Agnieszka2211, antyki na endometrioze i zaleczenie tych torbieli niektórzy tak robią tzn zalecaja takie leczenie
Tylko najlepiej by było dibry gin, laparoskopia, i wtedy leczenie
Jak antyki to przysadka przestanie wytwarzac hormon który hamuje ovu i cos tam jeszcze nie pamietam.
Widocznie gin chce zaleczyć torbiele i podleczyć endo , ale to nie wyjście niech zacznie konkretne leczenie po laparoskopii i ocenie endometriozy
Szkoda czasu na gdybanie

[ Dodano: Czw Paź 16, 2008 14:48 ]

· 

Ja na swój pierwszy naturalny okres po odstawieniu czekałam coś koło30- 40dni, także spokojnie to może troszkę potrwać nie ma się czym stresować. Poza tym to torbiel może przedłużyć cykl, zresztą co do torbieli:
Objawy
zaburzenia cyklu miesiączkowego
krwawienia poza terminem miesiączki
bóle podbrzusza
stres
omdlenia
bóle głowy
odczuwalne bóle jajnika na którym znajduje się torbiel
mdłości oraz wymioty(rzadko, lecz zależy to od organizmu kobiety)

Leczenie
operacyjne
hormonalne

Narazie nie ma się czym martwić, twoja dziewczyna jest młoda, silne, to mała zmiana i lekarz ginekolog każe jej wrócić do tabletek antykoncepcyjnych - często własnie za ich pomocą można wyleczyć niewielkie torbiele.

hej dziewczyny=)) powiem wam tak- problemy z pecherzem i moczem NIE są spowodowane braniem tabletek anty=] wiem cos o tym bo od 8 lat lecze pecherz i nerki... Biorę drugie opakowanie tabletek anty, najpierw brałam Harmonet a teraz Cyprest ale to nie przez tabletki tak sie dzieje. Po prostu przewiało was, ja brałam juz chyba wszystko, Urinal, Urosept, Furagin, antybiotyki, robiłam napary z kilkudziesięciu rodzajów ziół;] najwazniejsze zeby było ciepło w nogi i tyłeczek:P trzeba ciepło sie ubierać jak są z tym problemy, mi wystarczy np ze bez kapci pochodzę z 10 minut i juz jest gotowe;] potem chce mi się siku i poleci kropelka a piecze ze normalnie mozna skonać;/ zawsze biore na noc termofor w nogi i furagin, ale w to sie do konca zycia nie mozna uciekać bo przestaje pomagać... a jak byłam na USG to jedna pani powiedziała ze mam torbiele na lewej nerce i dała mi antybiotyk po którym płakałam z bólu, za 2 tygodnie poszłam znowu na USG i stwierdzili ze nie miałam zadnych torbieli;] potem sie okazało jak byłam w szpitalu ze lewą nerkę mam podwójną i prawie nie funkcjonuje;] a teraz znowu przepisali mi furagin i antybiotyk, po furaginie chce mi sie wymiotować, bo nie mozna za duzo brać, a antybiotyk mam od zapalenia oskrzeli, pęcherza i cewki moczowej;] także dziewczyny, dbajcie o siebie, a zwłaszcza o pupeczki i nózki zeby było cieplutko:* bo naprawde nie zycze tego nikomu:))) to jest straszne, ale ja juz sie przyzwyczaiłam do tego:))

no własnie , zgadzam się z linka656 takie rzeczy jak krwiak czy torbiele trzeba leczyc i to szybko... pozniej moze to mieć konsekwencje w przyszłości, dzieci i te sprawy.. to przeciez bardo wazne:)

i może jeśli nawet Twoja Mama jest starszej daty, to niekoniecznie musisz mówić o tabletkach anty czy współżyciu, ale o chorobach czy torbielach może warto byłoby porozmawiać? to taka moja rada tylko , oczywiscie sama wiesz co jest najlepsze:)

ja osobiście byłabym bardzo poirytowana:) gdyby moja corka nie chciała ze mna rozmawiać o swoich problemach

· 

No wlasnie...
Moja lekarka nie przepisala mi nic na ta torbiel. Powiedziala, zeby sie nie martwic, bo jest malutka, tylko zeby kontrolowac raz na pol roku...
Podobno ostatnio torbieli nie leczy sie juz hormonalnie tylko chirurgicznie - a przy mojej 3,5 cm torbieli nie ma to sensu...
Z jednej strony sie ciesze, bo wcale nie chce brac tabletek-znam swoj organizm i nie chcialabym zeby mi sie to wszystko rozregulowalo...
Jednak zastanawiam sie, bo non stop slysze, ze lekarze przepisuja tabletki na torbiele- wiec nie wiem czy sa to zacofani rutyniarze nie ogladajacy sie na najnowsze badania czy po prostu moja babka sie myli...Watpliwosci mam, gdyz lecze sie u niej od niedawna, ale podobno wyklada na uniwersytecie i jest swietnym specjalista... co o tym sadzicie?

hej! jestem tutaj pierwszy raz i pierwszy post jaki przeczytalam to własnie Twój.
Postanowiłam odpisac bo niedawno mialam podobne objawy. Otóż w trakcie i jakis czas po stosunku bolało mnie w dole brzucha, wiedzialam ze to pewnie jajnik ale nic z tym nie robilam dopóki nie zaczeło tak boleć ze nie przestawało przez 5 dni. wybralam sie do ginekologa, okazało się ze mam torbiel na lewym jajniku o srednicy 4 cm. Wg mnie torbiel była juz wtedy kiedy odczuwaam ból tylko przy stosunku. Idz do gina i zrób usg, bedziesz miała spokój. Torbiele leczy sie tabletkami antykoncepcyjnymi Diane35.
Pozrdrawiam! :)

Nie denerwuj sie na zapas.
Widocznie ta torbiel nie jest taka straszna, skoro lekarze zwlekają, czekaja na wyniki kolonoskopii...
Przy chorobach jelit i takim leczeniu jak się najczęściej stosuje, torbiele mogą się zdarzyć. U kobiet najczęściej na jajnikach, u mężczyzn na woreczku żółciowym, w wątrobie.
Obserwuj swoje bóle, gdyby się nasiliły, wystapiła temperatura, wymioty - nie czekaj, jedź na SOR.
Jeśli to są tylko bóle, spróbuj poobserwować , może szkodzi ci jakś potrawa.
Znam osobę, której szkodził świezy chleb ( miała torbiel na woreczku żółciowym)- od czasu gdy jada tylko wczorajszy, bóle sie skończyły.

Nie sadze aby bylo to mozliwe.Torbiele nawet te najmniejsze moga dawac przykre dolegliwosci bolowe.Operacja nie wchodzi w gre gdyz jak sadze po prostu zrobilyby ci sie zrosty,ktore pogorszylyby trylko stan jelita a poza tym moglyby spowodowac tylozgiecie i ufiksowanie macicy.
Zrob porzadek z jelitem i zabierz sie jak najszybciej za leczenie jajnikow,gdyz endometrioza to nie taka błaha rzecz.Mysle ze w gre wchodzi leczenie hormonalne,bo takowe sie stosuje przy endometriozie.no i mysle ze ta torbiel,to byl pierwszy objaw endometriozy.pozdr

Bez paniki. Torbiel wygląda na dużą, wymagane być może przeleczenie 2 zębów w obrębie torbieli. Zdecydować o tym powinien lekarz stom. Naprawdę nie nakręcaj się i poszukaj rozsądnego lekarza. Taka wielkość torbieli może byś wskazaniem do resekcji, ale w swojej karierze widziałem takie torbiele zagojone po leczeniu kanałowym i nie było problemu. Zęby po zarośnieciu torbieli kością powinny się ustabilizować. Resekcja nie jest też czymś szczególnym, chociaż nazwa jest przerażająca. Wszystkie zabiegi w stomatologii dobry dentysta wykona bezboleśnie.

W sumie biorę je jako zwalczanie torbiela, ale kto wie.

Ja brałam bo ne chcieliśmy dziecka, a potem brałam bo miałam cyste - bo może powodować że da się ją zbić hormonami - efekt był odwrotny, ale tylko jeden lekarz przyznał że tak mogło być.
Jeśłi Twój mówi że trzeba brać na torbiele, to używaj ich ale idź na kontrolną wizytę do jakiegoś innego, choćby prywatnie.
Ja nie chce niczego sugerować, bo czasem są przypałości któe leczy się w taki właśnie sposób - nie chciałabym żeby mnie ktoś źle zrozumiał, że mówie i nawołuje do rezygnacji z tabletek - każda decyduje sama za siebie z pomocą włąsnego ginekologa.
Jak poszłąm te dego do którego chodze teraz to mi powiedział że hormonalne tabletki to nie cukierki, a tak własnie to przepisuja lekarze - bez jakichkolwiek badań (choćby wątrobowych). Tu musiałabym sie wypowiedzieć co myśle o służbie zdrowia ale to nie miejsce i czas.

Pozdrawiam

Dziewczyny moze sie znacie wiec zapytam bo ja nie mam pojecia. zadzwoniła własnie do mnie przyjaciółka i powiedziala ze usg wykazało ze ma torbiel : torbiel o wielkosci 4cm , drobnosciankowa wypełniona krwia czy zawsze torbiele majką krew? 4 cm to chyba wielkie?


Ja miałam torbiel (cyste) różnie na to mówią w wieku 17 lat ale nie miałam tam krwi tylko jakaś ropa... miałam niby miec to usuwane zabiegowo ale się nie zgodziłąm i mama mnie nie zostawiła w szpitalu i leczyłam się prywatnie.Na moje szczęście tak się dało,co prawda duuuzo przytyłam po hormonach ale nie musiałam miec zabiegu.I jedyne co zostało to blizna na jajniki,czasami boli...ale do wytrzymania...najgorzej kiedy sa dni płodne albo przed albo w czasie okresu tez często boli
Ale z tego co pamiętam to miałam buży ale chyba nie aż tak musiałabym poszukac tego usg bo nie pamiętam

queen,znam wiele kobiet które w tym wieku decydowały się na dziecko z własnej inicjatywy.Sama zaliczyłam wpadkę i urodziłam w wieku 24 lat.Tak jak Ty nie dopuszczałam mysli,ze urodzę conajmniej przed 28 rokiem zycia.Ale my sobie,plany sobie.Wieść,że zostanę mamą przygniotła mnie tylko raptem na jakieś 2 tygodnie.Musiałam sobie wszystko ułożyć,przemysleć i pokochałam to rosnące zycie we mnie.A gdy w 12 tygodniu zaczęłam krwawić i było ryzyko poronienia-wyłam.bo nie chciałam stracić Maleństwa.Ponad połowę ciązy spędziłam w szpitalu na patologii...I powiem Ci jeszcze jedno.Dziś mam prawie 29 lat i widze jak moi znajomi na pęczki zostają rodzicami po raz pierwszy,a ja mam już odchowaną córę i myslę o kolejnym potomku.Nie ma tego złego...
A teraz coś o owej antykoncepcji bo zjechałam z tematu.Miałam okazję przetestować i pigułki-po nich mój apetyt był jakże szalony,chociaz ginekolog twierdził,że to niemożliwe.Odstawiłam.Miałam tez okazję wypróbować wkładkę hormonalną .Sprawdzała się doskonale.Poza jednym.Jako ta wybranka,miałam okazję przetestowac na sobie skutki uboczne czyli torbiele na jajniku i leczenie ich (pojawiły się dwukrotnie a kazda miała po 8 cm) hormonami.Plusy?Zapomniałam przez ten czas co to jest miesiączka oraz oczywiście nie musiałam się matwić o zabezpieczenie.Dosyc to kosztowne przedsięwzięcie bo koszt samej wkładki to ok 600-800 zł plus koszty "montażu" (który nie należał do przyjemnych ),ale jak przeliczyć to na 5 lat to wychodzi korzystniej niż pigułki.Musiałam się po 1,5 roku zdecydować na wyjęcie bo wizja kolejnej torbieli nie była miła.Dziś stosuje nadal "gumki" i jestem zadowolona.

Moja historia zaczęła się jak prawie wszystkie tutaj opisywane. W 2006r. diagnoza rak jajnika ( III C ) później szybka radykalna operacja ( markery z 504 spadły do 17 ) oraz chemioterapia taxol plus cisplatyna ( po której markery 12 ). W trakcie chemioterapii pojawiły sie dwie płynne torbiele, w których tomograf nie stwierdził zmian nowotworowych. Tomografo był wykonany po zakończeniu leczenia chemią w 2006r. Po okresie 2,5 roku zaczęły podnosić się markery najpierw powoli później szybciej, tomograf wykonany w siepniu 2008r. wykazał w jednej z tych torbieli zmiany patologiczne. Zalecono chemię taxol plus karboplatynę ( właśnie czekam ). W rozmowie z lekarzem zasugerowałam mozliwośc przeprowadzenia operacji, uzyskałam odpowiedź że w moim przypadku lepsza będzie chemioterapia niż wykonanie trudnej technicznie operacji. Zaznaczam że leczę się w centrum onkologicznym w Gliwicach a opinię podobną wydało dwóch lekarzy. Ja cały czas mam wątpliwości i boję się że mogę coś przegapić. Nie wiem co robić.

