wiem! Chyba się opieral Rafalowi na początku, wskazuja na to chocby siniaki na nogach, ale i tam ulegl pod koniec, co świadczy sam fakt iż na dłużej zagościł w WC. Tak wiec, nie wiem ile trwa ciaza u mężczyzn, ale mysle ze prędzej czy pozniej będzie można się spodziewac malego kubeczka na FMT mam nadzieje ze przynajmniej zostane ojcem chrzestnym _o_
Gdy już wszystko ogarnęliśmy, ambrozje rozrobiliśmy i ogarnęliśmy troche meline czas było wybyc na pociag który miał nas doprowadzic na PKP we Wroclawiu gdzie to mielismy spotkac reszte elementu z calej polski.
O godzinie 0 czytaj. O 13.00 byliśmy już na miejscu a ponieważ chłopaki dalej byli glodni wrażeń i chcieli szybko zwiedzic miasto udaliśmy się do kolejnej galeri gdzie postanowiliśmy na pamiątkę zostawic mocz a w zamian zabrac ze soba 6 longerow. Nastepnie kierunek rynek i jakis monopolowy gdzie szukaliśmy lodu do naszego super napoju. Jakiez było nasze zdziwienie, gdy w calym Wrocławiu nie znaleźliśmy lodu
Gdy zmarnowani oraz smutni z powodu braku lodu wróciliśmy na PKP wpadłem na pomysl żeby poprosic moich kolegow po fachu z polski czytaj. Ludzi z mc Donalda o pomoc i zapytac czy nie udostępniliby nam troche lodu. Byliśmy w 7 niebie gdy wreszcie po 1,5h poszukiwan staliśmy się posiadaczami lodu i nareszcie mogliśmy odekrecic nasz imprezowy trunek.
Wybila godzina 14.xx a na dworcu już swoim sokolim okiem wypatrzyłem Shati i Rafcia szybkie powitanie buziaki i chwile pozniej pojawil się ktos z ciemnej strony mocy! Był to Dark TBk2000! Już siedzialo się milej, wiadomo wieksza ekipa i wogle, smiechy chichy oraz nasmiewania się z pobliskiego elementu który spal na krzesełkach, ale był na tyle uprzejmy ze pozwolil nam zrobic sobie z nim zdjęcia. Jakby naszej eufori było malo ciocia shati :* przygotowala dla nas ciasto mrrrrrrr. Jednak chyba tylko ja okazalem się na tyle odważny aby pochłonąć jednen kawalek na miejscu ponieważ reszta rozpłynęła się dopiero w B4 w Parku Tumskim ale o tym pozniej.
Do godziny 16 bodajże siedzieliśmy na dworcu gdzie z minuty na minute nasza ekipa nabierala na sile. Tak po kolei przyjeżdżał poznan, Katowice i inne miasta których już nie zapamiętałem, pyzatym nie można wiedziec wszystkiego. Jedynie czekaliśmy na spóźniony element z warszawy. Lotnik się tłumaczył przez telefon ze niestety maja opóźnienie bo Sisior obrzygal wszystkie okna w pociągu i widoczność była 0, ale jak wiadomo historia lubi się powtarzac i wersji było kilka i jak tez można się domyślić Sisior trzymal się swojej ze pociag się popsul bo się popsul takiej szczegółowej odpowiedzi udzielila mu dobrze poinformowana pani rzecznik prasowa PKP zwana także konduktorka.
Gdy tak czekaliśmy na element warszawski w ruch poszly aparaty, duzo gejowskich fotek, tanich lansow itp. Naszczescie czas Mijal szybko i już zdążyliśmy usłyszeć iż pani z dworca zapowiada spóźniony pociag z warszawy. Jakby nie było gruba ekipa trzeba było saznie przywitac dlatego gdy tylko zobaczyliśmy nasze formowe wulgarne oraz zapijaczone twarze Sisiora i Lotnika przywitaliśmy ich gromkim przywitaniem – Sisior lobuzie wsadzimy Ci h*ja w buzie. Mysle ze bardzo mu się to spodobalo, zreszta komu by się nie podobalo? Jednak nie wszyscy mogą dostąpić takiego zaszczytu.
Ponieważ godzina już nie była za mloda a niektórzy ledwo stali na nogach trzeba było wyruszyc w podroz do monopolu oraz do parku gdzie to w kulturalny sposób moglibyśmy się napic oraz porozmawiac o starych polakach oraz o polityce. Nasz stary formowy Alkoholik Pepsi :* polecil park Tumski gdzie, pobardzo ciezkim ogarnieciu wszystkich się udaliśmy (najbardziej mnie zaskoczylo to ze czesc osob poszla ze mna na PKP a druga czesc który na początku szla z nami dalej czekala na moja skromna osobe w srodku ). Po zrobieniu burdelu w tramwaju którym przyjechaliśmy nadszedł czas na zrobienie chyba największej Boruty (przy mrocznych techowych rytmach atb- renegade) tego dnia w sklepie monopolowym. Mysle ze bardzo zapadliśmy pania z Zabki w pamiec i nie zapomna szybko takiego burdelu co zrobiliśmy. Niesety najbardziej mnie zdziwila mina młodej Pani sprzedawczyni która zamiast nas zrozumiec, nas młodych pieknych, czekających na super impreze, to jeszcze na nas krzyczala ze nic nie słyszy polskie realia.
Tak wiec największy alkoholik fmt z Rumuni, 3500k postow, znany niektórym jako Sisior, bawil się z paniami w zgadywanki czego on by to nie chciał Jakby tego było malo *mile* panie sprzedawczynie mogly się troche doksztalcyc i posłuchać życiowych przemyśleń Sisiora. Jedno z nich brzmiał „to jest smutne ze polska młodzież pije” Lotnik stwierdzil ze pan 3500 kilo postow nas wszystkich skompromitował jednak my i Tak go dalej kochamy :*