Aneta jeśli ognisko hypodensyjne na wątrobie ma cechy torbieli to raczej nie wskazuje na związek z chorobą nowotworową. Złogi i zmiany zwapnieniowe w raku jajnika widziane w TK też raczej nie. Torbiele na nerkach prawdopodobnie również, ale czy nie mogą być same w sobie zagrożeniem dla dalszej pracy nerek. Po decyzjach onkologicznych ewentulana konsultacja urologiczna byłaby wskazana. Jeśli w nadnerczach zmiany mają cechy gruczolaków, to takie zmiany są łagodne chyba że chodzi o gruczolakoraki to wtedy zmienia postać rzeczy. Poza tym ok, ale oczywiście o tym muszą się wypowiedzieć lekarze patrząc całościowo na rozpoznanie główne i przebyte leczenie. Pozdrawiam

W zasadzie torbiele jajników leczy sie farmakologicznie lub operacyjnie (laparoskopowo). Wszystko uzależnione jest od oceny lekarza, który widział torbiel w obrazie USG, obraz może sugerować jaki może być charakter i czy może budzić podejrzenie onkologiczne. Badanie CA125 zawsze można zrobić, ale ono bez prawidłowego odczytu USG nie będzie w pełni przydatne w diagnostyce. Jeśli są dalej dolegliwości zgłosić się ponownie do ginekologa i wówczas zadać bardziej doprecyzowujące pytania i powtórzyć USG. Pozdrawiam

Witam wszystkich. Trafiłem do Was przez przypadek ale widzę, że zajmujecie się bardzo słuszną sprawą - szukam informacji na temat raka jajnika, moja żona Małgosia 9 lat temu miała usuniętą część jajnika z powodu pojawienia się torbieli. Przez kilka lat był spokój (w tym czasie żona urodziła nam dwie córki), jakiś czas temu na jajniku znów pojawiły się torbiele. W zeszłym tygodniu po wizycie u ginekologa i badaniu USG okazało się, że na jajniku pojawiło się coś co wyglądem nie przypomina torbieli a wg lekarza wygląda na raka. Dodam, że ostatnie USG żona miała wykonywane przed około 2 miesiącami. Wyniki badania cytologicznego są ok ale lekarz zalecił na poniedziałek 10 marca badanie krwi oraz badanie markerami nowotworowymi. Co ważne, Małgosia dziedziczy prawdopodobnie skłonności do tej choroby - jej matka zmarła w wieku czterdziestu kilku lat po nieudanej walce z tą chorobą.
I stąd moje pytanie do tych, którzy mają jakąś wiedzę na ten temat, a głównie do Emgoro czyli Roberta:
- jak ważny jest czas od momentu rozpoznania, do zabiegu; czy szybka reakcja zwiększa szanse na 100 procentowe wyzdrowienie?
- słyszałem o chirurgi fantomowej, czy są przypadki całkowitego wyleczenia tego schorzenia i w konsekwencji brak nawrotów choroby - słyszałem o bardzo realnych niesamowitych wyleczeniach różnych trudnych w leczeniu konwencjonalną medycyną przypadkach?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

Witacie

właśnie stanęłam do walki prawdopodobnie z nowotworem jajnika.
Z powodu długotrwałego i bolesnego okresu udałam się do lekarza. Podczas badania kontrolnego lekarka zauważyła torbiel na jajniku, wykonała usg które wykazało torbiele obustronne, z czego po jednej stronie torbiele były 2 i jedna z echem(?). Wykonałam badanie markera ca125 - wynik 508,15. Co dalej? Czy to już pewny nowotwór?
3 lata wcześniej pojawiły się problemy gastryczne - przelewanie, zaparcia, wzdęcia, gazy. Po kolonoskopii nie stwierdzono zmian.
Obecnie zalecono mi opiekę Szpitala Morskiego w Gdyni. Czy można jakoś oszacować minimalny czas leczenia (zwolnienia lekarskiego z pracy)?
wciąż mam nadzieję na cud...albo chociaż pomyłkę...
Jutro mam zaleconą konsultację z ordynatorem ginekologii i onkologii w szpitalu.
pozdrawiam

Fakt, że ciążą często "leczy" torbiele, rówież operacje w czasie ciąży maja miejsce jak taka sytuacja się zdarza. Ale świadomie przy takiej wielkiej torbieli chyba nikt by się nie zdecydował. Tym bardziej przy nowotworowej.
Moim zdaniem i tak powinnaś przejść bardziej szczegółowe badania, być może nawet operację sprawdzającą, żeby mieć 100% pewność, że wszystko jest dobrze.
Szkoda, że nie miałaś zrobionych markerów, bo teraz nie będziesz mieć porównania.

aneta2808 to fajnie że mdłości minęły-oby teraz już tylko oczekiwanie na poród zostały.Oj to się kuruj tylko nie wiem czym na początku ciąży można.Pęcherzyk ma mieć około 20mm.Jeśli taki mi urósł(dowiem się jutro)to będę miała zastrzyk na jego pęknięcie.
asikra co do badań trudno mi cokolwiek powiedzieć bo każde labolatorium ma swoje normy.Co do PCO to jeszcze bada się testosteron i siarczan epiandosteronu oraz robi się USG jajników.To ze miałaś torbiele to nie jest przeciwwskazanie do Clo.A to jest najtańszy i najbezpieczniejszy lek na dojrzewanie pęcherzyków przy leczeniu niepłodności.Co nie znaczy że nie ma po nom powikłań np w postaci torbieli.

ile czasu staracie sie o dziecko


Chciałoby się rzec, że to dopiero 4 cykl, ale to już 7 miesięcy... Wiem, ze to niedługo, ale te cykle 50-60 dniowe są dobijające. Przecież w taki sposób to ja nigdy w ciażę nie zajdę...
Poza tym nie mam 20 lat i jajników pełnych pięknych pęcherzyków z jajeczkami. Dawno dawno temu ( jakieś 10 lat temu) mój ginekolog po usg stwierdził, że mogę mieć trudnosci z zajściem w ciążę, bo jajniki są pełne torbieli. Potem leczenie tabletkami antykoncepcyjnymi. Każda próba odstawienia tabletek kończyła się torbielem. Teraz niby jest w porządku, ale jak patrze na zdjęcia usg to widzę, ze na moich jajnikach jest mnóstwo pęcherzyków, ale czy to torbiele? nie wiem Niby lekarz nie wspominał o PCO, ale im więcej o tym czytam tym bardziej mi się wydaje, ze to właśnie moze być mój problem. Zobaczymy co powie mi w piątek

Może się komuś przydał, nie wiem, czy natknęłyście się na to:


Clostilbegyt
Lek podawany w celu wywołania lub zwiększenia produkcji komórek rozrodczych zarówno kobiet i mężczyzn. Kobiety przyjmują go od 5 do 9 dnia cyklu w dawkach od 0,5 do 2 tabletek dziennie. Wielkość dawki zależy od reakcji organizmu na podawany lek. Jego stosowanie wymaga kontroli przed 5 dniem kolejnego cyklu za pomocą USG. Badanie to ma wykluczyć istnienie na jajnikach torbieli, powstałych na skutek stymulacji Clostilbegytem. W sytuacji, gdy stwierdzono, że takie torbiele powstały, NIE WOLNO przyjmować Clostilbegytu w następnym cyklu i konieczna jest farmakologiczna likwidacja torbieli. W leczeniu tym można stosować Duphaston. Mężczyźni przyjmują Clostilbegyt przez okres minimum 2 miesięcy w celu zwiększenia ilości lub poprawy żywotności plemników.



to ze stronki http://www.nasz-bocian.pl...categories=Leki

Dziwczynki,
Udaje się na "poczekalnię", niestety dzidzia nie jest mi dana w tym roku....muszę zacząć leczenie.
Wczoraj odebrałam wyniczki prolaktyny na czczo i po obciążenie...na czczo w normie a po obciążeniu bardzo wysoka (norma była do 530 ) 2368 , 5 krotnie podwyższona. Załamałam się ale wiem, że i wy macie takie problemy ale czy macie aż taką wysoką prolatkynę? Byłam wczoraj u gina, opowiedziałam mu swoją historię a ten złapał się za głowę i powiedział, że to skandal żeby nie zrobić takiego badania jak prolatyna po obciążeniu bo napewno wyszło by tak jak teraz i dawno bym miała problem z głowy....a tu ciach sama musiałam się domyślać co mi jest i jakie badania powinnam zrobić. Gin nie badał mnie tylko kazał przyjść we wtorek na usg (nigdy nie robione) i cytologię....powiedział, że musi sprawdzić czy nie mam jakiś sensacji np. torbieli itp. na jajnikach i dobierze specjalne leczenie dla mnie jeśli chodzi o tę prolaktynę i te torbiele na piersiach no i przedemną szereg badań. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i, że nie jest za późno. Szczęście w nieszczęściu, że w końcu zdecydowaliśmy się na dzidziusia bo inaczej truła bym sie tymi prochami a jak byśmy uznali, że to czas było by za późno - to mnie podtrzymuje na duchu!!! Gin powiedział, że wszystko da się wyprostować i ma się nie denerwować bo trochę czasu to zajmie. Jutro jadę do innej ginki (znajoma teściowej) jest ordynatorem oddziału ginekologicznego szpitala, zobaczymy co ona mi powie...może da mi skierowanie do szpitala na badanka to trochę kasy zaoszczędzę.
Dziewczynki przepraszam, że zawracam wam swoimi problemami głowe ale komu mam się wygadać jak nie wam.
pozdrawiam cieplutko

Marta mnie też głowa bolała ale nie pokłóciłam się z nikim tak mam czasem przy @.mam nadzieję ze to nie poważna kłótnia była.Nam się udało przed południem zaliczyć spacerek.oletta pocieszę Cię że mój M raczej soboty spędza właśnie w pracy nawet jutro idzie za to pewnie w tygodniu dają mu wolne.Mam nadzieję ze Oli w końcu zacznie zasypiać w swoim łóżeczku.Wiem że zaczęłam niedawno leczenie tylko to jest najkgorsze ze już na początku pewnie będę musiała przerwę zrobić zeby się pozbyć tych torbieli.Gin się boi dalej stymulować jajniki bo te torbiele mogą się pod wpływem leków powiększyć i mogę mieć potem wodę w brzuchu itd itd tyle powikłań ze szok ale przy tamtym leczeniu też tak miałam.

niestety Dagps nie zgodze sie z toba, torbiel nie zawsze pochodzi z pecherzyka

"Torbiel jajnika
Torbielą nazywa się patologiczną jamę otoczoną mniej lub bardziej wyraźnie wykształconą ścianą. Torbiel jajnika jest to często stwierdzana patologia ginekologiczna. Wśród torbieli wyróżnia się: surowicze - tzw. torbiele proste, torbiele endometrialne, tworzące się w przebiegu endometriozy (zwane również torbielami czekoladowymi), torbiele dermatoidalne (tzw. skórzaste), torbiele wypełnione śluzem, torbiele lite bądź zawierające elementy lite. W zależności od pochodzenia torbiel może być, w rozumieniu potocznym, zmianą łagodną (np. nie pęknięty pęcherzyk Graafa, tzw. przetrwały pęcherzyk Graafa), ale może również stanowić zmianę złośliwą (rak jajnika). Dlatego dla rokowania i leczenia bardzo istotne jest wczesne rozpoznanie. Torbiel jajnika jest zmianą, która klinicznie może objawiać się zaburzeniem cyklu miesiączkowego, krwawieniem z dróg rodnych poza terminem miesiączki, bólem podbrzusza.
Podstawą rozpoznania torbieli jest badanie ginekologiczne. Podstawowym badaniami dodatkowymi są ultrasonografia, badanie ultrasonograficzne dopplerowskie, niekiedy również biopsja torbieli i laparoskopia."

kwiatulinku no własnie jak ona ma zamiar to zrobić,mój gin jak widzi torbiel to koniec starań od zaraz i leczenie bo takie stymulowanie może jeszcze wzmóc wzrost torbieli i w efekcie doprowadzić np.do ich peknięcia czego oczywiście nikt by nie chciał no ale nie wiem jakie są te Twoje torbiele, czy duże czy małe,może dodatkowa stymulacja im nie zaszkodzi wg twojej ginki i oby tak było

co do duphastonu to raczej bierze się go po owu bo on może zatrzymać owu,a clo to różnie: może przesunąć owu,ale to zależy jak będziesz na ten lek reagować,u jednych przyspiesza u innych może opóźnić.A Ty masz ten cykl z clo monitorować czy tak na chybił trafił?

pozdrawiam i powodzenia życzę

kaila

Agdam przede wszystkim po co sie na poczatku zalamywac? Takie wyniki to nie wyrok, sa przeciez pary gdzie faceci maja pratycznie zerowe ilosci pleminkow i walcza.
Prawda jest ze z takimi wynikami nie ma sensu podchodzic do inseminacji, szkoda pieniedzy. Kwalifikujecie sie do ICSI (pisze z wlasnych doswiadczen). Ja leczylam sie i w kolko badalam bezskutecznie 3 lata z tego calego stresu i nerwow przyplataly sie do mnie torbiele ktorych przez pol roku nie moglam sie pozbyc (wystarczyl lekki stres zeby z normalnego pecherzyka zrobila sie duza torbiel). Zaluje zmarnowanego czasu ale jednoczesnie jestem najszczesliwsza osoba na swiecie. Podeszlismy w koncu w czerwcu do ICSI u Szamatowicza w Bialymstoku. Caly zabieg z lekami kosztowal mnie 5,5 tys. zl. TO nic ze na kredyt, wazne jest ze nosze pod serduszkiem upragniony skarb.
Bedzie dobrze, uwierz w to. Nie marnuj czasu nerwow i przede wszystkim pieniedzy na inseminacji lub kolejnych 'specjalistow' ktorzy beda Was wkolko badac wzdluz i wszerz. Jesli wyniki meza potwierdza sie znow to ja na Twoim miejscu zrobilabym ICSI. Po moim przypadku widac ze to nie takie straszne pieniadze.
Usdiski i powodzenia

witam w kolejnym watku o Clo, czyli leku na dojrzewanie jajeczek.

czesc 1
czesc 2

Pozdrawiam DAGI

[center] Clostilbegyt
Lek podawany w celu wywołania lub zwiększenia produkcji komórek rozrodczych zarówno kobiet i mężczyzn. Kobiety przyjmują go od 5 do 9 dnia cyklu w dawkach od 0,5 do 2 tabletek dziennie. Wielkość dawki zależy od reakcji organizmu na podawany lek. Jego stosowanie wymaga kontroli przed 5 dniem kolejnego cyklu za pomocą USG. Badanie to ma wykluczyć istnienie na jajnikach torbieli, powstałych na skutek stymulacji Clostilbegytem. W sytuacji, gdy stwierdzono, że takie torbiele powstały, NIE WOLNO przyjmować Clostilbegytu w następnym cyklu i konieczna jest farmakologiczna likwidacja torbieli. W leczeniu tym można stosować Duphaston. Mężczyźni przyjmują Clostilbegyt przez okres minimum 2 miesięcy w celu zwiększenia ilości lub poprawy żywotności plemników.[/center]

CLO- informacje z ulotki

kasia77 to co mogę Ci doradzić, to poszukanie dobrego endokrynologa. Parę lat temu miałam dużą torbiel. Byłam u kilku lekarzy.
Każdy chciał operować, bo torbiel była ogromna i groziła skręceniem jajnika. Wkońcu trafiłam do jednego rozsądnego.
Wytłumaczył mi, że jeśli teraz mnie potną to za miesiąc będzie powtórka i tak w kółko. Zapisał mi odpowiednie leczenie i po tygodniu czy dwóch nie było śladu po torbieli i już kilka lat nic się nie dzieje.
Torbiele najczęściej powstają na skutek nierównowagi hormonalnej która również jest powodem problemów z zajściem w ciąże.

Witam i ja
Ruda, 6mm???? Chyba coś Ci się pokręciło. Toż to żadna torbiel. Myslę, że chodziło CI o 6 cm. Ja miałam notorycznie torbiele i między innymi z tego powodu nie mogłam zajść naturalnie w ciążę. Najlepiej się to leczy hormonami anty. Operacyjnie to już ostateczność, chociaż 6 cm to dużo. Ja miałam zrobioną operację (11 lat temu rżnięty brzuch) i między innymi dlatego miałam problemy z zajściem. Tak więc nie dawaj się od razu pokroić, najpierw spróbuj z antykoncepcją. Duphaston też Ci nie pomoże. Przetestowałam to.
Ani, i smutno i wesoło
Andzia, wylukałam gdzie w Olsztynie jest ta pasta, o której pisałam nenedent baby ze szczoteczką silikonową - apteka w Tesco. Bartuś nawet daje mi umyć te swoje zębiska
A ja się dzisiaj wyspałam. Była tylko pobudka o 4.30 na mleczko i Bzyczek poszedł dalej spać. Jak wychodziłamdo pracy o 7 to jeszcze spał
Gorzej tylko, że bierze nas (mnie i małżowina) jakieś choróbsko. Mnie boli gardło, aon temperatura i połamany. I tak się stresuję, że zarazimy niuńka Kurujemy się, ale wiadomo....

Dzieki Dziewuszki za wsparcie

co do wycinania jajowodów spotkałam sie juz na jednym forum o endometriozie ze faktycznie zwiekszaja szanse jak znajde linka to wam podrzuce mam tylko wydrukowane a czytałam na bocku.
Postanowiłam nie poddawac sie zabiegowi wycinania jajowodów. Lekarz tłumaczył mi ze zmniejszyło by to lub tez zniwelowałoby całkowicie powstawanie torbieli endometrialnych.
Owulacja jest ale zagniezdzenie hamuja własnie te torbiele i tak zle i tak do dupy. Doktorek powiedział ze totalnie zmniejszyły sie szanse na naturalne zajscie Staram sie 6 lat dwa lecze, czyli cztery lata działałam
Polecił przeleczenie analogiem, laparo i staranka z wspomagaczami.
NO chyba ze Invitro , ale.... ale....
za dwa dni ide na usg jesli torbiel dzieki ziólkom zmalała chyba nie wezme analogów tylko naszpikuje sie hormonkami w sprawie lh i bede działac Kolejna nadzieja czy wyjdzie i tak nic nie strace.
czekam na wyniki p.plemnikowe i chyba namówie na test po stosunku na wrogosc ( ciekawe jak sie uda ) bo troszke mam przeczucie ze sie do mm nastawiłam ostatnio wrogo oj wrogo no i zobaczym
Nienawidze słow "co ty chcesz masz juz jednego" wiem ze sa prawdziwe i ja naprade jestem ze tego powodu przeszczesliwa ale nie w tym przypadku nie o to chodzi

Chodzi o kolejne malenstwa , o wielka miłosc która mam w sercu do podarowania, o miejsce w domku które jest i wogóle ech

NIczur sama nie wiem co mam o tym sądzić. Z jednej strony bardzo dziwne, że ktoś za pomocą dotyku od razu postawił diagnozę. Nigdy nie wierzyłam w tego rodzaju leczenia i rozpoznawanie chorób. Może są ludzie, którzy mają taki dar, ale ja nigdy się z tym nie spotkałam. Moim zdaniem musisz wierzyć, że Twój organizm funkcjonuje prawidłowo i nie zaprzątać sobie głowy jakimiś tam znachorami. Twoja IUI musi sie udać! I tylkow to masz wierzyć

A ja niestety mam problem Po listopadowej stymulacji porobiły mi sie torbiele. Gin przepisał mi antyki, które biorę już drugi cykl. Dzis byłam na wizycie i okazało się, że torbiel, która ostanio zmalała, teraz znowu sie powiększyła do 28 mm. Ponownie mam zapisane antyki. Zastanawiam się, czy jest sens brać pigułki skoro i tak mi nie pomogły. Oprócz tego, że mam ogromny apetyt i przybywa mi na wadze, nie działają na moją torbiel! Lekarz twierdzi, że muszą zadziałać w końcu. Łatwo powiedzieć... Czas leci i mam coraz mniejszą nadzieję... Nie wiem, czy nie zrezygnować z kolejnej iui, bo pewnie efektów nie bedzie żadnych oprócz torbieli, ktore wukluczają moją szansę na ciążę na kolejne kilka miesięcy. Nie wiem co mam robić. Czy któraś z Was miała torbiele po stymulacji? Jesli tak, to jak byłyście leczone? Czy konieczne są antyki? Będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi.

Tom,

dla twojej wiadomości:

Torbiele jajników są to guzki, jakie się tworzą w obrębie jajników. Przeważnie występują u kobiet, które miesiączkują. Pojedyncza torbiel może utworzyć się na jednym jajniku, lub na obydwu jednocześnie. Może też być ich wiecej niż jedna. Jeśli torbiel nie jest leczona, może osiągnąć wielkość melona.

Torbiele są zwykle skutkiem zaburzeń hormonalnych. W normalnym cyklu miesięcznym jajeczko dojrzewa w tzw. pęcherzyku Graafa. Pęcherzyk pęka i jajeczko wydostaje się do jajowodu. Zdarza się jednak, że nie pojawia się hormonalny sygnał do pęknięcia pęcherzyka, który wciąż rośnie, wypełniając się płynem surowiczym. Tak powstaje torbiel. Może ona zaniknąć w kolejnym cyklu, ale zdarza się, że rośnie dalej.

-

Torbiele są rozpoznawane podczas rutynowych badań ginekologicznych, dodatkowo diagnoza może być potwierdzona dopochwowym badaniem ultrasonograficznym.

Leczenie:

Małe torbiele wymagają regularnej obserwacji przez ginekologa. Duże są leczone głównie hormonalnie, a w przypadku, gdy nie daje to rezultatów, są usuwane metodą operacyjną.

A tak na marginesie nie powiedziałam, ze antykoncepcja leczy, tylko ze przyjmowanie hormnów leczy.

[

Informacje czerpię z różnych książek oraz od osób, które sedza w temacie ginekologii- czyli ginekologów. Informację o dojżewaniu komórki otrzymałem od jednego z nich, ale nie będę się upierał przy niej bo nie sprawdziłem tego w źródłach.
O szkodliwości antykoncepcji czytałem sporo. Polecam przeczytac sobie o tym w tym opracowaniu naukowym z Pomorskiej Akademii Medycznej.

Zacytuję pierwsze zdanie: "Występowanie skutków ubocznych, przeciwwskazań i powikłań po stosowaniu estrogenów i progestagenów, należy rozpatrywać w KILKUDZIESIĘCOLETNIEJ perspektywie czasowej, bowiem dystrybutorzy tych środków proponują ich stosowanie poprzez cały okres rozrodczy kobiety."

Kochane Panie, skutki stosowania antykoncepcji hormonalnej odczujecie (jesli odczujecie) dopiero za 10-20 lat. Więc na razie możecie sobie spokojnie zażywać, potem będziecie się martwiły...

Jeśli chodzi o torbiele, specjalnie zadałem to pytanie. W tej samej książce czytamy: (frag.) "...Drugi typ to atrezja pęcherzykowa...Polega ona na przekształceniu pęcherzyka w małą TORBIEL z przerośniętą osłona zewnętrzną..." Przypomne tylko, że dojżały pęcherzyk przed pęknięciem ma ok. 2 cm średnicy. Te torbiele to czysta fizjologia.

No i teraz pytanie: czy antykoncepcja leczy te torbiele?
Powiedzmy sobie szczerze, nie leczy tylko ZAPOBIEGA ich powstawaniu! Jak nie masz cykli, to Ci torbiel nie wyrośnie. A jak już ją masz, to Ci hormony niewiele pomogą....

Przerośnięty torbiel, nie pękający to jest oczywiście problem, ale czy naprawdę leczy się go hormonami? Cos mi tu nie gra...

Nie, ja nic na to nie dostałam. Wiesz ja już byłam u 3 ginów i każdy mówił, że ta torbiel się wchłonie do ok. 13tc. Tak działa na nią ciąża i w ogóle to się nie nie miałam przejmować. Tak też mówiła moja kuzynka - ginekolog z Międzyrzecza, ona też mówi, że takie torbiele się wchłaniają w ciąży. Moim jedynym problemem jest ten krwiak, fakt, że się też zmniejszył i nie sączy się już, ale na to dostałam cyklo3fort, taki lek bez recepty. Kasiu, Ty lepiej o tej torbieli zapomnij, nawet jeśli Cię zaboli, bo ma prawo.
Mi jeden z ginów powiedział, że to jest pozostałość po zapłodnieniu ta torbielka.
Jeśli chodzi o cytomegalię, to jej się w ciąży i tak nie leczy, dlatego warto zrobić badanie przed zajściem. Więc robić już nie musisz.

"...Trądzik niemowlęcy

W odróżnieniu od trądziku noworodków trądzik niemowlęcy pojawia się po ukończeniu kilku pierwszych miesięcy życia i może się utrzymywać do 2. lub 3. roku życia. Najczęściej chorują niemowlęta płci męskiej, a wykwity obejmują cały zakres zmian - od zaskórników do torbieli (fot. 4.). U niektórych niemowląt występują głównie zmiany torbielowate, które trudno poddają się leczeniu.[35] Przyczyna choroby nie jest znana; większość chorych niemowląt nie wykazuje objawów przedwczesnego dojrzewania płciowego lub androgenizacji, a stężenia hormonów są u nich prawidłowe. Leczenie należy uzależnić od rodzaju zmian, lecz u niemowląt, u których dominują wykwity zapalne, korzystniejsze są leki podawane ogólnie ze względu na ryzyko powstania blizn. Jeżeli wykwity są umiarkowane lub ciężkie, lekiem pierwszego wyboru jest erytromycyna podawana ogólnie, stosowanie tetracyklin może bowiem przyczynić się do trwałego przebarwienia zębów. Zapalne torbiele wymagają leczenia preparatami izotretynoiny podawanymi ogólnie lub ogólnej kortykoterapii, wstrzykiwania kortykosteroidów do zmian lub stosowania obu tych metod łącznie..."



tyle sie doszperalam

mimo wszystko takie torbiele potrafią się zrobic w jednym cyklu

wiem , ale u mnie to było dłużej - pobolewało mnie ale myliłam to z bólem nerki
ja do swojego gina też mam zaufanie i troche mnie przeraża to że dopiero początki badań i od razu takie inwazyjne badanie

trzeba dać szanse dla Twojego lekarza.. ja swojej dawałam ponad trzy lata - i nie słuchałam innych dziewczyn które mi radziły zmianę, wychodziłam z wsizyty pełna optymizmu.. ale wszystkie badania hormonalne były z mojej inicjatywy (normalnie szłam do laboratorium i robiłam) , tak samo było z USG lekarka wcale mnie nie wysyłała ale ja poszłam.. szkoda że drugo raz mi to nie przyszło do głowy bo poprzednie miałam robione w grudniu 2005
Napisz nam gdzie sie leczylaś

dr.Łazewska przyjmuje na ogrodowej (prywatnie)
moj lekarz np tez pozwolil mi brac clo bez monitoringu ale to byla kwestia 2 miesiecy

ja miałam 6 miesięcy a teraz znowu miałam zacząc brać.. dodam że przed ani po braniu nie było wogle USG
życzę Ci, byś już tylko na dobrych lekarzy trafiała, powodzenia!!

juz mam lekarza z polecenia (sprawdzonego) i do tego z kliniki niepłodności..juz najwyższy dla mnie czas na taka klinikę bo czas nieubłaganie ucieka
Axa faktycznie dali ciała, przeciez mogli usg zrobic w szpitalu i wiedzieliby co sie stało... tylu lekarzy i nic

w szpitalu miałam kilkakrotnie robione USG ale nic nie było widać bo torbiel juz peka i tworzyła zamazany obraz

miłej nocki wszystkim

Od lutego br leczę torbiele na jajnikach,na jednym zniknąl całkowicie , na drugim jajniku zmiejszył sie o 2 cm. Do tej pory byłam na hormonalnych lekach , od 25 sierpnia zakonczyłam branie hormonów, a teraz spóznia mi się miesiączka o 12 dni. 3 dni temu robiłam test ciążowy, wyszedł negatywny. Jutro ide do ginekologa. Czy brak miesiączki przy problemach z torbielą to może być ciąża????

bo to najprostszy sposob na ich usuniecie - pigulki z lewonorgestrelem (m.in. microgynon, rigevidon, stediril) maja korzystny wplyw na jajniki, wlasnie dzieki temu progestagenowi. poleca sie je kobietom o "pecherzykowatych" jajnikach, no i wlasnie przy leczeniu torbieli..

a na jakiej podstawie wnioskujesz, ze ostatnio wiele kobiet ma taki problem? po tym forum? tu tylko kilka osob wypowiedzialo sie, ze maja badz mialy torbiele..

Witajcie Skarbeczki Betsy , Adzik

Adzik , fajnie że napisałas mówie Ci nie martw się .Wiem ,że to tak łatwo się mówi ale wiem sama cos na ten temat.

Pierwszy torbiel jaki u mnie wykryto to był rok 2000 na poczatku sie nie martwiłam ale leczyłam się , teraz od 2 lat próbuje zajść w ciążę no i niestety nic
Ale nie trace nadziei jestem po laparoskopii , dowiedziałam sie na dodatek że mam endometriozę i teraz czeka mnie branie leków przez 3 miesiące diphereline i być może tzn wiem ,że już wtedy będzie dobrze i wkońcu doczekam sie dzidzi .

Adzik ja nie miałam żadnych objawów poprostu bolały mnie nerki i przez przypadek kiedy lekarz robił mi USG nerek wykrył torbiele jajników.

Teraz ostatnio jakies 2 miesiące temu jak wykryto u mnie ponownie trobiel a @ miałam tylko 2 dni ale to chyba był stres przed laparoskopią.

Teraz mam nadzieje ,że juz bedzie dobrze tylko czeka mnie jeszcze 3 miesiące czekania i brania zastrzyków a potem tyko z górki.

Także nie martw się , kontroluj siebie sama chodź na wizyty do ginka, Robiłaś sobie jakiekolwiek badania ??

Nie martw sie ,pamietaj na pewno będziemy mieć dzidzi .

Betsy i Adzik pozdrowionka.

Hej dziewczyny!
No to widzę, ze bywaja bardziej złożone problemy niż tylko torbiele.Martwi mnie tylko to, że jak byłam u lekarki kilka dni temu to było wszystko w super porządku.A po dokładnie-4 dniach miałam oba jajniki w torbielach.Czy to możliwe? Jak lekarze patrza na USG kiedy je robią???? Lekarka twierdzi ze to możliwe,ale mnie się nie chce wierzyć, zeby niemal z dnia na dzień zrobiło się tyle torbieli!!!!A nie chcę zmieniać na razie lekarki, bo jak człowiek zacznie przeskakiwać od jednego do drugiego to się całkiem pogubi.Jestem zwolenniczką pogladu-że komus trzeba zaufać.Ale zobacze jak to moje leczenie bedzie dalej wyglądało.Poprzedni mój lekarz(niedawno się przeprowadziłam)leczył mi torbiele typowym środkiem antykoncepcyjnym-Marvelonem.I po miesiącu było ok. Teraz dostałam Proverę-lek stosowany przy torbielach itp-ale działania uboczne ma takie ze jak będę miała pecha to za pare dni bede wyglądac jak potwór-z włosami na piersiach, mlekotokiem(!!!!!!) itp.
A ja tak się cieszyłam, bo w sierpniu jade na wakacje-a nie wiadomo czy bede sie dobrze czuła.Albo bedą mnie bolały jajniki, albo będę "zdechła"bo działania uboczne mnie dopadną.Porażka.Pozdrawiam

czesc! o torbielach bylo juz u nas sporo a wiec odsylam cie do przeczytania naszych postow - moze dowiesz sie wiecej : np ten: http://ginekologia.med.pl/forum/viewtop ... t=torbiele
inne znajdziesz sama wbijajac w wyszukiwarce na gorze strony slowo klucz
TORBIEL
co do skutkow uboczbych brania tabsow to jest ich faktycznie sporo i sa rozne dla kazdego organizmu. przeczytasz o tym w dziale ANTYKONCEPCJA w tematach przyklejonych.
w kazdym razie leczenie torbieli tabsami jest zwykla procedura a co do bolu prawego jajnika, jesli bedzie cie dalej niepokoil to jednak jeszcze raz powiedz o tym twojemu ginowi. nie sadze, aby tym razem to zbagatelizowal.
a swoja droga - ten bol po prawej stronie - to czy jestes pewna, ze to nie chodzi o cos innego tym razem? moze to byc wyrostek chociazby... moze zwroc sie wiec do lekarza rodzinnego? pozdrawiam

Witam!
Tak własnie jest. endometriozę można rozpoznać po:
- bolesnych miesiaczkach, długioch, obfitych,
- bólach podczas lub po stosunku,
- problemach z zajsciem w ciążę,
- często pojawiają sie torbiele, cysty,guzy w obrebie jajników, macicy itp.
są na pewno jeszcze inne objawy, mniej mi osobiście znane
Endometriozę mozna zdiagnozować tylko poprzez laparoskopie (najmniej inwazyjny z zabiegów hirurgicznych).
Ważne przy endometriozie jest aby wczesnie ja wykryc i leczyć. czas działa na niekorzyść, zmniejsza ryzyko zajścia w ciążę i może doprowadzić do powaznych zrostów, guzów lub torbieli w zaawansowanym stadium.

polecam strony na ten temat:
http://www.zdrowie.med.pl/uk_rozrodczy/ ... /c_ur.html
http://www.jestemchory.pl/chapter.via?i ... %20jajnika

pozdrawiam serdecznie!

witam cie serdecznie!
Zoladex to dobry lek. jest to najnowsza metoda leczenia endometriozy i podobno przynosi najlepsze efekty. jeden zastrzyk kosztuje ok. 350zł. brałam zoladex. Niestety moja endo jest okropna i zoladex pomógł ale tylko na pół roku. Teraz znów mam torbiel do usunięcia laparoskopowo. Moja pani doktor mówi, że ma dobre efekty w leczeniu zoladexem. Była zdziwiona, że mi nie pomógł. Noale każdy z nas innaczej przyjmuje terapie.
Niestety, musisz nastawić się na to, że torbiele będą się pojawiać. Ważne żeby je wcześnie wykrywać, leczyć albo usuwać. Taka już jest endometrioza i na tym właśnie polega cały problem.