Gdy już wszyscy zrobiliśmy zakupy i cale towarzystwo zostalo ogarnięte nadszedł nareszcie czas na wymarsz do pobliskiego parku. Najbardziej mnie rozwalila akcja jak staliśmy z Qsiara pod znakiem „Tumski” a zastanawialiśmy sie jak to się pisze
Jak dotarliśmy na miejsce to standardowo wszyscy się rozlaczyli na kilka grupek standard! Jednak na cale szczescie za moimi i nie tylko namowami usiedliśmy na fajnej gorce gdzie wszyscy się zmieściliśmy i pilismy razem. Tam standardowo dzialo się cyrkow od groma
Rafa laka Mandaryna aka Bachor który sikal do rzeki , Sisior który pijac vodke z kubka oblewal się a ambrozja mu spływała po szyji, albo jakby tego było malo, okazalo się ze jest z nami dj3500 normalnie witki mi opadly. Siedze i pije piwko Az nagle ktos powiedział dj3500. :o Co się okazalo się? Siedzial po mojej prawej Milo było wreszcie poznac człowieka :husaria: :respekt: który nie pojawial się do tej pory na zadnej naszej wrocławskiej imprezie.
Standardowo, wszyscy popiliśmy, jedni mniej inni bardziej i ok. godziny 18 wyruszylismy na impreze. Jednak nie wszyscy! Sisior stwierdzil ze pierd**i cale CF i nie idzie i żeby mu oddali jego 2 leszki (zywce ) i ze on sobie chce je skończyć.
Droga z b4 na autobus była strasznie dluga i kreta bo nikt nie miał zielonego pojecia gdzie isc i z jakiego przystanku jechac. Jednak ja zabawiłem się w zwiadowce i wypytywałem co i jak Az wreszcie znaleźliśmy przystanek, a mila pani która jechala z nami powiedziaa nam dokladnie gdzie mamy wysiąść. W autobusie czas nam umijal Kubo i Bachor pokazywali roznego rodzaju wyczyny haha haha Ich najlepszym był pocałunek za 1zl Gdybyscie tylko widzieli miny ludzi którzy to widzieli Ale my i tak wiemy ze Gej Jest Ok!
Na miejscu przesiadka w drugi autobus, jednak nie wszyscy byli na tyle szybcy tudzież zwinni żeby się do niego wcisnąć i tym oto sposobem rozdzieliliśmy się na 2 grupki. Mi udalo się wzic w pierwszy autobus z Sisiorem który z powodu braku Bachora i Kuby postanowil przejac pałeczkę i także pokazac pare warszawskich skeczy. – Ce Ce Ce Wu Ka Es Ce Wu Ka Es Kur*a :husaria: biedny kicik co się nasłuchał to mu nikt nie odbierze
Gdy już po jakims czasie dojechaliśmy do miejsca które za cholere nie wyglądało jak przystanek, niektórzy z nas już nie byli na chodzie i tym sposobem musialem ogarnąć kolege śpiewaka i podtrzymac go na duchu bo to co on robil to mialo już malo wspolnego z chodzeniem i tym sposobem prowadziłem 2x większego i pewnie 2x ciezszego Siska na teren imprezy. Nie będę się zagłębiał w szczegóły oraz w nasze rozmowy podczas spareu farmera haha haha bo to glowa mala, ale pierwszy raz widziałem jak się dzwoni odczytując smsy Jedno trzeba Siskowi przyznac, ile by nie wypil to zawsze chodzi na czworaka ale chodzi !! :respekt:
Gdy już się nam udalo dotrzec na teren imprezy dogonila nas druga grupa, dzieki uprzejmości Shati która nam trzymala kolejke , wpakowaliśmy się do srodka. I znowu koleja z niezapomnianych chwil Sisior ledwo zdążył wejsc i powiedziec „Kur*a wszedłem” po czym zawirowal mu swiat i musial się położyć Po wejściu wszystkich wymieniliśmy się telefonami, mimaj mam nadzieje ze kiedys zadzwonisz :* haha, i rozłączyliśmy się na milion grupek, nietorych wlasnie wtedy widziałem ostatni raz.
Ja osobiście wbilem się do grubej poznańskiej grupy czytaj płessyja i junioł.
Postanowilismy się wbic na wstepie do namiotu trance gdzie cisnęli wtedy akurat Stonface & Terminal. Grali fajnie nie powiem chociaz rewelacji nie było, jednak mimo to przyjemnie było ich posłuchać pierwszy raz na zywo. Celem numer 2 był Moshic w namiocie obok na którego się udaliśmy 30min pozniej. Z opowiadan wszystkich chlorow myślałem ze koles zrobi mi z glowy jesien średniowiecza jednak jego styl nie podszedł mi wcale i chwile potem już siedzieliśmy na trawie słuchając Ronczki Spid , ponieważ dalej nie mogliśmy się wczuć w muzyke postanowiliśmy wbic do namiotu z browarkiem coby lepiej chlonac muzyke hehe. Szybka akcja, pare głębokich, ogarniecie Syciego i już pojawiliśmy się na Kyau vs. Albert w namiocie trance. Zdazylismy jedynie stanac przy wejściu z płessyja i usłyszeć Wamdue Project – King of My Castre (Sander Van Doorn Remix) i już wbilimy na srodek *parkietu*. Chlopaki tak cisnęli ze po prostu brak mi slow. kontakt z publicznością, utwory, mi zapamiętałem, Always a Fool, Smack My Bitch Up w nieznanym mi remixie (to na bank nie był Durand!!) oraz Right Here Right Now Fatboy Slim także w nieznanym remixie. Było tego duzo wiecej jednak nie miałem glowy do zapamiętywania nazw bo caly byłem pochłonięty muzyka i spiewem wraz z Natalia. Za to co Alberciki zrobili maja u mnie dużego +, Chyle czla. Naprawde widac ze sa zgrani, co każda „piosenke” (hahahha) się zmieniali. Nie wiem który jest który ale ten w czarnych wlosach po prostu zwariowal za sprzętem a ja razem z nim. Jak widziałem jego wyskoki w gore po breakdownie lub zachowanie jak wchodzil nastepny numer po prostu cialo same zaczynalo mi śmigać w rytm muzyki. Imo najlepszy set wieczoru! Demon!