Życzę zdrowia i powodzenia! pisz do nas

sylwia

Witam wszystkich
Miałam z jajnika usuniętą torbiel czekoladową ( szew jak do cesarki) okazało sie że mam endo pierwszego stopnia Na wizyte jestem umówiona do gina na 28 czerwca i powiedział że wtedy zastosuje leczenie danzolem przez pół roku. I w związku z tym mam pytanie czy leczenie przez pół roku starczy czy raczej będzie trwało to znacznie dłużej, czy 1 stopień endo da sie wyleczyć danzolem, czy torbiele sie odnawiają????? Prosze o odpowieć. Pozdrawiam

Czesc, wszystkim. Ja tez mam endo. Rok temu wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem wyrostka. Po badaniach okazało sie ze to torbiele po jednym na kazdym jajniku. Szybka operacja z rozcieciem od pępka w dół.
A potem diagnoza-endo. Na szczęscie oba jajniki mam. Bo ciężkich próbach leczenia mnie przez trzech kolejnych lekarzy, okazało sie ze mam znowu torbiel. Znowu operacja. Po tym samym szwie. Najpierw myslałysmy z moją doktor ze obejdzie sie bez anabolików, ale niestety w ten piatek ide po pierwszy zastrzyk. Panicznie boję sie skutków ubocznych. Mój mąż chyba tez, ale nic o tym nie mówi. Ta choroba niestety ale tez niszczy naszą miłość. Strach jest ogromny. Nie narzekam, mam kochanego męza, ale cos się psuje.
ale nie o to mi chodziło. Dziewczyny powiedzcie mi ze warto decydowac sie na zolatex. Ze to pomoze i ze nie bedzie tak zle ze skutkami ubocznymi.
Porzeczkaty chyba jestes bardzo doswiadczona?Niestety. Bardzo liczę na twoje rady. Mam nadzieję ze uporasz sie z ta paskudna chorobą, z resztą jak my wszystkie
czekam na dobre rady i słowo
Pozdrawiam
Gosia

Podczas usg nie można stwierdzić endometriozy. A to dlatego, że nie jest to choroba "widoczna" w ten sposób. Widoczne są jej działania. Na usg możemy wykryc np. cyste lub torbiel w obrebie jajników. Jeżeli jest to poważna zmiana, nie znika po podaniu leków wtedy należy usunąć takią torbiel laparoskopowo a większą, niepokojącą zmianę nawet poprzez laparotomię. Wycinek pobierany jest do badania histopatologicznego. Jeżeli nie jest to nowotwór złośliwy to najczęściej okazuje się zmianą endometrialną. Endometriozę najczęściej diagnozuje się laparoskopowo.

Co do krwawien po Zoladexie- może byc różnie. To bardzo silny hormon. Takie krwawienia moga wystapić. Po drugiej dawce zastrzyku krwawienia powinny wogóle zniknąc na 6 miesiecy. Wtedy możemy sie czuć jak przekwitające, starsze panie. Ale tak naprawdę to wszystko zależy od nas. Ja od siebie proponuje dużo sportu- basen, aerobik bo kilka kg może przybyć, jak to zwykle po hormonach.

Co do leczenia endometriozy- jeżeli daje ona objawy, cysty, torbiele trzeba ją leczyć i być pod stałą kontrola lekarza. Jeżeli natomiast nie daje takich objawów no to można sie tylko cieszyc. Nie powinna wtedy dokuczać, ale nie wolno zapominać o regularnych badaniach, szczególnie usg.

Pozdrawiam
Sylwia

p.s. Juz 2 tygodnie minęły od mojej laparoskopii. Czuje się bardzo dobrze. I oby tak dalej!

Witam Was dzewczyny. Od półtora roku wiedziałam, że mam torbiele na obu jajnikach. Dostawałam doustną antykoncepcje, aż w końcu 26 marca odbyła się laparoskopia. Oba jajniki operowane ale pozostawione, na prawym duża torbiel czekoladowa, na lewym mniejsza dwukomorowa. Od wczoraj jestem w domu czuje się naprawde dobrze, nednak męczą mnie straszne bule ramion, tak mocne, że nie moge ruszać głową. Powiedzcie mi czy to mormalne?? Dostałam miesiąc zwolnienia lekarskiego. Wiem, że o tym juz nie raz pisałyście ale może mogłybyście nam nowym napisać jak to było z wami. Co proponujecie jeśli chodzi o leczenie. Mnie lekarz kazał czekać na wynik badania histopatologicznego. Dodam, że mam 26 lat i jeszcze panna ale pragne dziecka, tylko, że musze jeszcze chwile z tym poczekać. Zapytałam lekarza po zabiegu czy w jajowodach są zrosty, odpowiedział, że przy tak rozległym zabiegu nie było możliwości zpradzenia ale na "oko" jest dobrze. Czy to normalna odpowiedź??
Pozdrawiam i prosze o przyjęcie do grona Endometriozowych Panien, ponieważ ja już wiem, że ją mam

Witam wszystkie Panie
Własnie się zalogowałam, i pokrótce powiem, jak u mnie przebiegało leczenie. Endometriozę stwierdzono u mnie 4 lata temu, właściwie zostałam postawiona przed faktem dokonanym, po badaniu usg. Torbiele miały wówczas 5 cm średnicy, zarówno na prawym, jak i na lewym jajniku. Zostałam skierowana na leczenie operacyjne, do Szpitala Bródnowskiego. Powiedziano mi, że jeżeli usunięcie torbieli nie będzie możliwe poprzez laparoskopię, wówczas bez wybudzania z narkozy, zostanie przeprowadzona normalna operacja. Stanęło na laparoskopii, a po badaniu histopatologicznym stwierdzono endometriozę II stopnia. Później dostałam serię 3 zastrzyków - Diphereline. Czułam się po nich fatalnie, Przez 3 miesiące miałam potworne uderzenia gorąca, praktycznie wpadłam też w depresje
Wszystko było ok przez około 7 m-cy. Później, po ponownym badaniu usg u mojego stałego lekarza, ponownie torbiele. Lekarz stwierdził, że spróbujemy terapii hormonalnej i zaczęłam brać pigułki. Ponowna kontrol po 2 miesiącach i wszystko ok. Pigułki brałam przez jakiś rok, później, po konsultacji z lekarzem, zmieniliśmy je na Diane. Tutaj nastąpiła całkowita porażka, bo dostałam od nich trądziku hormonalnego (a mam 34 lata), więc po prawie półrocznym leczeniu u dermatologa pigułki poszły w kąt Teraz ponownie wybieram się do lekarza, bo znowu odczuwam znane dolegliwości Bóle w dole brzucha, krwawienia międzyokresowe i bardziej obfita miesiączka. Właściwie to nie widzę wyjścia z tej całej sytuacji, ale jakoś się nie daję. Zobaczymy co powie lekarz.

Pozdrawiam

Niestety znów mam problem i nie wiem co robić ale od początku: w ostatnim tygodniu marca 2008 roku przeszłam laparoskopie podczas której usunięto mi torbiele z obu jajników oraz dwa mięśniaki z macicy. Po zabiegu lekarz, który operował to co było na prawym jajniku określił jako typową torbiel czekoladową (dużą), a to co było na lewym jako torbiel dwukomorową, ale prostą. Już w tamtym momencie wspomniał coś o leczeniu w kierunku endometriozy. Po miesiącu od zabiegu otrzymałam wynik histo w którym laborant moje torbiele określił jako proste. W tej sytuacji mój lekarz stwierdził, że to nie endo i dał mi zwyczajne tabletki anty. Tymczasem już po pierwszym opakowaniu tabletek (w dwa miesiąe po zabiegu) dostałam w czasie okresu takich boleści iż wykonano mi USG na którym ujawniły sie znów torbiele na obu jajnikach. Poszłam z tym do lekarza, a ten stwierdził że żeby stwierdzić endo trzeba znów wykonać laparo, bo wg niego wynik histo jest błedny. Kazał brać mi przez 3 miesiące bez przerwy leki anty. Ja po tym się fatalnie czuje, mam plamienia, dostaje wręcz na głowe. Jestem podenerwowana. Czuje ból podczas stosunków (choć nie zawsze). Jestem załamana. Naprawdę nie radzę sobie już ze sobą. Jeszcze nie staram się o dziecko, jednak boję się, że nigdy mieć go nie będę. Proszę powiedzcie mi co mam robić??

Witam wszystkich. Mam 31 lat i na endometriozę zdiagnozowano u mnie w 2007 roku, kiedy to już okazało się, że muszę usunąć lewy jajnik - bo został wchłonięty przez torbiel endometrialną. Póżniej byłam leczona zastrzykami - Decapeptyl Depo. Przyjęłam 5 dawek. Strasznie się po nich czułam - zostałam wprowadzona w stan sztucznej menopazy. Po tych zastrzykach miesiączka pojawiła się w sierpniu (zastrzyki od lutego do maja 2008) i już w grudniu z ogromnym bólem trafiłam znów na stół operacyjny. Tym razez udało się uratować prawy jajnik - wyłuskano z niego torbiele endometrialne. Obecnie lekarz przepisał mi tabletki antykoncepcyjne Mercilon - biorę je już 9 dzień, codziennie wymiotuje, mam biegunki, żle spię. Makabrycznie się czuje.
Dodam, że nie mam jeszcze dzieci. Bardzo proszę o jakąkolwiek radę. Powoli się załamuję - i nie wiem czy mam jescze siłę na walkę z tą chorobą.
Pozdrawiam wszystkich EDYTA

Osiem lat temu wykryto u mnie torbiele po półrocznym leczeniu zrobiono mi operację, i wtedy okazało sie, że to torbiel czkoladowa i zdiagnozowano endometriozę.
Zawsze pilnowałam wizyt u gina, parę lat temu miałam chyba dwie torbiele około 4cm ale po kilkumiesięcznym leczeniu danazolem zresorbowały się. Obecnie mam torbiel około 7cm i jestem w trakcie leczenia danazolem i mam nadzieję że znowu się zresorbuje bo chyba się załamię.
Nie mam silnych bóli czasami tylko odczuwam lekko jajnik na którym urosły torbiele.

mam dość,w dzień kobiet trafiłam do szpitala, na pogotowiu rozpoznano, że to wyrostek, podczas operacji okazało się, że jednak torbiel na jajniku mi pękła, pozniej wyszło na to, że po poprzedniej operacji wcale nie ma wyrostka tylko nikt mnie o tym nie powiadomił i nie wpisał w kartę leczenia szpitalnego.jako kobieta czuje się lipnie bo moje jajniki to praktycznie zwłoki obrośnięte zrostami, które przez moja chorobe raczej nie funkcjonuja i tylko przysparzaja problemów, że ciągle te cholerne torbiele sie robią. nic mi sie juz nie chce...

Torbiele lepiej usówać-bo mogą prowadzić do śmierci gdy urosna za duże i pękną.Sa niebezpieczne.
A poza Ttym to od kiedy tabletki antykoncepcyjne pomagają w leczeniu torbieli
Pysia Ty lepij idż do innego lekarza bo to nie ma na co czekać.Moja kuzynka miała też torbiel tam gdzie Ty i wymacali go lekarze przy wycinaniu wyrostka i dobrze sie stało bo by mi kuzynke wywiało na drugą strone,a ginekolog jej powiedział,ze to nic groźnego mówie to co wiem bo moja mama pracuje w szpitalu na sali operacyjnej

Ja tez miałam torbiele, też się leczyłam, a potem jeszcze endometrioza ... ale mam śliczną dzidzię więc leczenie odniosło skutek. Torbiel nawet mi jedna pękła i miałam zapalenie otrzewnej więc dogłębnie znam temat i współczuję bardzo!!!

Przed ciążą miałam 75D po ciąży po kolei zaczynając od 85G potem 80G a teraz nadal karmię ale mam dla odmiany 70D więc jak widać rośnie co nie co a niestety potem flaczeje, no taka ilość skóry i taki ciężar nie ma się gdzie obkurczyć. Raczej kobieta z dużym biustem bez operacji korygującej nie ma co liczyć na piękne piersi po ciąży bez względu na to, czy karmi, czy nie - bo piersi i tak największe są 3 dni po porodzie, więc karmienie nie ma wpływu wbrew pozorom.

No to dużo schudłaś!!!

Jak w ciąży łapałam dużo wody a puchłam jak balon - to byłam 3 dni w tygodniu na diecie Karela zaordynowanej przez ginekolog. Ona mnie trochę odwadniała ale głód był straszliwy zwłaszcza, że w ciąży głód to dopiero wyzwanie.

Torbiele nawet wielkości śliwki węgierki z powodzeniem leczy się hormonalnie. jasminelle podobno działa odchudzająco. Myślę, że nie zaszkodzi, a jeśli naprawdę będziesz miała podły nastrój i złe samopoczucie fizyczne, to lekarz na pewno zmieni Ci lek na odpowiedni. Hormony potrafią zdziałać cuda i polepszać też samopoczucie. Niestety źle dobrany lek potrafi je zepsuć. Spróbuj jasminelle, skoro odchudza to już powinno poprawić nastrój. A torbielami się nie przejmuj na razie, dopóki lekarz leczy je hormonalnie nie jest to aż tak groźne.