Po 2h w namiocie chcieliśmy chwile ochłonąć przed prodiży, tak wiec wybiliśmy na main stage gdzie oczekiwaliśmy w spokoju na Gwiazde Wieczoru The Prodigy. Osobiscie słucham ich od bardzo dawna i bardzo chciałem w koncu ich zobaczyc na zywo i nareszcie nadszedł ten dzien! Jednak mówiąc szczerze i obiektywnie jakos nie porwali mnie za bardzo do „tanca”. Zagrali mi. 3 kawalki których nie znam a poza tym same klasyki typu. Smack my bitch up, voodoo people, out of space (na koniec przy którym publiczność zwariowala) i wiele innych. Smutne jedynie było sluchanie baranow stojacych obok którzy nie mieli zielonego pojecia o muzyce, widac było ze sa mega skapiszonowani i tylko krzycza „ ! !” albo „ale zapierdalaaaaaaaa ale zapierdalaaaaaaa aaaaaaaaaaaa!” no ale plebs także się musi pojawic na każdej impreze to już chyba nieodłączny element wszystkich imprez. Wracajac jeszcze do samego prodigy zdziwilo mnie to iż strasznie krótko zagrali. Mieli wyjsc o 1 a wyszli o 1.06 mieli grac do 2 a skonczyli o 1.40 i gdyby nie okrzyki publiczności to pewnie by już nie wyszli. Grali jakos tak bez polotu, tak jakby byli mega zmeczeni albo mieli w pupie nasza impreze i publiczność. Keith mogole zniknął ze sceny po 20min i wyszedl dopiero na Bis, mogole albo już jest stary albo mu przeszlo bo to nie jest ten sam człowiek co pare lat temu, przynajmniej nie robil takich samych „cyrkow” jak na innych koncertach. Nie mnej jednak ich wystep mi się podobal chociaz uwazam ze moglo być lepiej, ale wreszcie zobaczyłem swoich ulubionych artystow na zywo, szkoda ze nie w takim skladzie jak przed laty ale lepsze to niż nic
Nastepna scena na jakiej wyladowalismy już cala 4 (junioł ja płessyja i sycio) była scena Mystsic House (o ile nie pokręciłem nazwy) Tam kolejna mila niespodzianka imo pomysl ze strony chłopaków naprawde Chyle czola bo to co zrobili to naprawde kawal dobrego od Godziny 2 do 6:30? Czy jakos tak mieli grac: Axwell, Igrosso i pseudonimu trzeciego pana nie pamiętam ale pewnie dlatego ze jeszcze mnie trzyma po imprezie , mniejsza z tym. Chodzi o to ze każdy z nich miał grac 2h a oni się dogadali i grali razem przez ponad 5h wszyscy razem i zmieniali się co chwile. Jeden walek i jedno przejscie jeden DJ a 2 nastepni pili w tym samym czasie . Zagrali mnóstwo housowych hitow, niestety nie pamiętam zbyt duzo tytułów wiec nie będę się rozpisywal ale naprawde rozkręcili impreze w namiocie oraz sam tlum do czerwoności. Pod koniec widziałem ze Axwell czy Igrosso już nie pamiętam dokladnie zaczynal śpiewać hahah.
Mysle ze godne uwagi jest to co zrobil Axwell (chyba dobrze pamiętam junioł?) Chwile po 5 wzial MICa i powiedział mniej wiecej ze zaraz będzie wschod słońca i zapuścił kawalek „watch the sunrise” przy którym wszyscy zaczeli śpiewać i dosłownie chwile potem nastąpił wschod słońca!! !! brak mi slow, imo majstersztyk, nanowie dali rade i to bardzo! Respekt dla nich!
Jednak wracając jeszcze do godziny 2:30, ja wraz z juniołem postanowiłem wbic na Eddiego Halliwella do Tech namiotu. Szczerze mówiąc byłem najbardziej ciekawy jego występu. Już od momentu wejścia do namiotu nie moglem ustac w miejscu. Ten facet gra tak energicznie takie walki i do tego tak się zachowuje za konsola i podrywa tlum do tanca ze po prostu to trzeba zobaczyc! Nie ma szans żeby ustac w miejscu. Sam junior który już nie dawal rady z powodu bólu nog sam zaczynal się gibac w tym techowego Ok. godziny 3 obczailem ze w namiocie znajduje się Shadow wraz z Sivym i od tej pory już razem jechaliśmy na pelnej kur**e przy mistrzowskim secie Eddiego. Gdybyscie tylo widzieli nasze miny gdy Eddie sobie skreczowa lub robil przejscia, ten koles to geniusz, technika chyba przebijal wszystkich djow którzy grali tej nocy, chociaz z tego co mowil Rafal (bachor) to Ronski tez się grubo bawil Langerami ale nvm. Jakby tego było malo pod koniec setu Eddie zwariowal a wszyscy razem z nim. Przy ostatnim walku wyszedl do ludzi i trzymany przez 2 osoby stal na barierkach i krzyczał cos do nas a po skonczeniu się breakdownu skoczyl w tlum!! Stwierdzenie „everybody szał” pasuje do tego naprawde wszyscy zwariowali, nie było szans żeby ustac w miejscu i nie tanczyc, sam Technik który stal w oddali ze Speedem i reszta swojej ekipy szaleli na maxa Imo Eddie zagral kawal dobrego !! Duzo hitow, duzo skreczy w rytm, po prostu rewelacja do dzis mnie trzyma i na pewno gdy tylko będę miał możliwość posłuchać go na zywo to pojade na 101%! Warto było ominąć Above & Beyond na głównej scenie i posluchac grubych techow w wykonaniu mistrza.