Basiu,
bardzo proszę poradź co dalej
11 maja syn był badany w CZD w poradni onkologicznej miał tam badana krew i RTG klatki (nie dzwonili tzn wyniki w normie chyba kolejna planowa wizyta 24.06) dzisiaj miał znou USG tych wezłów -wg lakrza się troche zmnieszyły i nadal so opisywane jako odczynowe. Ale to piate USG przyniosło nam info o torbieli za koscia gnykową -do konsultacji larynglologicznej. Basiu co to są te torbiele? Jak się leczy. Radiolog jakoś tak bagateliował temat wiec pisze abyś troche nam temat rozjasniła.
Z góry dziekuje za informacje

Po polsku prawidłowa nazwa to torbiel jajnika. Jajnik funkcjonuje na zasadzie dojrzewania pęcherzyków, czasem taki pęcherzyk nie pęka a dalej rośnie do 5 a nawet 10 cm. Większość z tych zmian znika samoistnie w ciągu 2-3 miesięcy( "cudowne uleczenia")Są to tzw torbiele czynnościowe- zawierają w środku płyn surowiczy. Istnieją także torbiele które są zmianami anatomicznymi czyli w budowie fragmentu tkanki i to mogą być żmiany o charakterze nowotworów łagodnych, także złośliwych, istnieją torbiele endometrialne czyli powstałe na podłożu ognisk endometriozy. To tak w skrócie. Rozpoznanie w oparciu o badanie ginekologiczne i badanie USG dopochwowe. W większości sytuacja wystarcza to aby podjąć decyzję dotyczącą leczenia lub obserwacji. Leczenie obejmuje najczęściej wycięcie torbieli, najczęściej drogą laparoskopii. I jeszcze... w języku polskim torbiel to rodzaj żeński.

hm, z tymi torbielami to nie do końca jest tak!
Leczenie ich wcale nie musi byc operacyjne!!!
Ja w moim życiu mialam 2 operacje usunięcia takich torbieli i dzieki temu mam po 1/3 jajnika niestety. I po tych 2 operacjach okaleczających moje jajniki trafiłam na lekarza,bo okazalo sie , ze na pozostalości moich jajników, dalej tworza się torbiele!!!
I zamiast operacji kolejnej(chyba by mi już wszystko wycieli), dostałam leki antykoncepcyjne i to wcale nie z powodu antykoncepcji, ale aby wylaczyc na jakis czas prace jajników.No i okazalo sie ze torbiel z którą się zglosiłam wielkosci pomaranczy! zostala tymi tabletkami wyleczona!!!
I do dzis mam spokój, torbiele sie nie odnawiają.Fakt, że zażywałam je kilka lat, ale pomogło. I nie wierzcie w mity,że tabletki to wyłącznie zło, bo mogą tak wiele pomóc, a zwlaszcza ocalić cos co w moim przypadku byloby tragedią.
acha i co najwazniejsze to w pierwszym cyklu po ich odstawieniu zaszłam w ciążę, zgodnie ze zleceniem lekarza, aby nie odkładać poczęcia, tylko starac się o dzidziusia od razu po ich odstawieniu.
Życzę wszystkim torbielowym kobietom, aby spotykaly tylko takich cudownych lekarzy w swoim życiu, a nie takich, co wołą dla spokoju wyciąc, niż leczyć, co jest większą sztuką!
P.S. Dzidziuś ma 16 miesiecy i rozwija sie cudownie, mimo takiej "przeszłości" mamy>

Witam.

Właśnie zrobiłem USG kolana i jak sie okazało jest OK, tylko mam torbiele pod kolanami. Przeczytałem troche i wiem że to dziadostwo to płyn stawowy który zbiera się w dole podkolanowym. Miły pan doktor który robił mi USG powiedział, że to leczy sie fizjoterapią, i że w osateczności dopiero sie wycina

W sumie boli mnie tylko jedno kolano i to zupełnie z przodu więc raczej to chyba nie związane z torbielami?

Może ktoś podesłać jakiegoś linka co z tym robić ?

antykoncepcyjne? mnie wpajano, ze mnie nie wolno z uwagi na estrogeny i ich udowodniony wplyw na zespol antyfosfolipidowy, za to zalecano spirale, jest bezpieczniejsza i nie umniejsza doznan

a co do przedluzajacych sie miesiaczek... problemem moze byc to krwawienie, zwazywszy, ze w zwyklym gabinecie ginekologicznym zalecic Ci moga lyzeczkowanie, ktorego de facto u nas rowniez nie powinno sie przeprowadzac. Parokrotnie trafilam na ginekologie przez przedluzajace sie miesiaczki, zawsze podawano mi dozylnie witamine K , co do tej pory trudno jest mi zrozumiec, gdyz pozostaje ona w opozycji do Syncumaru, ktorego wtedy zazywalam Latwiej (i chyba logiczniej) przeciez byloby odstawic syncumar, niz brac go caly czas i codziennie serwowac mi kroplowke z witamina K...
te krwawienia trwajace do 2 tygodni, a pozniej konczace sie omdleniami i przewiezieniem na oddzial, minely po wyeliminowaniu Syncumaru i zastosowaniu podskornie Clexane

a torbiele, owszem mialam, przeszlam nawet zabieg chirurgiczny - o dziwo pekl mi kiedys jajnik, na ktorym byl umiejscowiony torbiel i krwawil do wewnatrz, ale samych torbieli nigdy nie leczylam tabletkami antykoncepcyjnymi

zreszta moje uwagi chyba niewiele Ci sie przydadza, bo pewnie nie masz zespolu antyfosfolipidowego (wnioskuje po tych antykoncepcyjnych )
pozdrawiam

Oczywiście ,że możęsz.Lecz jak znam podejście lekarskie to raczej wyśmieją.
Mój pierwszy już św pamięci ginekolog własnie mnie skierował do tego zielarza ,bo od pacjentek dowiedział sie o tych ziołach ,ktore są tak skuteczne.
Mój obecny ginekolog - profesor z uśmiechem mówi;
- może pani je pić nie zaszkodzą.
Ale nie specjalnie wierzy w te mikstury .Chociaz coś tam przebąkiwał o recepturze.
Piłam rózne zioła i musze powiedziec ,że żadne nie były skuteczne tak jak te.
Jest tylko jeden warunek -nalezy je brac systematycznie-przy małych torbielach minimum mięsiąć , a przy 7 cm 3 bite miesiące. Pózniej oczywiśćie zrobić USG. Tak jak pisałam Zioła nie leczą , tylko usuwaja torbiele bez skalpela.
Jeżeli chce sie zajść w ciążę to warto je brac pod rząd kilka cykli bez wspomagania-chyba że na płodność.
A jeżeli nie cchce sie zajśc w ciąże ,to po zniknięciu torbiela przejść na śr antykoncepcyjne .

Lesia, mam swojego gin-endo, ale dawno u niego nie byłam...chyba muszę się wybrać...Ostatnio byłam u niego ponad rok temu, leczyłam się w sumie u niego jakieś 2 lata i w tym czasie nie skupiałam się na H bo był "stabilny" że się tak wyrażę (dopiero łącznie z tarczycą zaczął się nasilać, tak sądzę...) i wcale o nim nie myślałam (mając go od dziecka - a teraz mam 25 lat - zdążyłam się w miarę przyzwyczaić...). Jeśli chodzi o torbiele to konsultowałam się z wieloma ginekologami i każdy mówił to samo - że nic się na to nie poradzi i trzeba brać anty... Usunięcie tego jednego jajnika było częściowo pomyłką lekarską, bo - jak się potem dowiedziałam od lekarzy - tamtą torbiel można było prawdopodobnie zbić hormonami, jednak ponieważ chorowałam w dzieciństwie na raka to moja onkolog widząc jakąś narośl na jajniku bez zastanowienia i konsultacji z ginekologiem wycięła ją razem z prawie całym jajnikiem... No i tak to wyszło. O dzieciach nie myślę, nie planuję...

Tak się zbieram żeby się do tego gina-endo w tym tygodniu albo zaraz po Nowym Roku wybrać, jak już będę miała wyniki z testosteronu... Długo zwlekałam z wizytą, bo ja już nie mogę patrzeć na tych wszystkich lekarzy :/

Aha, i w przeciwieństwie chyba do większości dziewczyn z H ja mam problem z NIEDOwagą, dziwne to wszystko.

Za nr GG dziękuję ja bardzo rzadko korzystam z GG, właściwie prawie wcale, ale jak będę potrzebowała rozmowy to z przyjemnością skorzystam

Trudno mi powiedziec co oznacza określenie -policystyczne jajaniki.
Bo jeżeli jest to robienie się torbieli na jajnikach ,czyli nie pekanie pechęrzyków Grafa to podałam na to zioła w Topicu Lecznie
Jezeli chcesz zajśc w ciążę, a nie ma innych przyczyn ,to wystarczy je pic i nic więcej.
Pecherzyki pekają.
Jeżeli jest to sprawa prolaktyny ,no to wiadomo ,zę zioła nie wystarczą.
Dlatego trzeba być pod pełną kontrolą lekarzy.
Często przy policystycznych jajnikach stosuje się leczenie hormonalne antykoncepyjne ,by w ogóle nie pojawiały sie pecherzyki.
Dlatego polecam zioła. Pomagaja szybko i skutecznie ,aczkolwiek nie lecza.
Masz cylke bez torbieli ,ale torbiele wracaja.
Ja robiłam tak ;
Nie brałam nic , a pózniej gdy pojawił sie torbiel brałam zioła i znikał.
Teraz dzieci juz nie planuję ,wiec biorę hormony -nie jajeczkuje więc nie mam torbieli.

ojej marteczko ja tez mialam torbiel jajnika tez duuzaa i usuwali mi ja operacyjnie jakies 5 lat temu:( tez robili mi badania histopatologiczne i wszyszlo wszystko ok ze to nie rakowa komorka na szczescie.....i jajnik tezx prawie caly uratowali tylko troszeczke wycieli....ehh mialam wtedy 15 lat....

jedyne co mi zostalo to wrzod zoladka mialam gastroskopie i niedawno mi go wykryli strasznie mnie boli bylam na antybiotykach i nic nie daje mi jesc ciagle zgaga i inne dolegliwosci....juz sie do tego przyzwyczailam.....

a nie mecza juz Ciebie te torbiele?? mnie jeszcze jakos 3 lata temu meczyly rozne male ale leczylam je tablektami antykon. i jak narazie jest spokoj na szczescie;)

moj misiek jak pojdzie dobrze to o 12 w nocy w czwartek bedzie juz u mnie jupi jupi jupi:)

okej dobranoc dziewczynki:*
do jutra;)

To schorzenie na ogół leczy się hormonalnie, chyba że któraś z torbieli bardzo się powiększy, powodując skręt jajnika. Wówczas konieczny jest zabieg chirurgiczny. Ale skoro ty już miałaś zabiegi chirurgiczne to znaczy, że na leczenie hormonalne było juz za późno. Z opisu wynika, że torbiele się nadal pojawiają. Jesli jest to pczątkowa faza rozwoju torbieli to może uda Ci się uniknąć zabiegu i wystarczą na przykład tabletki z progesteronem.

Cześć ja też jestem po laparo (czerwiec 2005). Dowiedziałam się, że mam prawie 5 cm torbiel na wizycie u gin, kiedy poszłam się przebadać planując ciążę. Po laparo dowiedziałam się, że miałam całkowicie niedrożne jajowody. Po 2 tygodniach na zdrowym jajniku pojawiły się 3 torbiele, które zanikły w trakcie leczenia. Po standardowym leczeniu dostałam jeszcze Triquilar i tak do sierpnia 2007. A potem z mężem do dzieła. Nam lekarz dał rok, potem mieliśmy zacząć działać w kierunku bezpłodności. Ale do sedna - od lutego jestem w ciąży. Teraz to 12 tydzień. Lekarz mówi, że udało nam się rekordowo szybko i sam jest zdziwiony ze względu na moją historię choroby. Wiesz wydaje mi się, że duże znaczenie ma nastawienie. Naszym celem było nie myślenie o "robieniu" dziecka. To było dla mnie najważniejsze, nie dać się zwariować i Tobie życzę tego samego. A Twój Partner też napewno będzie szczęśliwszym "Twoim mężczyzną" niż "dawcą nasienia" - tekst mojego męża
Pozdrawiam i trzymam kciuki

rok temu trafiłam do szpitala poniewaz stwierdzono u mnie torbiela 5 cm na jajniku, po tygodniu leczenia antybiotykami wyszłam do domu jednak brzuch dalej mnie bolał... lekarz ginekolog stwierdził że wszystko jest ok ale ja nie czułam się dobrze... teraz zaczyna sie to samo tzn bóle brzucha, plamienie miedzy miesiączkami... co powinnam zrobic?czy grozi mi operacja? czy torbiel mógł wrócić?????????????

Tu znajdziesz informacje z ulotki:
http://www.leki.med.pl/le...nlek=203&menu=3
a tak ogólnie:
Clostilbegyt
Lek podawany w celu wywołania lub zwiększenia produkcji komórek rozrodczych zarówno kobiet i mężczyzn. Kobiety przyjmują go od 5 do 9 dnia cyklu w dawkach od 0,5 do 2 tabletek dziennie. Wielkość dawki zależy od reakcji organizmu na podawany lek. Jego stosowanie wymaga kontroli przed 5 dniem kolejnego cyklu za pomocą USG. Badanie to ma wykluczyć istnienie na jajnikach torbieli, powstałych na skutek stymulacji Clostilbegytem. W sytuacji, gdy stwierdzono, że takie torbiele powstały, NIE WOLNO przyjmować Clostilbegytu w następnym cyklu i konieczna jest farmakologiczna likwidacja torbieli. W leczeniu tym można stosować Duphaston. Mężczyźni przyjmują Clostilbegyt przez okres minimum 2 miesięcy w celu zwiększenia ilości lub poprawy żywotności plemników.
cyt. za mamo-tato

magda to moj trzeci cykl z clo. Z tym ze ja biore od 2 - 6 dc po pol tabletki gdyz mam kiepskie endo a clo zle na nie wplywa. Przy pcos to niezbedny jest monitoring bo clo powoduje wzrost pecherzykow, ktore moga niestety nie pekac i moga tworzyc sie torbiele.

Ja tez bylam kiedys podejrzana o pcos, chociaz poza torbielami nic tego nie potwierdzalo (przede wszystkim testosteron w normie , zadengo zbednego owlosienia no i bylam dosc chuda a przy pcos jets zazwyczaj nadwaga) Ponoc jak jest pcos to jest i juz a jesli sa tylko podejrzenia to pewnie to nie pcos. Mnie przez lata leczono potem pigulkami anty, a po ich odstawieniu mialam normalne owulacje (tzn pecherzyki pekaly) ale byly to niepelnowartosciowe owu stad i endo cienkie i dlatego dostalam clo. Ja zadnych ubocznych skutkow odzialywania u siebie nie zaobserwowalam. Pecherzyki po tym ladnie rosna ale jednak u mnie nadal upragnionego efektu brak (ale nadal przez endo a nie przez pecherzyki).