Po Halliwellu udaliśmy się chyba do Houseu posłuchać dalej 3 Djow grających już 2h impreza nie zwalniala chociaz już powoli zaczęło swiatac.
Ok. godziny 5.30 ekipa poznanska zaczela się już zbierac wiec trzeba było ich pożegnać. I Tak m00na, Pressa, junior, Sycio, Mimaj (chyba nikogo nie pominąłem?) udali się na PKP, szkoda ze nie było nam dane się pobawic do konca!.
Jeśli myslicie ze impreza się już skończyła i nic się nie dzialo to jesteście w Mega Super Hiper Wielkim Bledzie Ok. godziny 6:15 gdy miał grac Menno zabraklo prady w każdym namiocie i wlaczyli go dopiero po paru minutach, ale to jeszcze nie koniec problemow Menno. Gdy wkoncu wlaczyli prad jakis frajer (w sumie do teraz nie wiem kto to był) pakowal swoje manatki ze stolu gdzie był ustawiony sprzet a gdzie już gral Menno. Niestety miał niefart bo ściągając swoja walizke zachaczyl o Playerka z którego leciał walek zapuszczony przez Menno, walek przeskoczyl a sam DJ duzo nie myśląc od razu pchnął winowajce. I od tej pory zaczela się gruba akcja. Gdyby nie jakis koles co stal kolo Menno nie zlapal tamtego drugiego to by zaczeli się bic bo odpychali się już dobrych pare razy! Gdy wreszcie cwaniak który przeszkadzal w graniu zszedł ze sceny, jakby tego było malo wyłączył prad znowu i meno nie miał jak grac :o pieprzona ochrona zamiast go wykopac na krzywy ryj nic mu nie zrobili i gdy wreszcie wlaczono prad ten pajac mu odłączył głośniki :o po prostu smiech na Sali. Na cale szczescie sama publiczność zaczela reagowac, podchodzili do barierek i już klucili się z ochrona która sobie nic nie robila z problemow DJa. Cale szczescie po ok. 10min cyrkow Menno zaczal grac na dobre. Niestety nie zostaliśmy do konca bo już zaczelisy się zbierac ok. godz 7 na PKP. Na miejscu zostal chyba tylko Shadow, Brooklin z dziewczyna oraz Gadu?. (i tak ich pozniej na PKP spotkaliśmy)
Po dosyc dlugim, chociaz nie Az tak dlugim powrocie na PKP (mysle ze było o wiele lepiej i o wiele szybciej niż rok temu) dotarliśmy pod Maka gdzie czekal na nas sam stelmach we wlasnej osobie Nie minelo 5min a już byliśmy w monopolowym po kolejny alkohol. I tak pijac pod Makiem doczekaliśmy godziny 10 kiedy to nadszedł czas pozegnania chłopaków którzy wyruszali w dluga droge do Bytomia gdzie mieli spotkac Grzesia w Ostroznicy a jak się pozniej okazalo pospac Natomiast nasza skromna ekipa (Bachor Ja i Kubo) czekaliśmy na przyjazd naszego dopełnienia w postaci Wasyla który miał przyjechac dopiero o 11:45.
Kolejne zwiedzanie miasta, troche pobawiliśmy się na placu zabaw dla dzieci w galeri i pospaliśmy na lawkach w parku by o 11 moc odebrac Wasyla na PKSie.
Nadszedl czas na kolejne zakupy :o kolejne sklepy i udaliśmy się po raz kolejny do parku gdzie towarzystwa dotrzymywal nam nawalony jak bąk szczur Ponieważ już nam się wszystko zaczęło konczyc poszliśmy do Galeri w której Rafal odwalil akcje wszechczasow Chcial sprzedawac bulki za lada hahahha, niestety pani go szybko wyczaila i kazala opuścić lokal. Jakby tego było malo, gdy staliśmy w kolejce do kasy panie ekspedientki daly sobie po RAZIE to jest nie do opisania, niestety tylko ja i Kubo to widzieliśmy, ja ze smiechu myślałem ze zjem Wasyla buty Po zaopatrzeniu się w trunek zmieniliśmy mimejscowke i poszliśmy do innego parku gdzie po prostu obściskiwanie sex i macanie jest na porządku dziennym. Nie wierzyliśmy naszym ocza się tam się dzieje smiech na Sali…
Niestety a może już stety bo ledwo żyliśmy ok. godziny 18 zawijalismy się na transport do domy. Odprowadzilismy Wasyla na PKS a sami poszliśmy na PKP gdzie cudem zanlezlismy wolne miejsca gdzie udaliśmy się w kime. Po 1h snu ok. 21 byliśmy już na miejscu. Ponieważ wszyscy okazali się rześcy trzeba było po raz kolejny uzupełnić zapasy i udac się do monopolu i tak do godziny 24 ogladajac koncert Tiesto 2004 dopijalismy ostatnie piwa i spędzaliśmy razem ostatnie minuty swietnego weekendu Creamfieldsowego.
Rano jak zwykle obudzil mnie budzik Rafal , szybkie sniadanie i już musieliśmy pożegnać tego Pana. Po odtransportowaniu Bachorka na PKP sami udaliśmy się do domu troche jeszcze pospac. Pozniej szybki obiad od babci i godzina 19:27 odjezdzal Kubo ;( i pozegnania nadszedł czas…
Nie będę tu pisal o jego podrozy bo to jest smiech na Sali co się dzieje z naszym PKP, może Kubo sam cos napisze.
Tak czy inaczej, warto było przyjechac na CREAM z samej angli, nie zaluje zadnego wydanego grosza, zadnej minuty podczas 4 dniowego Creamfields . Było super! Kolejna super impreza z super ekipa i super B4, kogo nie było niech zaluje bo jest czego!

Podziekowania (kolejność przypadkowa):
Kuba i Rafal – dzieki ze wpadliście, obyśmy mogli powtórzyć to jak najszybciej. Czekam także na jakies informacje o waszym dziecku
Junioł i Płessyja – dzieki za super impreze, bez was na bank by nie było tak samo. Po raz kolejny udowodniliśmy ze we wlasnym gronie czujemy się i swietnie się razem bawimy. Pozatym junior myslsz ze mnie obchodzi twój opis?
Shati – dzieki za ciasto :* _o_
Sisior – wreszcie moglem Cie poniesc, mrrrrr :*
Stelmi – za gruba akcje na PKP, miejmy nadzieje ze na SW będziemy się także razem bawic.
Wasyl – za szczura i spotkanie w niedziele ale zes mnie rozj***l z tym ze spotkaliśmy Się pare grubych lat temu masakra!
Dj3500 - fajnie było Cie poznac wreszcie, chociaz raczej żeśmy dlugo nie pogadali skad Ty zes się tam wziął?
Qsiara – dzieki za dostarczenie biletu! :husaria:
Mam nadzieje ze o nikim nie zapomniałem i nie zrobiłem niczego co ktosby mogl mi mieć za zle, starałem się ogarnąć wszystkich na B4 potem to już nie było szans.