Mysle ze trzeba miec nadzieje. Jest mnostwo dziewczyn ktorym udalo sie juz przy pierwszym cyklu z clo wiec moze do nich dolaczysz. Wazne jest tylko monitorowanie, bo w razie czego trzeba podac lek ktory spowoduje ze pecherzyk dominujacy peknie i wzmocnic druga faze cyklu progesteronem bo przy clo wystepuje niedomoga cialka zoltego... Zycze powodzenia

Aniasta, kiedyś mialam spore klopoty z torbielami. Najczęściej się wchłanialy w kolejnym cyklu. W ciążę zaszłam mając na lewym jajniku sporą torbiel. Nie zagraża ona specjalnie i raczej na pewno nie powoduje poronienia. Sadzę, że Tobie pozostala ona po stymulacji (np clo).
Mój lekarz liczył (i ja też) ,że ciąża ję wyleczy. Tak sie najczęściej zdarza i torbiele wchłaniają się w czasie ciąży ale... niestety nie zawsze. U mnie bylo tak,że sie tylko zmniejszyła ( wymiarów nie podam, bo nie pamiętam). Po ciąży, po karmieniu, po powrocie regularnego okresu , torbiel zaczęła bardzo rosnąc. Była leczona hormonalnie (antykoncepty), antybiotykami, nawet homeopatycznie ale niestety - była uparta i za nic nie chciała zniknąć. W końcu grozilo jej pęknięcie, dokuczała coraz bardziej, urosla i konieczne było operacyjne jej usunięcie. Na końcy okazało się, że ma 6cm.
Twoja torbiel już jest dość duża. Jeśli jesteś w ciąży, to są jeszcze większe szanse, że się wchłonie. Nie wchłania się wyjątkowo, Niestety ten wyjątek trafił się akurat mnie
Życzę aby wszystko się ułożyło a przede wszystkim fasolki
Pozdrawiam

przy torbielach ja na twoim miejscu bym sie dobrze zastanowiła czy zalezy ci na antykoncpecji czy na dobrej diagnozie odnosnie torbieli - a 2 miesiece porazz kolejny ci powtórze przerwa nic nie da bo i wybniki nie wyjda wiarygodne w tak krótkim czasie organizm nie zdoła wrócić do własnej równowagoi hormonalnej , poza tym jesli mialas torbiele i one znikły to w tym momencie tyz przerwa nie jest korzystna a to ze do lekarza chodzi duzo pacjentek nie zawsze oznacza ze potrafi on własciwie leczyc takie rzeczy jak torbiele u kobitek w Twoim wieku wystarczzyło ze mnie kiedys w twoim wieku niewłasciwie leczyli odnosnie torbieli i problemy z nimi mam do dzisiaj , poza tym jesli uwaza ze twoja macica jest niedostatecznie rozwinieta to juz samo to jest przeciwwskazaniem do antykoncepcji hormonalnej , ale jak mowie musisz sie dobrze zastanowic czy zalezy ci na tym zeby uniknąc problemów w przyszłości z torbielami czy na antykoncepcji - a tak apropo przyczyne powstania tej torbieli ustalił lekarz ?? robił ci wczesniej jakies inne badania niz usg mm na mysli badania poziomu hormonów itd w okreslonych fazach cyklu , monitorowanie jak rozwija sie pecheryk Graffa w okreslonych fazach cklu itd ?? czy tylko wypisał tabletki i fajnie ze znikła ??

To w takim razie jak teraz przestane na 2 msc brac tabletki to torbiele mogą się znowu pojawić,bo ja chyba zaczynam się juz motac?


tak moga , jesli juz przy torbielach jako leczenie stosuje sie antykoncepcja hormonalna trzeba ja przyjmowac co najmniej pol roku (a i to w takich przypadkach stosuje sie nie wszystkie dostępne na rynku pigułki anty ) , dwa jesli mowi ze twoja macica moze sie jeszcze rozwijac to to jest przeciwwskazaniem do antykonceocji hormonalnej do czasu az sie twoje narządy wewnetrze takie jak macica , jajniki beda na własciwym poziomie rozwoju , trzy - wyniki masz zrobic w czasie tej przerwy czzy tez po przerwie i kolejnych 2 opakowaniach ?? - jesli to drugie to wyników sie nie robi biorąc jednoczesnie pigułki anty , nie wyjada wiarygodne !!! A cztery to swiatowym wytyczeniem odnosnie pigułek anty jak i równiez Polskiego Towarzystwa Ginekologii nie robi sie przerw krótszych nizz 3 miesiace bo one nic nie wnosza ( pozza wiekszymi zawirowaniami w organiźmie odnośnie ukł. hormonalnego - aty juz i tak takie masz bo raz dorastasz, dwa torbiele zzawyczaj powstaja ze niewlasciwego poziomu hormonów w organiźmie ) . a przy obecnych opigułkach anty przerwy nie sa konieczne Po piąte jesli ufasz swojemu lekarzowi to stosuj sie do jego zaleceń

mam jeszcze pytanko,czy jesli mam ta torbiel w pochwie to moze spowodowac ze na jajnikach tez moze byc?chodzi mi o to czy jest duze prawdopodobienstwo?


moze, ale nie musi , od niekt , typów pigulek robia sie torbiele jesli sa źle dobrane itd , podwyższona prolaktyna czy niedobory progesteronu odpowiadaja za to itd a prolaktyne np. moga podwyższac pigulki anty, ale tym bym sie nie martwiła mirableko bo to ze masz w pochwie nie znaczy ze pojawi sie na jajnikach itd

zrób sobie komplet badań , dowiedz jaki to typ torbielki ( bo jest ich troche ) niekt.leczy si etylko i wyłacznie operaacyjnie inne farmakologicznie itd

Nie wiem nic o związku torbielowatości z ZM, aczkolwiek wadliwość budowy tkanki łącznej, występującej także W ZED - może byc tutaj wskazówką.
"Torbiele - to cienkościenne zbiorniki jasnego lub brązowego płynu. Torbiele mnogie mogą być rozproszone w całej wątrobie lub skupiać się w jej jednej połowie. Jeśli dają dolegliwości, to są to najczęściej objawy wynikające z ucisku torbieli na inne narządy – uczucie pełności w jamie brzusznej, wzdęcia lub wymioty, rzadko bóle brzucha u osób, u których doszło do krwawienia do światła torbieli lub jej pęknięcia. Do rozpoznania wystarczy wykonanie badania ultrasonograficznego, badania biochemiczne krwi są zwykle prawidłowe.
Wskazania do leczenia operacyjnego powstają wtedy, gdy dojdzie do zakażenia torbieli, jej powiększania się lub objawów uciskowych (w przypadku torbieli o średnicy powyżej 10 cm). Operacja polega na wyłuszczeniu torbieli, wyjątkowo (w przypadku licznych skupionych zmian) na resekcji fragmentu wątroby z torbielami, sporadycznie wykonuje się przeszczep wątroby." http://www.dbamozdrowie.pl/

Witam. Samo usg Mireno nie jest badaniem potwierdzającym torbiel w wątrobie. Powinnaś wykonać dodatkowe badania, takie jak TK jamy brzusznej, potem ew. wskazana jest biopsja wątroby.
W zespole EDS występują torbiele. Nieraz się z nimi rodzimy, ale są wykrywane dopiero przypadkowo podczas badań w dorosłym życiu. Mogą one być także w innych narządach, np. nerkach. Mamy wówczas do czynienia z wrodzoną torbielowatością nerek.
Torbiele wystepujące także w kręgosłupie. W przypadku zespołu EDS nie są one rzadkością, a ich występowanie wiąże się z osłabieniem struktur kręgosłupa i przylegających do niego tkanek. Zazwyczaj obserwuje sie je w odcinku lędżwiowo - krzyżowym na poziomie L4 - L5, rzadziej L5- S1 i L3 - L4. Mogą być również umiejscowione w odcinku szyjnym i piersiowym kręgosłupa.
Diagnostyka obejmuje badanie neuroradiologiczne, mielograficzne, TK lub rezonans magnetyczny.
Leczenie zachowawcze polega na podawaniu sterydów do kanału międzywyrostkowego, zastosowaniu biopsji igłowej torbieli pod kontrolą tomografii komputerowej, unieruchomieniu odcinka lędżwiowo - krzyżowego gorsetem ortopedycznym. Gdy nie daje ono efektów, wskazanane jest bardziej efektywne leczenie operacyjne (laminektomia lub hemilaminektomia i wycięcie cysty). W leczeniu chirurgicznym stosuje się oszczędne techniki mikrochirurgiczne i endoskopowe. Jeśli przed operacją lub po niej pojawi się niestabilnośc kręgosłupa, konieczne jest zastosowanie jego wewnętrznej stabilizacji.


Witam wszystkich..
mam 17 lat..miesiąc temu miałam moją pierwsza wizytę u ginekologa...byłam z mamą...ona zawsze chodzi do tego lekarza więc mi go polecała..weszłam jednak sama bo już przecież nie jestem małym dzieckiem..lekarz pytał mnie czy to moja pierwsza wizyta....bardzo się bałam .... jednak musiałamm do niego pójść ponieważ mam strasznie nieregularne i bolesne miesiączki...zbadał mnie i okazało się ze na lewym jajniku mam torbiel..skierował mnie od razu na usg aby to potwierdzić i wyszlo ze ma ona 6.5 cm średnicy:( od razu wypisał mi skierwanie do szpitala na operację...mama jednak wolała spytać innego lekarza o inne sposoby leczenia i ten powiedział ze niektore torbiele da sie leczyc tabletkami i ze w tym przypadku widzi nadzieje(ogladnal jednak tylko wyniki badan) mama umowila mnie na kolejna wizyte podczas ktorej stwierdzil ze jest o przypadek operacyjny poniewaz to nie jest zwykla torbel tylko wypelniona plynem...w środę mam iść do szpitala...i mam miec laparoskopie jednak strasznie sie boję...i mam pytanie czy moze ktos na forum mcal podobne schorzeniel lub zabieg? chciałabym sie o nim zegoś więcej dowiedziec.....prosze o szybka odpowiedz.....

,
z tymi tabletkami to jest tak, że jednym ze sposobów leczenia torbieli jajników są właśnie tabletki antykoncepcyjne. o ile dobrze pamietam to jest tak: dziewczyna zaczyna wcześniej brac tabletki anty i długo dośc je bierze, potem je odstawia i wychodzą torbiele. U dziewczyn uktórych te torbiele pojawiły się po odstawieniu antykoncepcji i tak by się one pojawiły. tylko, ze póki brąły środki antykoncepcyjne powstawanie torbieli było chamowane właśnie przez te tabletki, potem jak je odstawily to powyłaziły torbiele

Cześć Dziewczyny,
Ja też miałam in vitro. I bardzo żałuję, że się na nie zdecydowałam. Obwiniam też lekarzy, którzy wiedząc co mam (endometriozę poważne leczenie, 3 laparoskopie za sobą, torbiele, i miałam 3 mięśniaki, coś z tarczycą ale poziom hormonów w normie) dawali mi nadzieję i doili z pieniędzy. Tak doili, bo inaczej nie mogę tego nazwać. 2 razy podchodziłam do usunięcia mięśniaków, żeby potem podejść do in vitro, bo w Novum dowiedziałam się, że in vitro robią ale bez mięśniaków. W Novum miałam inseminację, ale ponieważ czułam się jak na taśmie produkcyjnej, wybrałam milszą klinikę (z polecenia) – InviMed. Doktor był bardzo miły ale nie kazał usuwać mięśniaków, mówiąc, że nie mają znaczenia. In vitro nie udało się L ale przecież tylko 30-40% się udaje, więc pogodziłam się z tym. Jakież było moje zaskoczenie a potem narastająca złość, gdy ostatnio, dowiedziałam się (od dwóch wysokiej klasy specjalistów), że z takimi rozrzuconymi mięśniakami, endometriozą i torbielami nie miałam żadnej szansy na ciążę, że in vitro to wyrzucone pieniądze. W normalnym kraju powinnam podać lekarza do sądu o odszkodowanie. Ale nie w Polsce. Zostałam naciągnięta na 13 000 zł (in vitro) nie wspomnę o wcześniejszym leczeniu. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że im koszty zabiegu większe tym etyka lekarska mniejsza. A wszystko można zwalić na to, że widocznie należę do tych 70%, którym się nie udało.
Pozdrawiam,
Minka

Arion jak to masz torbiel i nie jest to patologia? Dziwne, bo nawet u kobiet niekarmiacych torbiele się usuwa (biopsja). A moze skonsultuj to jeszcze u innego lekarza?

Cieszę się, że z grzybicą przynajmniej się u Ciebie wyjaśniło i lek zadziałał Trzymam kciuki za resztę leczenia.

Od 4 miesięcy z całą rodziną systematycznie pijemy ALVEO. Pięć lat temu rok po urodzeniu córki stwierdzono u mnie torbiele w prawej piersi, przez cały ten okres leczyłam się w poradni chorób sutka. Po 2 miesiącach zażywania ALVEO, podczas badań USG stwierdzono zanik torbieli.
Renata Krążek.
Siemianowice Śląskie

1
Witam.
Byłam ostatno u ginekologa i o zgrozo znowu mam torbiel na janiku.

Wszystko zaczeło sie w styczniu 2003, tez sie pojawiła taka malutka (jak to okresliła ginka) 2 cm na 3 cm. Miłam przy tym straszne bóle i wogóle. W wielkim skrócie torbiel rosła pani dawała mi kolejne tabletki ale nic nie pomagało.
We wrzesniu torbiel zaczęła sie dzielic i urosła do 5 cm wiec zmieniłam lekarza. Ten nowy na wstępie kazał zrobic marker czy przypadkiem to nie raczek ale wyszedł ok. Dostałam na 3 miesiące grawistat 250 no i torbiel zmalała przestała sie dzielic wię korzystając z tego postanowiliśmy postarac się o dzidzie i się udało. W ciązy torbiel znikła tak mówili.

Urodziłam w listopadzie 2004 wszystko oko i tu nagle prawie rok od porodu a ta cholerna toriel znowu jest.
Pani ginka twierdzi ze jak sama sie nie wchłonie przez trzy miechy (bo łykam tabsy) to trzeba operować i teraz moje pytanie wkońcu (ale sie rozpisałam ale mam nadzieję ze wiadomo o co chodzi)
czy któraś z was miał może torbiele, jak je leczyłyście, a moze ktoś miał operację.
Pozdrawiam

tak naprawdę to powinnyśmy rozmawiać na PCO

tam też jest trochę o torbielach...

ja mam torbiele praktycznie co miesiąc i powiem tyle że najwazniejsze to zdiagnozować co to za typ jeśli to przerośnięty pęcherzyk to nie martwiłabym się zbytnio (ale należy pamiętać że torbiel może być też endometrialna czy skórzasta). Jeśli chodzi o torbiele czynnościowe (te z pęcherzyka) to rzeczywiście polecają leczyć je hormonalnie i ja też długo brałam takie leki a mimo to torbiele powstawały więc hormony odstawiłam i w sumie nic się nie zmieniło - u mnie więc jest tak że niezależnie od wszystkiego co miesiąc powstaje torbiel i co miesiąc schodzi (czasem osiągają znaczne rozmiary ok. 7cm i wtedy lekarze którzy mnie nie znają chcą od razu widzieć mnie na stole i pod nóż ).