Btw. Najbardziej mnie rozwalilo jak ludzie których nie znalem podchodzili do mnie na PKP i mowili „siema sector” :o, caluje raczki :*

To chyba mój najdłuższy post w zyciu, mam nadzieje ze będzie się chcialo przynajmniej paru osoba go przeczytac. Jeśli chodzi o moje zdjęcia i filmiki to wrzuce je w piątek/sobote jak już przylece do UK.
Pozdrowka dla wszystkich co tam byli !! !! !!

[ Dodano: Wto 10 Lip, 2007 17:01 ]
---- EDITY ----

Paff:

porobiłem sobie foteczki z Kyau, Albertem


zazdroszcze zdjecia z albertami

HellHax:

Podrygi - nie wiem czemu sie wszyscy tak tym zachwycaja - dla mnie to jest zwykle darcie mordy i z napierdalajaca muzyka. Jedyna fajna rzecz co zagrali to voodoo people. Bylem chwile pod scena ale nie dalo sie wytrzymac bo klimat byl za bardzo pod koncert rockowy.


gusta i gusciki, dla Ciebie darcie mordy a dla mnie zespol ktorego slucham od dziecinstwa

HellHax:

mogli go wsadzic zamiast tych kretynow k&a jak bylo najwiecej ludzi


wymagasz ogarniecie :o Alberci zagrali super mega hiper swietnei!

wysher:

gdy na dworcu spotkałem spotkałem sectora z resztą chlorów (bachorem i kubo). Niefajnie.


czemu niefajnie ze nas spotkales ? :*

Sycio:

Sectorowi (za to że był wtedy kiedy reszty nie było ).


ogarnij sie stary nie ma sprawy

Qsiara:

Their low jak koleś pocisnął solo na gitarze to wyskoczyłem z trampek na orbitę


ja tak samo masakra, fuck them and their law