Jednak to że u mnie tak to wygląda nie znaczy że u każdego będzie - trzeba to dokładnie sprawdzić zanim podejmie się decyzję o leczeniu - choć mimo wszystko sądzę że bez hormonów się nie obejdzie

Dziękuję "Wiesiek". Bardzo dobre źródło informacji.

Ja znalezłem coś takiego:

"Z jednej strony diuretyki są pomocne w leczeniu nadciśnienia i zapobieganiu kamicy wapniowej, zaś z drugiej strony wpływają na wzrost torbieli."

ze strony http://zum.org.pl/1.2.24.html

Jak widać lekarze używają metody mniejszego zła. Leczą nadciśnienie, ale z drugiej strony wpływają na wzrost torbieli.

To by się zgadzało bo w mojej rodzinie ja najwcześniej zostałem zdiagnozowany i najdłużej jem te leki a i torbiele mam największe.

Czy gdybym się nie leczył tak wcześnie na nadciśnienie to bym teraz nie był dializowany?
(Dodam że skótków nadciśnienia nie odczuwałem - no ale nie było ono "książkowe")

Tego już się nie dowiem...

a czy nie moge zyc sobie z tymi torbielami? nie usuwajac nerki?


To zależy, ja miałem torbiele znalezione w nerkach w wieku chyba 6 lat i żyłem sobie z nimi do 22 roku zycia. sikałem normalnie, wyniki były niezłe (zawsze miałem trochę kiepską morfologię), brak nadciśnienia, aż raptem wszystko się zawaliło, obie nerki odmówiły posłuszeństwa właściwie natychmiast i mało tego siały na cały organizm terudną do zwalczania infekcję, aż trzeba je było wyciąć bo by mnie zwyczajnie zamordowały. Ale spoko i bez paniki u każdego to leci trochę inaczej. Nie martw się na zapas. Ciesz się tym, że metodologia leczenia tej choroby jest dość dobrze poznana.

Ja tez musze utrzymac rodzine. Pol roku temu moj maz zachorowal na raka. Walczy z choroba. Teraz ja i te moje nerki. Troche czuje sie jakby TIR spadł mi na głowe. Jestem osoba aktywna nie umiem siedziec w jednym miejscu dlugo. Te wszystkie moje doswiadczenia pokazuja mi ze człowieka nie tak łatwo złamac.
Zastanawiam sie dlaczego nie da sie tych torbieli jakos leczyc. Mialam kiedys torbiele na jajnikach i leczylam je antybiotykami i polem magnetycznym i poskutkowalo. Dlaczego wiec na nerkach nie da sie jakos zahamowac tego procesu.
Dziekuje wam ze tu jestescie, staram sie byc twarda a dzieki wam bedzie mi latwiej:)

Ale coś Ty się tak uparła na tą sól. Przecież są inne związki chemiczne i składniki pożywienia, które szybciej Ci wyłączą inne organy. Tak trudno zrozumieć fakt, że mając torbiele [na przykład], obżerając się byle czym i byle jak. Niszcząc złą dietą wątrobę nie zostawiasz sobie zapasu na farmakologiczne skutki uboczne leczenia torbieli. Bo nie wiem czy wiesz ale leki bardzo mocno obciążają żołądek, jelita i wątrobę? Ciekawe dlaczego na immunosupresanty łykasz dodatki osłonowe? Nie przypadkiem po to by żołądek i inne części układu pokarmowego utrzymać w dobrej kondycji?
Dieta jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła!!!
Hipokryzja tak.

Dwa lata temu przeszłam operację z powodu torbieli na jajnikach kiedy wychodziłam ze szpitala lekarz przepisał mi pigułki antykoncepcyjne które miały pomóc w tym żeby torbiele znowu nie powstały powiedział również że mam je brać jakieś pół roku i mogę odstawić.Do kontroli chodziłam do poradni K,ale nie zbyt tam mi się podobało po pierwsze już od 6 rano trzeba było stać i pilnować kolejki bo była ograniczona ilość numerków, po drugie jak miałam mieć robione usg to znowu musiałam przychodzić po dwóch dniach bo w gabinecie nawet nie było usg żeby zrobić je w ten sam dzień, dowiedziałam się że w moim rejonie przyjmuje pewna pani dr. więc postanowiłam zmienić lekarza i cieszę się że tak zrobiłam bo tam przynajmniej usg jest na miejscu, ale nawet nie o to chodzi dopiero pani dr. powiedziała mi że tabletki antykoncepcyjne muszę brać przez cały czas dopóki nie zdecyduję się na ciążę i ona powiedziała mi również że mam endometriozę czego inni lekarze mi nie raczyli uświadomić, a przecież nie leczona endometrioza może prowadzić do bezpłodności.Teraz od maja 2008 nie biorę już tabletek antykoncepcyjnych ponieważ z mężem staramy się o dziecko zamiast nich pani dr. przepisała mi Luteinę która ma pomóc w zajściu w ciążę ale też zapobiegać powstawaniu torbieli, ale zastanawiam się czy ten lek jest wystarczająco dobry bo staramy się już 7 miesięcy o dziecko i nic:( Pani dr. powiedziała że jeśli do grudnia nie uda mi się zajść w ciążę to mam przyjść po skierowanie do endokrynologa, mam więc pytanie czy zna ktoś dobrego endokrynologa w Gnieźnie lub w Poznaniu??? jeśli tak to piszcie bo zależy mi żeby trafić na dobrego lekarza który mi naprawdę pomoże. Pozdrawiam:))

W co drugim słoju jagód jest zaraza.

Epidemiolodzy apelują, by nie jeść leśnych jagód, poziomek i malin prosto z krzaka, bo rośliny często są "hotelem" dla tasiemca o nazwie bąblowiec. Wywołuje on bąblowicę, która wyniszcza organizm jak rak. "Koledzy z Wojskowego Instytutu Higieny przebadali kilkadziesiąt słoików jagód. W co drugim były jaja bąblowca" - zdradził "Faktowi" prof. Józef Knap z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Pasożyt trafił do Polski w 1994 roku. Najczęściej ujawnia się w województwie pomorskim, na Warmii i Mazurach, na Podkarpaciu. W tym roku odnotowano już 15 przypadków zachorowania na bąblowicę - pisze "Fakt".

Jak atakuje pasożyt?

"Do jagód i poziomek są przyczepione niewidoczne ludzkim okiem jaja tasiemca. Mogą tam trafić razem z kałem lisów" - mówi prof. Józef Knap z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Nie ma szans, że na jagodach "coś" wzbudzi twoje podejrzenia.

"Kał lisa jest płynny i bezwonny. Z pewnością go nie zauważymy" - ostrzega prof. Knap. Jaja tasiemca, po połknięciu, przedostają się do krwi i z nią rozprzestrzeniają się do różnych części ciała. Z jaja wylęga się larwa, a wokół niej zaczyna rosnąć torbiel - larwa osiedla się w organizmie człowieka i rozwija się jako podobny do nowotworu guz.

Larwy atakują głównie wątrobę, płuca lub mózg. Zakażenie może się rozwijać nawet przez kilkanaście lat. Choroba jest podstępna. Bąblowica może przebiegać bez objawów, aż do chwili pęknięcia torbieli, wówczas przy silnym kaszlnięciu powoduje wodniste wymioty. Dopiero jednak dokładne badanie w laboratorium pozwala wykryć tasiemca. W większości przypadków bąblowicę rozpoznaje się przypadkowo, przy podejrzeniu zupełnie innej choroby. A objawy pojawiają się dopiero po 10-15 latach.

Leczenie jest długie. Torbiele i uszkodzenia tkanek, jakie spowodował tasiemiec, usuwa się chirurgicznie, konieczna jest wieloletnia chemioterapia. Nieleczona bąblowica prowadzi do nieuchronnej śmierci.

Prof. Józef Knap z Głównego Inspektoratu Sanitarnego

"Dawniej jedliśmy z żoną i dzieckiem jagody prosto z lasu. Dziś bym się nie odważył. Kiedyś koledzy z Wojskowego Instytutu Higieny przebadali kilkadziesiąt słoików jagód, które kupili u kobiet sprzedających leśne owoce przy drodze. W co drugim były jaja bąblowca. To przerażające, bo bąblowica wyniszcza człowieka jak nowotwór. Może zabić lub sprawić, że będzie konieczny przeszczep wątroby"

Źródło: www.dziennik.pl

Witam,
miałam torbiel... jeszcze większą niż Ty... 15x12x8 cm... To była torbiel okołojajowodowa. Okazało się, że mogła się tworzyć od lat... Operację miałam bardzo szybko, bo torbiel była ogromna, więc było ryzyko, że pęknie, i się zrobi jeszcze gorzej.

Operacja przebiegła bez problemów, miałam cięcie proste brzucha. Zazwyczaj torbiele jajników usuwa się takim cięciem jak cesarka, ale moja była za duża i mogłaby przez tą dziurę nie przejść...

Operacja pod narkozą, więc zero bólu... Obudziłam się, to trochę bolało, ale cały czas byłam na przeciwbólowych lekach, więc do wytrzymania... Kilka dni w szpitalu na kleiku ryżowym i do domu

Przed kilka dni wolniej chodziłam, bo trochę bolało, ale tuż po zdjęciu szwów poszłam tańczyć

W moim przypadku nie była to torbiel jajnika, lecz jajowodu... Przy którejś owulacji zrobił się pęcherzyk powietrza, który później rósł, rósł, aż w końcu stał się piłką w moim brzuchu Musieli wyciąć torbiel razem z jajowodem, bo jajowód był spłaszczony i przyklejony do torbieli. Jajnik zostawili, choć poza kwestią hormonalną na nic się bez jajowodu nie zda... Co najśmieszniejsze, dowiedziałam się o tym, że nie mam jajowodu, dopiero na badaniach kontrolnych...

Także co mogę powiedzieć, to u mnie było dużo strachu przed operacją (dowiedziałam się o torbieli w trakcie egzaminów maturalnych, a miałam operację dzień po ostatnim), ale wszystko skończyło się dobrze.

Blizna nie wygląda źle, trzeba się nią dobrze zaopiekować i będzie git..

A najważniejsze i tak jest zdrowie... Tu nie ma żadnej wątpliwości...

Dlatego trzymam kciuki, żeby wszystko poszło gładko!!

Pozdrawiam

A jeszcze śmieszna sprawa przy badaniach kontrolnych...

Ja do p. doktora: To była ogromna torbiel okołojajowodowa...
p. doktor: Ogromna?! 15x12x8 mm to nieduża...
Ja: Panie doktorze, ale to w centymetrach...
p. doktor: AAAAAA! W centrymetrach!! No to ogromna!!

Niewielkie, kilkumilimetrowe cysty na tarczy szyjki macicy.
OBJAWY I PRZEBIEG

Torbiele Nabotha (ovulae Nabothi) to niewielkie pojedyncze lub mnogie zmiany przypominające pęcherzyki wypełnione treścią śluzową, występujące na szyjce macicy. Są to zmiany łagodne, nie dające żadnych objawów i najczęściej nie wymagające leczenia. Jeżeli towarzyszy im stan zapalny wówczas torbielki mogą być wypełnione treścią śluzowo-ropną. Widoczne są one podczas rutynowego badania ginekologicznego we wziernikach. Powstają na skutek zatkania gruczołów wytwarzających śluz. Pojawiają się najczęściej w trakcie samoistnego gojenia się nadżerki, kiedy nabłonek wielowarstwowy płaski zostaje zastępowany nabłonkiem walcowatym. Zatyka on wówczas gruczoły, śluz nie ma więc ujścia i gromadzi się powodując powstanie torbielek. Opinie, co do konieczności usuwania torbieli są wśród ginekologów podzielone. Jedni opowiadają się za ich usunięciem inni preferują obserwację. Torbielki wykazują tendencję do nawrotów.
WEZWIJ LEKARZA, GDY...

Podczas rutynowej wizyty ginekologicznej, gdy zostaną stwierdzone torbiele Nabotha lekarz prowadzący powinien pobrać wymaz cytologiczny, jak również przedstawić pacjentce dalsze postępowanie. Jest ono uzależnione od wielkości torbieli oraz od wyniku badania cytologicznego. Nie wymagają one pilnej interwencji ginekologicznej. Jeżeli lekarz podejmie decyzję o konieczności usunięcia torbieli wykonuje się zabieg, w trakcie którego torbielka zostaje nakłuta, jej zawartość usunięta, a następnie opróżniona torbielka przymrożona ciekłym azotem (krioterapia) lub wypalona laserem lub za pomocą elektrokoagulacji. Płyn z torbielki czasami posyła się do badania bakteriologicznego. Zabieg jest niebolesny i nie wymaga znieczulenia ani pobytu w szpitalu. Może być wykonany w warunkach ambulatoryjnych.
LECZENIE DOMOWE

Po zabiegu mogą pojawić się nieznaczne wodniste upławy. Przez okres około 2 tygodni należy unikać współżycia oraz kąpieli w wannie. Należy również zrezygnować z korzystania z otwartych akwenów wodnych oraz basenów. Szczególne znaczenie ma przestrzeganie odpowiedniej higieny intymnej.

[ Dodano: 2007-05-11 ]

Monika jeśli to guz, a nie torbiel to raczej trzeba usunąć, jak najszybciej. Mięśniaki są na macicy, a nie na jajnikach Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale postępowanie jest takie:
3. Postępowanie u kobiet przed menopauzą z rozpoznanym guzem jajnika
3.1. Guzy mniejsze niż 6 cm.
U kobiet miesiączkujących rozpoznanie guza jajnika torbielowatego mniejszego w największym wymiarze niż 6cm może być związane z czynnością hormonalną w cyklu miesiączkowym. Aby zróżnicować torbiele czynnościowe od guzów jajnika należy powtórzyć badanie ginekologiczne i ultrasonograficzne w następnym cyklu miesiączkowym. Utrzymywanie się lub jego wzrost w kolejnym badaniu jest wskazaniem do operacyjnego jego usunięcia. Torbiele tekaluteinowe współistniejące z zaśniadem groniastym powinny być obserwowane do 6 miesięcy po ewakuacji zaśniadu. Nie są wskazaniem do interwencji chirurgicznej o ile nie nastąpią objawy ostrej martwicy guza lub jego skręcenie.

Małe guzy jajnika bez ultrasonograficznych cech procesu złośliwego można operować laparoskopowo, o ile operator w czasie zabiegu potrafi zachować zasady aseptyki onkologicznej i chora podpisała zgodę na rozszerzenie zabiegu do laparotomii oraz wykonania odpowiedniego protokołu operacji w przypadku śródoperacyjnego rozpoznania nowotworu złośliwego.

3.2. Guzy większe niż 6 cm.
Guzy jajnika większe niż 6cm stanowią wskazanie do leczenia operacyjnego drogą laparotomii. Laparoskopia może być wykonana jedynie, gdy guz ma średnicę poniżej 10cm i nie wykazuje podejrzanych cech w badaniu ultrasonograficznym, a stężenia markerów są w granicach normy laboratoryjnej.

4. Postępowanie u kobiet po menopauzie z guzem jajnika
U kobiet po menopauzie rozpoznanie guza jajnika o dowolnej wielkości jest wskazaniem do leczenia operacyjnego. Laparoskopia jest dozwolona przy braku cech złośliwości guza w badaniu ultrasonograficznym, prawidłowym stężeniu CA125 i wyłącznie przy zabezpieczeniu chirurgicznym w worki endo-bag.
ten artykuł jest na stronie forum
http://www.nowotwor.eu/viewtopic.php?t=76

A czy lekarz zalecił Ci badanie markerów CA125 i jaki jest wynik? Powinnaś mieć takie badanie wykonane z krwi.
pozdrawiam Robert

Kiki. Canes, coś nie bardzo pasuje mi postępowanie waszego lekarza. Przede wszystkim, jesli się bierze Clostil... to cykl powinnien być bezwzględnie monitorowany! Lekarz powinien obserwować jak rosną pęcherzyki, czyli tez patrzeć jak na lek sie reaguje. Jesli pecherzyki rosły do 3-5 cm tzn,że dawka była za duża. To już nie pęcherzyki a torbiele, które tworzą sie, gdy takie pęcherzyki nie pękają. Jesli nie pekną to nici z ciąży, malo tego powinno sie poczekac do wchloniecia sie torbieli. Jesli sie nie wchlonią trzeba im pomoc hormonalnie. Najczęściej bierze sie wtedy antykoncepty - jakiś czas.
Canes - 3,5cm to już prawie torbiel. Lekarza, ktory zapisuje takie duze dawki clostil... a nie monitoruje cykl , uwazam za nieodpowiedzalnego!
Ja miałam cykl na clo... 3-5dc po 1 tabletce, cylk monitorowany w 9dc, 11dc i w 14dc miał 21mm. Dostałam Pergnyl na pęknięcie ale.... mąż nie dojechał do domu, takie moje szczescie...
Kolejny cykl też miałam monitorowany, ale już bez clo ( bo wtedy ten wiodący 21mm pekł a drugi 15mm został w postaci torbieli na koleny cyk. Wniosek taki,że dość mocno zareagowałam nawet tylko na 3 tabl. Dlatego kolejny cykl też był monitorowany ale był zupełnie naturalny. Pęcherzyk sam pieknie urósł i sam pekl. Owu- książkowa. Monitoring w 9dc, 11dc w 14dc a w 16 - już pęrzerzyka nie było. Dostałam wtedy od 16-26dc luteinę (progesteron) na wzmocnienie II fazy i podtrzymenie ewentualnej ciązy. Niestety tym razem się nie udało, ale przynajmniej wiem, że wszystko bylo ok.
Jak przeczytałam wasze posty to aż się wystraszyłam. Dziewczyny uważajcie! Może warto udać się do specjalisty od nieplodnośc a nie do zwyklego ginekologa. Ci - najcześciej nie przyznają sie,że nie radzą sobie z problemem. Ja na szczęście leczę się w specjalistycznej klinice i to mi też daje jakiś mimo wszystko komfort.
pozdrawiam

cześć,
Olena - to super wiadomość!!! (z tym rodzeństwem dla Martusi). Skoro Ty już wcześniej o tym myślałaś a teraz Twój mąż sam to proponuje to myślę, że nie ma na co czekać Mój by chyba padł ze szczęścia gdybym mu to zaproponowała. Teraz jest na mnie obrażony z powodu tego zastrzyku antykoncepcyjnego. Mówi, że "zrobiłam go na całego".

A muszę dodać, że wbrew krążących o nim opinii ja czuję się po nim bardzo dobrze. Nic mi się nie dzieje, nie wspomnę i muszę dodać, że nawet nie miałam po nim żadnych plamień - a ponoć to jest normą. (może ze mną coś jest nie tak ? ).

Polyana - no właśnie zauważyłam, że żadna z forumowiczek o nim nie słyszała Nam o nim mówiła pani pediatra na ostatnim szczepieniu więc chyba on musi być... Muszę chyba się do niej wybrać jeszcze raz w tej sprawie. Bo aż dziwne.
A co do torbieli to mam pytanie. Bo pewno nie dotarłaś do mojego starego wątku. Ale właśnie ostatnio jak byłam u ginekologa to poruszyłam temat tego, iż pobolewał mnie jakiś czas brzuch. Tak dziwnie, że aż czasami nie mogłam usiąść, bo czułam takie rwanie lub ucisk. Przy badaniu strasznie mnie bolało (jak nigdy dotąd) a, że akurat byłam przed miesiączką to lekarz nie chciał niczego stwierdzić, na 100% ale powiedział, że wygląda to na torbiele. Tylko głową kręcił i nic mi nie chciał powiedzieć. Ja oczywiście się wystraszyłam, bo nic o nich nie wiem. Możesz mnie trochę uświadomić? Czy się je leczy czy operuje? Czy środki antykoncepcyjne zmniejszają je ?? bo tak zrozumiałam z Twojej wypowiedzi itd.

Kluseczka - dobrze, że u Ciebie wszystko dobrze Jak ja wróciłam do pracy to pierwsze miesiące też tak wyglądały jak u Ciebie. Jaś dosłownie nie opuszcza mnie na krok. Ale nie ma co się dziwić dziecku. Musi się nacieszyć mamą. Teraz już jest lepiej, chyba więcej rozumie i dał mi więcej luzu A z ciocią to może naprawdę rozważ to co mówi Polyana. Myślę, że to dla Was byłaby najlepsze.

Lena - pochwal się co wymyśliłaś na Dzień Ojca Szybka z Ciebie kobita i taka zorganizowana. Ja to zawsze na ostatnią chwilę. Mebelki bardzo fajne. Gdyśmy nie mieli tamtych to pewno bym się na takie jak Ty zdecydowała. Bo są kolorowe i takie bardziej dziecięce.

A co do uroczystości i przyjemności w najbliższym czasie... to też mam imieniny (tak jak Lena) i my również mamy rocznicę ślubu 24 czerwca i to już 6

Wlasnie wrocilismy z AR z Wroclawia. Nie zrobiono w koncu biopsji (bezposrednie zagrozenie zycia, a diagnoze udalo sie zrobic i bez tego) - na podstawie kompletnych tym razem wynikow moczu (po raz pierwszy robionego..), krwi i USG u Atamanuka, stwierdzono : to co weterynarze - ci sensowniejsi widzieli jako zamazany obraz- (bo mniej sensowni widzieli tylko stan zapalny) - bylo ogromnymi torbielami na obu nerkach. Nerki sa kompletnie zniszczone- normalna nerka ma wymiary ok 4.5 na 5 cm -Foxowe obie sa 4.5 na 2, z czego 1 cm zajmuja torbiele, i juz nie wygladaja jak nerki- sa ksztaltu cygara, a nie fasoli. Z wywiadu i wynikow wczesniejszych badan potwierdzono ze Fox mial juz z nimi problem w zeszlym roku- gdyby nie zbagatelizowano w lecznicy zanizonych znacznie wynikow krwi, podjete wczesniej leczenie mogloby znacznie przedluzyc zycie. Wypytalam i o tego Addisona po raz trzeci, i o anemie hemolityczna- po raz drugi. Tych chorob nie stwierdzono na podstawie badan, a zatem przynajmniej jedno jest lepiej- dzieciom nie przekazal tych chorob.
Fox mimo dawek erytropoetyny, prawie wogole nie tworzy czerwonych krwinek. Spadla znowu ich ilosc- zblizamy sie do wartosci krytycznej. Anemia spowodowana zostala wlasnie tak rozleglym uszkodzeniem funkcji nerek. Wet zdziwil sie ze pies jest tak aktywny- w jego stanie powinien juz pelzac.
Zalecenie: leczenie paliatywne. I tyle.
Samo zniszczenie nerek moze byc spowodowane masa przyczyn : albo infekcja, albo wada rozwojowa w zyciu plodowym, albo wada rozwojowa juz po urodzeniu.
Po drodze wstapilismy jeszcze raz do Chorzowa, po krople- teraz dostawac ich bedzie mniej, az do konca.
Myslalam ze Fox dozyje przynajmniej przybycia nowego Tollera do nas- a tak, to nie wiadomo czy dozyje urodzin swoich dzieci.
W przyszlym tygodniu bierzemy urlop. Nie moze byc tak ze jego ostatnie dni uplyna tylko na wizytach u wetow, i czekaniu na smierc. Musi miec szczesliwe, wspaniale dni, tym bardziej ze nie zniose mysli ze teraz tylko sie boi- musi sie choc troche cieszyc, i musi - tak tylko jak bedziemy potrafili- zyc jak najbardziej normalnie.

miałam nieregularne miesiaczki do zawsze i do tego paskudnie przetłuszczające sie włosy. O dziwo cera była bez zarzutu- nigdy żadnej krostki... W pewnym momencie trafiłam do lekarki ze względu na te miesiaczki powiedziałam jej tez o włoskach w niepożądanych miejscach ale zostałam wysmiana... zbierałam sie ponad rok by iśc do innego gina w końcu dotarłam i gin po zrobieniu mi USG stwierdził torbiele na jajnikach i dostałam antyki na wchłonięcie torbieli oczywiście o jakichkolwiek badanich nie było mowy był rok 1991. Potem sie tak bimbałam od gina do gina po leki na wywołanie miesiączki.. aż trafiłam na gina który mnie bardzo nastraszył : że nigdy mieć dzieci nie będe ze czeka mnie operacja itp itd.. przy robieniu cytologii trafiłam na lekarke która mnie uspokoiła zleciła badania hormonalne na które wtedy sie czekało 3 mies. wyniki były kiepskie. Ziarno niepewności zostało zasiane...NAwet po kryjomu kupiłam ksiazke o niepłodnosci i sie nia zaczytywałam... Nastepny gin rozpoznał PCO i powiedział że gdybym chciała mieć dzieci to mam szukać w Bytomiu dr Horaka. co tez pół roku póżniej uczyniłam i stad moje maluchy... Juz przy pierwszej stymulacji CLO sie udało. Oczywiście od razu na wejście dostałam duphaston... Stralismy sie do razu gdy tylko skończyłam studia bo mielismy w planach lata walki o dziecko a tu niespodzianka.. po drugim dziecku kóre jest darem z niebios (jajniki same sie odblokowały po ciazy) objawy PCO powróćiły ze zdwojona siłą... po przejsciu przez 3 lekarzy z których tylko 3 jest w miarę sensowny nastawiam sie na państwowe leczenie bo w końcu przydałaby sie porządna diagnostyka... po drodze była huśtawka wagowa huśtawka nastrojów a teraz hustawka poziomu glukozy (ale niepotwierdzona klinicznie)...to tyle w szybkim skrócie

Witam:)
Moja historia z endoz aczela sie ponad rok temu kiedy wyladowalam na ostrym dyzurzez goraczka wymiotami i "ostrym brzuchem" najpierw podejrzenie wyrostek ,,,po badaniach ciaza pozamaciczna na koniec stwierdzono zapalenie przydatkow i wypisano mnie do domu z lekami...( moj pozniejszy lekarz podejrzewal ze to torbiel pekl tylko ze mnie pogotowie wzielo pod wieczor dopiero do szpitala i ze on sie mogl juz rozlac do tej pory)
Od wtedy zaczely mi sie potworne bole brzucha .. ladowalam praktycznie co weekend wszpitalu na dyzurze i dosttawalam zastrzyki przeciwbolowe az ktoregos dnia jakis jeden madry lekarz stwierdzil ze zrobi usg i wyszlo ze mam torbiela na prawym jajniku .Od tamtej pory zaczelam szukac lekarza ktory by sie tym zajal.. szukalam informacji na ten temat trafilam wreszcie na lekarza ktory po zbadaniu od razu stawial ze to endo i najpierw dostalam jeszcze tabletki lutenyl a pozniej na zabiegu laparoskopowym ..w szpitalu sie okazalo ze mam torbiele na obydwu jaknikach i endo 3 stopnia rozsiane po calej jamie brzusznej .. obydwa jajowody niedrozne ..
Po wypisaniu dostalam danazol na zatrzymanie okresu - niestety sie fatalnie po nim czulam siadly mi stawy i watroba .. mam do tej pory uderzenia goraca chociaz juz od trzech miesiecy jestem na tabletkach anty.. Teraz wlasnie mam swoj pierwszy od pol roku okres ..
I jestem przerazona ta choroba .. Bardzo zle znioslam narkoze dusilam sie .. nie wyobrazam sobie znowu isc na zabieg.. szanse na dziecko mam ponoc znikome ..Z moim partnerem zyciowym tez nie uklada mi sie najlepiej od wykrycia tej choroby .. moje zycie sexualne jest znikome najpierw potworny bol przy stosunku teraz z kolei jestem wykonczona danazolem..zbieram pomalu sily.. Moje zycie zmienilo sie przez ten rok.Bedzie mi ogromnie milo jesli tutaj znajde wsparcie Czasami mam dosc jak pomysle ze to nie jest koniec mojego leczenia a dopiero poczatek.

Pozdrawiam serdecznie kobietki:*

1
Witam,
Jestem nowa na forum. Sama mam problemy z zatokami (kilka razy do roku zapalenie zatok). Kiedyś stwierdzono u mnie torbiele w zatokach, miałam się poddać zabiegowi ich usunięcia i wyprostowania przegrody nosowej, ale nie byłam zbyt szybka w podjęciu decyzji. A przy kolejnej wizycie u laryngologa i kolejnym zdjęciu RTG okazało się, że torbieli ... nie ma. Lekarz przyjął to z zadowoleniem, ale nie chciał mi wyjaśnić, dlaczego wcześniej proponował mi zabieg, skoro była szansa wyleczyć to bez zabiegu. Stwierdził , ze jestem zdrowa i nie muszę już leczyć się u laryngologa. Do tej pory zapalenie zatok zdarza mi się przynajmniej dwa razy do roku, w związku z zatokami mam problemy z gardłem. Dwa lata temu stwierdzono u mnie astmę ( to pewnie nie ma związku bezpośrednio z zatokami, ale również dotyczy dróg oddechowych), testy skórne nie wykazały żadnej alergii, ale wystarczy 1-2 dnia bez zyrtecu i budzę się z "kluską" w gardle. Aktualnie właśnie mam zapalenie gardła z gorączką 39 stopni, a właściwie to był stan na wczoraj , bo dziś już mam ropny katar. Dostałam amoksiklav 650. Martwi mnie jedna rzecz i proszę o rozwianie wątpliwości. Na 90% brałam ten antybiotyk w listopadzie (zapalenie zatok). Od tamtej pory żadnych innych antybiotyków, ale i tak się zastanawiam, czy nie powinnam dostać czegoś innego? Lekarka miała kartę, nie jestem pewna czy w nią spojrzała, a ja pomyślałam o tym, jak zobaczyłam opakowanie w aptece. Ponadto bardzo proszę o odpowiedź czy torbiele w zatokach mogą tak po prostu zniknąć? Jak skutecznie wyleczyc zatoki? Jak stwierdzić, co jest alergenem, jeżeli testy nic nie wykazują, aleki przeciwlalergiczne działają? Bardzo trudno mi zaakceptować fakt, ze biorę leki, które działają na objawy, a nie jestem w stanie wykluczyć (lub choć spróbować) przyczyny. Z moim niespełna 6-letnim synem sytuacja jest bardzo podobna. Będę wdzięczna za wszelkie sugestie, oraz odpowiedź, czy nie powinnam zmienić antybiotyku.